Raków Częstochowa wygrał 1:0 ze Zrinjskim Mostar w piątej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA. Gola na wagę trzech punktów strzelił Jonatan Braut Brunes, który wykorzystał rzut karny. Dla Medalików to trzecie zwycięstwo w obecnej edycji rozgrywek. Pozostają niepokonani i awansowali na trzecie miejsce w tabeli, zbliżając się do bezpośredniego awansu do 1/8 finału.
Raków przystępował do tego meczu jako faworyt
Po pierwszych czterech kolejkach Ligi Konferencji UEFA Raków Częstochowa miał na koncie osiem punktów. W poprzednim meczu efektownie wygrał 4:1 z Rapidem Wiedeń, zbliżając się do ścisłej czołówki w tabeli. To sprawiało, że do spotkania ze Zrinjskim Mostar z Bośni i Hercegowiny przystępował jako faworyt. Podopieczni Marka Papszuna pozostawali niepokonani w rozgrywkach, a u siebie wygrali oba wcześniejsze mecze. Dla porównania Bośniacy mieli sześć punktów, jednak wszystkie wywalczone przed własną publicznością.
Odpowiedzialna gra i jednobramkowe zwycięstwo
W spotkanie lepiej weszli gracze Rakowa. W pierwszych minutach to oni byli lepsi, jednak zabrakło konkretów. Później coraz śmielej poczynali sobie piłkarze z Bośni i Hercegowiny. Na szczęście defensywa Rakowa zachowała czujność i nie dała się pokonać. W 34. minucie do siatki trafił Jonatan Braut Brunes i na stadionie Sosnowcu wybuchł szał radości. Po analizie VAR okazało się jednak, że Tomasz Pieńko był wcześniej na pozycji spalonej i bramka słusznie nie została uznana. Wydawało się, że pierwsza połowa skończy się wynikiem 0:0. Tak się nie stało. W doliczonym czasie gry ręką we własnym polu karnym zagrał Nemanja Bilbija i sędzia podyktował jedenastkę. Do piłki podszedł Brunes i było 1:0.
Po zmianie stron gospodarze starali się kontrolować przebieg gry. Wypracowali sobie kilka okazji, jednak byli nieskuteczni. Dobre sytuacje strzeleckie zmarnowali m.in.: Jonatan Braut Brunes, Lamine Diaby-Fadiga czy Imad Rondić. Goście też mieli swoje szanse. Na szczęście w decydujących momentach pudłowali lub świetnie w bramce częstochowian spisywał się Oliwier Zych. Ostatecznie udało się utrzymać skromne prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego. Raków wygrał 1:0 i jest o krok od bezpośredniego awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji UEFA.
Raków Częstochowa – Zrinjski Mostar 1:0 (1:0)
W ostatniej kolejce wyjazdowe starcie w Nikozji
Przed Rakowem ostatni mecz w fazie ligowej. Dokładnie 18 grudnia zespół ten poleci na Cypr, aby w Nikozji zmierzyć się z tamtejszą Omonią. Podopieczni Marka Papszuna potrzebują minimum remisu, aby utrzymać miejsce w TOP 8 tabeli, jednak zależeć do będzie od innych wyników. W przypadku zwycięstwa nie będzie żadnych wątpliwości. Omonia zajmuje 15. miejsce w tabeli i ma osiem punktów. Cypryjczycy wciąż walczą o awans do strefy pucharowej, dlatego ten mecz zapowiada się niezwykle ciekawie.



























