Lech Poznań zremisował 1:1 z Sunderlandem w 3. kolejce fazy ligowej Ligi Europy. To pierwszy punkt mistrzów Polski w tej edycji rozgrywek. Spotkanie zaczęło się fatalnie, bo od gola straconego już w drugiej minucie. Gracze Kolejorza się nie poddali i w drugiej połowie doprowadzili do remisu za sprawą Leo Bengtssona. Obie strony miały wiele okazji, jednak skończyło się podziałem punktów.
Kolejorz przystępował do meczu z Sunderlandem w kiepskiej sytuacji
Mistrzowie Polski do meczu z Sunderlandem przystępowali w minorowych nastrojach. Fatalnie rozpoczęli fazę ligową Ligi Europy i po dwóch kolejkach mieli bilans bramkowy 0:8. Nie napawało to optymizmem przed starciem z przedstawicielem angielskiej Premier League. Choć goście zajmują dopiero 19. miejsce w lidze, to jednak byli zdecydowanymi faworytami do zwycięstwa w tym meczu. Kibice jednak nie zawiedli i tłumnie pojawili się na stadionie przy ulicy Bułgarskiej, aby dopingować swoich ulubieńców.
Mecz niewykorzystanych szans i remis 1:1. Lech powinien szanować ten punkt
Spotkanie z Sunderlandem rozpoczęło się bardzo źle. Już w drugiej minucie fatalny w skutkach błąd popełniła obrona Kolejorza z bramkarzem Mateuszem Lisem na czele. Piłkę przejęli goście. Dośrodkowanie wykorzystał Timur Tutyerov i było 0:1. Na szczęście później bramkarz mistrzów Polski grał zdecydowanie lepiej i w wielu sytuacjach uratował zespół przed stratą kolejnych goli. W pierwszej połowie obronił siedem strzałów. Do tego raz uratował go słupek. Dzięki temu Lech schodził na przerwę przy wyniku 0:1.
Po zmianie stron było zdecydowanie lepiej. Trener Niels Frederiksen dokonał kilku zmian. W 62. minucie na boisku pojawił się Leo Bengtsson i to on osiem minut później doprowadził do wyrównania. Pomocnik wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i idealnie nabiegł na piłkę odbitą przez defensora. Uderzył z pierwszej piłki i płaskim strzałem pokonał bramkarza Sunderlandu. Do końca spotkania obie drużyny miały kolejne sytuacje. Bliższy zwycięstwa był Sunderland, jednak więcej goli nie oglądaliśmy. Skończyło się remisem 1:1.
Lech – Sunderland 1:1 (0:1)
Kiedy kolejne mecze Lecha Poznań?
Kolejne spotkanie Lecha Poznań w Lidze Europy dopiero 5 listopada. Wtedy Kolejorz rozegra mecz wyjazdowy z Benficą Lizbona i nie będzie faworytem. Każdy punkt przywieziony z Portugalii będzie sukcesem. Mistrzowie Polski muszą regularnie punktować, jeżeli chcą włączyć się do walki o awans do fazy pucharowej. Wcześniej Poznaniaków czekają mecze ligowe z Legią Warszawa i Wisłą Kraków oraz starcie w STS Pucharze Polski z Siarką Tarnobrzeg.






































































































