Maja Chwalińska pokonała 7:5, 6:1 Igę Świątek w półfinale turnieju Wuhan Open 2026 rangi WTA 1000. W spotkaniu Polek nie brakowało emocji i zwrotów akcji. W pierwszym secie to Iga Świątek prowadziła 5:3, jednak Maja Chwalińska zdołała odwrócić losy partii. Drugi set to już efektowne zwycięstwo niżej notowanej z Polek 6:1, dzięki czemu po raz pierwszy w karierze zagra w finale turnieju WTA 1000. Martwić mogą problemy zdrowotne Igi Świątek, która w premierowej odsłonie korzystała ze wsparcia fizjoterapeutki.
Historyczny mecz Polek w półfinale turnieju WTA 1000
Już przed rozpoczęciem tego meczu zapisał się on w historii polskiego tenisa. Po raz pierwszy w turnieju rangi WTA 1000 zagrały dwie Polki i losowanie drabinki sprawiło, że mierzyły się ze sobą. Iga Świątek (9. WTA) i Maja Chwalińska (22. WTA) to rówieśniczki, które od lat nie ukrywają, że się przyjaźnią. Przez lata wspólnie startowały w turniejach juniorskich, jednak w rywalizacji seniorskiej zdecydowanie lepiej radziła sobie Iga Świątek. Ostatnie miesiące są jednak wyjątkowe w wykonaniu Mai Chwalińskiej, która dołączyła do grona najlepszych tenisistek świata.
Wielkie emocje, problemy Świątek i wielki finał dla Mai Chwalińskiej
Spotkanie w Wuhan rozpoczęło się spokojnie. Obie zawodniczki utrzymywały podanie do stanu 2:2. Jako pierwsza problemy miała Maja Chwalińska, która w czwartym gemie musiała bronić break pointa. To się udało. Po chwili sama zanotowała przełamanie i wyszła na 3:2. Była liderka światowego rankingu nie złożyła broni i szybko odrobiła straty. Na tablicy wyników było 3:3. To napędziło Igę Świątek. Poszła po kolejne przełamanie i wyszła na 5:3. W dziewiątym gemie prowadziła już 40:15 i miała dwie piłki setowe. Wtedy kapitalny powrót zanotowała Maja Chwalińska. W dramatycznych okolicznościach odrobiła stratę przełamania. W końcówce tej partii to niżej notowana Polka zachowała więcej spokoju i była skuteczniejsza. Wygrała 7:5, co zapowiadało sensację. W międzyczasie Iga Świątek poprosiła o przerwę medyczną z powodu bólu odczuwanego w lewym udzie.
Ostatecznie Iga Świątek po przerwie wyszła na kort i kontynuowała grę. Z obandażowaną nogą nie była w stanie nawiązać walki z rozpędzoną Mają Chwalińską. Drugi set był jednostronny. Oglądaliśmy pełną dominację Chwalińskiej, która błyskawicznie wygrała 6:1. Iga Świątek ambitnie dograła mecz do końca, nie chcąc kończyć go przed czasem. Nie wiadomo jednak, na ile groźna jest jej kontuzja i kiedy wróci do gry.
Iga Świątek (Polska, 7) – Maja Chwalińska (Polska, 16) 5:7, 1:6
Maja Chwalińska – Sonay Kartal w finale turnieju w Wuhan
W wielkim finale turnieju Dongfeng Voyah Wuhan Open rangi WTA 1000 zmierzą się Maja Chwalińska i Brytyjka Sonay Kartal (170. WTA), która notuje dobry powrót po kontuzji pleców. Spotkanie zapowiada się na wyrównane, jednak nieznaczną faworytką wydaje się Polka. To dla niej drugi wielki finał w tym sezonie. Na początku czerwca zagrała w finale turnieju wielkoszlemowego Roland Garros, w którym musiała uznać wyższość Rosjanki Mirry Andriejewej. Teraz liczy na historyczne zwycięstwo. Spotkanie odbędzie się w niedzielę 18 października o 12:30 czasu polskiego. Maja Chwalińska po turnieju w Wuhan zanotuje awans w rankingu WTA. W zestawieniu na żywo jest na 12. pozycji.

































































































