Industria Kielce zagrała dobre spotkanie i długo zachowywała nadzieję na odrobienie strat w dwumeczu z Fuechse Berlin. Ostatecznie wyjazdowe starcie zakończyło się remisem 37:37. Tym samym kielczanie na etapie 1/8 finału żegnają się z Ligą Mistrzów, notując jeden z najgorszych występów w Europie w ostatnich latach. Nie złożyli jednak broni. Teraz skupią się na grze na krajowym podwórku.
Sześć bramek straty było nie do odrobienia
Pierwszy akord tego dwumeczu rozegrano tydzień temu w Kielcach. Wówczas Industria wysoko przegrała 27:33, czym skomplikowała swoją sytuację. W Berlinie musiała wygrać różnicą minimum sześciu goli i to gracze Fuechse byli faworytami. Podopieczni Tałanta Duszejbajewa jednak od początku nie składali broni. Grali zdecydowanie lepiej, niż przed własną publicznością.
Spotkanie rozpoczęło się od gry gol za gol. Pod koniec pierwszej połowy przyspieszyli kielczanie. Odskoczyli na kilka goli i odżyły nadzieje na awans. W pewnym momencie różnica wynosiła już cztery gole. Na przerwę jednak gracze Industrii schodzili przy prowadzeniu 24:21, co wyglądało bardzo obiecująco. W drugiej połowie jednak gospodarze szybko odrobili straty. Doprowadzili do remisu. Kielczanie znów przyspieszyli i ponownie odskoczyli na cztery gole. Było 35:31 i pachniało sensacją. Niestety końcówka należała do graczy Fuechse Berlin. Kielczanie nie wytrzymali ich naporu. Nieco zabrakło. Spotkanie zakończyło się remisem 37:37, co oznacza pożegnanie wicemistrzów Polski z Europą.
Fuechse Berlin – Industria Kielce 37:37 (21:24)
Najsłabszy występ kielczan od kilku lat
Niestety za Industrią Kielce najsłabszy występ w Lidze Mistrzów od kilku lat. Po raz ostatni odpadli na etapie 1/8 finału w sezonie 2020/2021. W dwóch kolejnych dochodzili do finału i zdobywali srebrne medale. Przed rokiem przygoda kieleckiego zespołu zakończyła się na ćwierćfinale. Tym razem było nieco gorzej i odpadają już w 1/8 finału. Teraz mogą skupić się na krajowym podwórku. Na kolejkę przed końcem sezonu zasadniczego są liderami Orlen Superligi i chcą odzyskać tytuł stracony przed rokiem na rzecz Orlen Wisły Płock. Do tego są w grze o triumf w Pucharze Polski.