STS KOD PROMOCYJNY | TYPELEK

Mistrzostwa Europy
15.09 18:00
Polska
vs
Ukraina
1.15
5.5
Ekstraklasa
15.09 20:30
Korona Kielce
vs
Górnik Zabrze
2.65
3.5
2.65
Mistrzostwa Europy
16.09 18:00
Polska
vs
Bułgaria
1.3
3.5
LaLiga
16.09 21:30
Barcelona
vs
Racing Santander
1.07
13.5
27

Raków – Zrinjski Mostar 1:0. Medaliki na trzecim miejscu w tabeli

Autor: Łukasz Głębocki
Strona głównaPiłka nożnaEkstraklasaRaków – Zrinjski Mostar 1:0. Medaliki na trzecim miejscu w tabeli
Dodaj Gotowi na Sport jako preferowane źródło w Google Nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach

Raków Częstochowa wygrał 1:0 ze Zrinjskim Mostar w piątej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA. Gola na wagę trzech punktów strzelił Jonatan Braut Brunes, który wykorzystał rzut karny. Dla Medalików to trzecie zwycięstwo w obecnej edycji rozgrywek. Pozostają niepokonani i awansowali na trzecie miejsce w tabeli, zbliżając się do bezpośredniego awansu do 1/8 finału. 

Raków przystępował do tego meczu jako faworyt 

Po pierwszych czterech kolejkach Ligi Konferencji UEFA Raków Częstochowa miał na koncie osiem punktów. W poprzednim meczu efektownie wygrał 4:1 z Rapidem Wiedeń, zbliżając się do ścisłej czołówki w tabeli. To sprawiało, że do spotkania ze Zrinjskim Mostar z Bośni i Hercegowiny przystępował jako faworyt. Podopieczni Marka Papszuna pozostawali niepokonani w rozgrywkach, a u siebie wygrali oba wcześniejsze mecze. Dla porównania Bośniacy mieli sześć punktów, jednak wszystkie wywalczone przed własną publicznością. 

Odpowiedzialna gra i jednobramkowe zwycięstwo

W spotkanie lepiej weszli gracze Rakowa. W pierwszych minutach to oni byli lepsi, jednak zabrakło konkretów. Później coraz śmielej poczynali sobie piłkarze z Bośni i Hercegowiny. Na szczęście defensywa Rakowa zachowała czujność i nie dała się pokonać. W 34. minucie do siatki trafił Jonatan Braut Brunes i na stadionie Sosnowcu wybuchł szał radości. Po analizie VAR okazało się jednak, że Tomasz Pieńko był wcześniej na pozycji spalonej i bramka słusznie nie została uznana. Wydawało się, że pierwsza połowa skończy się wynikiem 0:0. Tak się nie stało. W doliczonym czasie gry ręką we własnym polu karnym zagrał Nemanja Bilbija i sędzia podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Brunes i było 1:0.

Po zmianie stron gospodarze starali się kontrolować przebieg gry. Wypracowali sobie kilka okazji, jednak byli nieskuteczni. Dobre sytuacje strzeleckie zmarnowali m.in.: Jonatan Braut Brunes, Lamine Diaby-Fadiga czy Imad Rondić. Goście też mieli swoje szanse. Na szczęście w decydujących momentach pudłowali lub świetnie w bramce częstochowian spisywał się Oliwier Zych. Ostatecznie udało się utrzymać skromne prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego. Raków wygrał 1:0 i jest o krok od bezpośredniego awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji UEFA.

Raków Częstochowa – Zrinjski Mostar 1:0 (1:0)

W ostatniej kolejce wyjazdowe starcie w Nikozji

Przed Rakowem ostatni mecz w fazie ligowej. Dokładnie 18 grudnia zespół ten poleci na Cypr, aby w Nikozji zmierzyć się z tamtejszą Omonią. Podopieczni Marka Papszuna potrzebują minimum remisu, aby utrzymać miejsce w TOP 8 tabeli, jednak zależeć do będzie od innych wyników. W przypadku zwycięstwa nie będzie żadnych wątpliwości. Omonia zajmuje 15. miejsce w tabeli i ma osiem punktów. Cypryjczycy wciąż walczą o awans do strefy pucharowej, dlatego ten mecz zapowiada się niezwykle ciekawie.

Łukasz Głębocki
Łukasz Głębocki
Od dziecka pasjonował mnie sport i nieprzerwanie trwa to do dziś. Przygodę z piłką nożną przerwały mi jednak urazy. Przez kilka lat pracowałem w piłkarskich gabinetach. Jestem absolwentem m.in. kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna i o sporcie mogę pisać, a także mówić godzinami.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Ranking najlepszych piłkarzy świata

Piłka nożna to jeden z najpopularniejszych sportów na świecie. W Europie i Ameryce Południowej nie ma sobie równych. Poczynania najlepszych graczy śledzone są przez...

TOP 10 najlepszych siatkarzy w historii reprezentacji Polski

Polska siatkówka od lat należy do ścisłej światowej czołówki. Młodzi kibice nie pamiętają, że w latach 70. ubiegłego wieku również mieliśmy do czynienia ze...