Polskie akcenty w historii Giro d’Italia. Największe sukcesy biało-czerwonych w tym prestiżowym wyścigu kolarskim

Strona głównaKolarstwoGiroPolskie akcenty w historii Giro d'Italia. Największe sukcesy biało-czerwonych w tym prestiżowym...

Giro d’Italia to jeden z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wyścigów etapowych w kalendarzu kolarskim. Już 6 maja 2022 roku rozpocznie się jego 105. edycja, a na starcie tradycyjnie powinniśmy oglądać reprezentantów Polski. Choć w tym roku nie powinni odgrywać kluczowych ról w walce o wysokie pozycje w klasyfikacji generalnej, to na pewno stać ich na walkę na pojedynczych etapach. Tak bywało również przed laty, gdzie Polacy stawali na podium etapów wyścigu dookoła Włoch, a także plasowali się w czołówce klasyfikacji generalnej. Poznaj największe sukcesy biało-czerwonych w Giro d’Italia. 

Historia wyścigu 

Włoski wyścig Giro d’Italia uznawany jest za jeden z trzech największych wyścigów etapowych w roku. Jednym tchem wymieniany jest obok Tour de France oraz Vuelta a España. Od wielu lat formuła wyścigu opiera się na rozegraniu 21. etapów, pomiędzy którymi znajduje się łącznie kilka dni przerwy. Najbliższa, już 105. edycja zostanie rozegrana w dniach 6-29 maja. Tytułu zdobytego przed rokiem będzie bronił Kolumbijczyk Egan Bernal, a na starcie tradycyjnie nie zabraknie największych gwiazd w światowym peletonie. 

Najwięcej zwycięstw w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia odnotowali Włosi Alfredo Binda i Fausto Coppi oraz Belg Eddy Merckx. Każdy z nich aż pięciokrotnie zwyciężał w wyścigu i trudno wyobrazić sobie, by w najbliższych latach ktoś pobił ich osiągnięcia. Historycznie żaden z Polaków nie znalazł się na podium klasyfikacji generalnej, jednak osiągali oni mniejsze i większe sukcesy, o których warto wspomnieć. 

Lech Piasecki – jedyny polski zwycięzca etapu na Giro d’Italia

Najwięcej indywidualnych sukcesów etapowych ma na swoim koncie Lech Piasecki. Jest jedynym do tej pory Polakiem w historii Giro d’Italia, któremu udało się wygrać etap. Po pierwszy taki sukces sięgnął w 1986 roku w Sienie, gdzie wygrał jazdę indywidualną na czas. Etapy rozgrywane w tej formule wygrywał także w 1988 roku w Veneto oraz w 1989 roku w Riccione i we Florencji. Na ostatniej ze wspominanych edycji sięgnął również po zwycięstwo etapowe w Trydencie, dzięki czemu na koncie ma aż 5 wygranych etapów w wyścigu dookoła Włoch. 

Ponadto pięciokrotnie stawał także na niższych stopniach podium, w tym cztery razy w jeździe indywidualnej na czas. W 1987 roku  San Remo zajął 2. miejsce. Na najniższym stopniu podium stanął w 1987 roku w San Marino, a także w 1988 roku w Urbino oraz w 1990 roku w Bari i Cuneo. Te trzy ostatnie podia miały miejsce w jeździe indywidualnej na czas, w której Polak się specjalizował. Przez lata uważany był za jednego z najlepszych w całym peletonie. 

Rafał Majka – najlepszy Polak w klasyfikacji generalnej

Choć w swoich startach etapowych Rafał Majka ani razu nie stanął indywidualnie na podium Giro d’Italia, to jednak w klasyfikacji generalnej często był bardzo wysoko. Zajmował najwyższe miejsca w historii polskiego kolarstwa i kilkukrotnie był blisko podium. Szansę na kolejny dobry start będzie miał już w maju tego roku, gdy w barwach UAE Team Emirates ponownie pojedzie we włoskim wyścigu etapowym. 

Medalista olimpijski z Rio de Janeiro najwyżej w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia zajął 5. miejsce w 2016 roku. Wówczas w barwach Tinkogg pojechał znakomicie i do trzeciego Alejandro Valverde z Hiszpanii stracił 3:20 minuty. Bardzo dobrze poszło mu także w latach 2014 i 2019, gdy kończył zmagania na 6. miejscu. Za pierwszym razem do podium zabrakło mu równo 3 minuty. Nieco większą stratę zanotował 5 lat później, ponieważ do trzeciego Primoża Roglicia stracił wtedy ponad 4 minuty. Polak reprezentował wówczas Bora-hansgrohe. W dwóch pozostałych starach w Giro d’Italia plasował się na 7. miejscu (2013) oraz 12. miejscu (2020). 

