Polacy w UFC czyli 8 wspaniałych znad Wisły w najlepszej organizacji mieszanych sztuk walki

Strona głównaSporty walkiMMAPolacy w UFC czyli 8 wspaniałych znad Wisły w najlepszej organizacji mieszanych...

Zarówno w przeszłości, jak i teraz Polacy utożsamiani są z porządną marką w świecie mieszanych sztuk walki. Od czasu debiutu w UFC pierwszego reprezentanta naszego kraju, Tomasza Drwala, w federacji zdołało wystąpić już ponad 20 biało-czerwonych. Obecnie grono to liczy sześciu zawodników oraz dwie zawodniczki. Niepewna jest za to sytuacja Łukasza Brzeskiego, który miał już zapewniony kontrakt z amerykańskim gigantem, lecz przez problemy z dopingiem nie wiadomo jak potoczy się jego przyszłość.

Joanna Jędrzejczyk (waga słomkowa)

Nie ulega wątpliwości, że Joanna Jędrzejczyk jest królową polskiego MMA. Jest to najbardziej utytułowana, a zarazem najbardziej widowiskowo walcząca polska zawodniczka. Urodzona w Olsztynie fighterka swoją zawodową przygodę z mieszanymi sztukami walki rozpoczęła w 2012 roku. Już dwa lata później udało jej się zdobyć kontrakt z organizacją Dany White’a. W 2015 roku z kolei, po trzech stoczonych walkach pod sztandarem UFC, została mistrzynią w wadze słomkowej, a następnie pięciokrotnie obroniła wywalczony przez siebie tytuł. Na tronie gościła ponad 2 lata, aż do momentu, gdy pas z jej rąk wydarła Rose Namajunas. Warto podkreślić, że dla Jędrzejczyk była to pierwsza porażka w profesjonalnej karierze – po pięciu latach od debiutu. Od tego czasu dwukrotnie próbowała odzyskać trofeum wagi piórkowej, a także raz stanęła do walki o tytuł kategorii muszej. Wszystkie trzy walki jednak przegrała. Po raz ostatni do ringu weszła w marcu 2020 roku – mierzyła się wówczas z Zhang Weilli. Wielu sympatyków sportów walki uważa, że był to najlepszy pojedynek mieszanych sztuk walki w żeńskim wydaniu w historii. Na nasze nieszczęście, po niejednogłośnej decyzji, Polka jednak musiała znieść gorycz porażki.

Karolina Kowalkiewicz (waga słomkowa)

Pochodząca z Łodzi zawodniczka profesjonalną przygodę z MMA zaczynała w tym samym roku co wspomniana wcześniej Jędrzejczyk. Debiut dla UFC zaliczyła w 2015 roku i od początku obowiązywania kontraktu pokazała się z bardzo dobrej strony. Kowalkiewicz wygrała swoje trzy pierwsze walki z rzędu w amerykańskiej federacji, czym zasłużyła sobie na walkę o pas. Szansę na mistrzowski tytuł dostała w 2016 roku i walczyła wówczas z… Joanną Jędrzejczyk. Tę walkę przegrała jednakże przez jednogłośną decyzję – tym samym odnosząc pierwszą porażkę w karierze. Od tego czasu reprezentantka naszego kraju wchodziła do oktagonu UFC ośmiokrotnie, z czego tylko dwa razy wyszła z niego zwycięsko. Łodzianka obecnie ma na swoim koncie serię pięciu porażek z rzędu i najbliższy pojedynek może być kluczowy dla jej przyszłości w najlepszej światowej organizacji MMA.

Jan Błachowicz (waga półciężka)

Zestawienie polskich reprezentantów za oceanem po prostu trzeba zacząć od “Cieszyńskiego Księcia”. Pełna wzlotów i upadków kariera (w pewnym momencie znajdował się na skraju rozwiązaniu kontraktu z UFC) zaprowadziła go finalnie do mistrzowskiego pasa, który zdobył nokautując Dominika Reyesa we wrześniu 2020 roku. Niespełna pół roku później po raz kolejny udowodnił swoją wielkość i zszokował kibiców mieszanych sztuk walki na całym świecie. W marcu 2021 roku, podczas pierwszej obrony tytułu mistrza, zadał pierwszą w karierze porażkę Israelowi Adesanyi, który przez wielu sympatyków MMA uważany jest za jednego z najlepszych zawodników tej dyscypliny sportu w historii. Błachowicz następnie jednak stracił trofeum w walce z Gloverem Teixeirą, w październiku poprzedniego roku, co było jego ostatnim do tej pory występem w klatce UFC. W swoim najbliższym pojedynku stanie naprzeciwko Aleksandara Rakicia, lecz nie podano jeszcze oficjalnej daty tego starcia. Miało się ono odbyć pierwotnie 27 marca bieżącego roku, jednak z powodu kontuzji Polaka walkę przełożono.