Bartosz Huzarski blisko etapowej wygranej w 2012 roku

Bardzo blisko zwycięstwa etapowego w 2012 roku w Asyżu był Bartosz Huzarski. Zawodnik reprezentujący wówczas barwy ekipy NetApp wziął udział w decydującym ataku na 10. etapie Giro d’Italia 2012 i był o włos od wygranej. Ostatecznie na ostatnich metrach musiał uznać wyższość Hiszpana Joaquina Rodrigueza. Mimo wszystko drugie miejsce zajęte na etapie Giro d’Italia to wynik, który w historii polskiego kolarstwa przebił tylko Lech Piasecki. 

Zbigniew Spruch – specjalista od 3. miejsc w 1996 roku 

Wiele powodów do radości polskim kibicom w 1996 roku dał Zbigniew Spruch. Występujący w drużynie Panaria – Vinavil Polak aż trzykrotnie stawał wówczas na najniższym stopniu podium. Miało to miejsce podczas etapów kończących się w: Fiuggi, Vincenzy i Mediolanie. Ostatecznie w klasyfikacji generalnej zajął dopiero 47. miejsce, a na 20. pozycji znalazł się wówczas Zenon Jaskuła z Brescialat – Oyster. 

Przemysław Niemiec dwukrotnie trzeci w 2013 roku 

Kolejne dwa miejsca na podium dla Polski w 2013 roku wywalczył Przemysław Niemiec. Kolarz reprezentujący wówczas barwy Lampre – Merida zajmował trzecie miejsce na etapach kończących się na Gibraltarze oraz w Ivrei. Cały wyścig był niezwykle udany dla Przemysława Niemca, ponieważ w klasyfikacji generalnej zajął 6. miejsce i o jedno oczko wyprzedził Rafała Majkę. Do podium zabrakło mu niewiele. Do trzeciego Cadela Evansa z Australii stracił zaledwie 1:51 minuty i do końca pozostawał w walce o czołowe lokaty Giro d”Italia 2013. 

Kto jeszcze stawał na podium?

W ponad 100-letniej historii Giro d’Italia miejsca na podium na pojedynczych etapach zajmowali jeszcze Czesław Lang, Michał Gołaś oraz Joachim Halupczok. Pierwszy z nich zajął 3. miejsce w 1987 roku na etapie kończącym się w nadmorskim San Remo. Trzy lata później podczas etapu w Baselga di Pine na najniższym stopniu podium stanął Joachim Halupczok. Sukces Michała Gołasia miał miejsce równo 10 lat temu, gdy polski kolarz zajął 3. miejsce w Porto Sant’Elpidio podczas Giro d’Italia 2012. 

Ponadto poza Rafałem Majką i Przemysławem Niemcem w czołowej dziesiątce klasyfikacji generalnej Giro d’Italia dwukrotnie znalazł się Zenon Jaskuła. Najwyżej był w 1991 roku, gdy uplasował się na 9. pozycji. W 1993 roku skończył na 10. miejscu. 

Ostatnie duże sukcesy Polaków na tym wyścigu miały miejsce w 2013 roku. Od tego czasu najwięcej radości dostarcza polskim kibicom Rafał Majka, który we Włoszech jeździ bardzo równo i często walczy o czołowe lokaty w klasyfikacji generalnej. W maju 2022 roku będziemy mieć kolejną okazję do dopingowania naszych kolarzy w prestiżowym wyścigu zaliczanym do Wielkiego Touru. 

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Żan Tabak gwarancją wysokiej jakości. Czy Trefl Sopot odzyska dawny blask?

Przed obecnym sezonem władze Trefla Sopot podjęły ważną decyzję, że chcą włączyć się do walki o medale. W tym celu zwiększono budżet na zawodników, a...

Mecze siatkarskiej reprezentacji Polski. Co czeka siatkarzy w 2023?

Za nami emocjonujący rok w wykonaniu reprezentantek i reprezentantów Polski w siatkówce. Siatkarze pod wodzą Nikoli Grbicia zostali wicemistrzami świata oraz zdobyli brąz Ligi...