Mateusz Gamrot (waga lekka)

Były dwukrotny mistrz KSW jest obecnie najlepiej prosperującym polskim fighterem w UFC. Co ciekawe, debiutancki występ dla organizacji był jego pierwszą i jedyną do tej pory porażką w karierze. Wówczas, w październiku 2020 roku, lepszy od Polaka okazał się Guram Kutateladze. Wynik tego pojedynku był jednak pełen kontrowersji. Z pewnością wydarzenie to stanowiło dla Gamrota cenną lekcję na przyszłość, z której wyciągnął wnioski w sposób wzorowy. Od tego czasu pochodzący z Bielska-Białej zawodnik odniósł pod sztandarem UFC trzy zwycięstwa – wszystkie przed czasem. Dwukrotnie przyznano mu przy tym bonus za występ wieczoru, a poddanie przez kimurę w walce z Jeremym Stephensem było najszybszym tego typu zakończeniem pojedynku w historii organizacji. Obserwując karierę tego zawodnika można bez wątpienia patrzeć optymistycznie w przyszłość. Pochwał nie szczędzą mu także koledzy z „American Top Team”, którzy chwalą Polaka za pracowitość i umiejętności. Śmiało można powiedzieć, że “Gamer” zmierza wielkimi krokami do pierwszej dziesiątki kategorii lekkiej UFC. Obecnie plasuje się w tym rankingu na 12. miejscu.

Marcin Tybura (waga ciężka)

Pochodzący z Uniejowa zawodnik jest naszym reprezentantem w świecie MMA za oceanem w wadze ciężkiej. Należy podkreślić, że Tybura plasuje się na 10. miejscu w rankingu UFC swojej kategorii wagowej. Z najlepszą organizacją mieszanych sztuk walki na świecie związany jest od kwietnia 2016 roku. Od tego czasu miewał lepsze i gorsze momenty w UFC – 9 wygranych i 6 przegranych. Awans do ścisłej czołówki zawodników królewskiej wagi miała mu zapewnić wygrana w ostatnim starciu z Alexanderem Volkovem. Polak odniósł jednak porażkę po decyzji sędziowskiej. Wobec tego zbliżająca się walka z Jairzinho Rozenstruikiem, która odbędzie się 10.04 br., będzie bardzo ważnym sprawdzianem dla “Tybura”.

Krzysztof Jotko (waga średnia)

33-latek zadebiutował w UFC w 2013 roku. Co prawda Polak nie należy do czołówki swojej kategorii wagowej organizacji, jednak zapracował swoimi występami na miano solidnej marki. Od tego czasu pod flagą amerykańskiej federacji odnotował bilans 10 zwycięstw i 5 przegranych. Na co dzień, tak jak wspomniany “Gamer” szlifuje swoje umiejętności w amerykańskim klubie mieszanych sztuk walki “American Top Team”.

Michał Oleksiejczuk (waga półciężka)

Pod sztandarem UFC walczy od października 2017 roku, zaś pierwszy zawodowy pojedynek w płaszczyźnie MMA stoczył w 2014 roku. Podpisanie kontraktu z największą organizacją mieszanych sztuk walki na świecie zajęło mu zatem tylko 3 lata w zawodowstwie. Jego przygoda w UFC zaczęła się jednak od niemałego falstartu – debiutanckie starcie co prawda wygrał, lecz uznano je później za nieodbyte z powodu pozytywnego wyniku testu dopingowego uzyskanego przez Oleksiejczuka. Od tego czasu wygrał w amerykańskim gigancie 4 pojedynki i 3 przegrał.

Marcin Prachnio (waga półciężka)

34-latek pierwszą styczność ze sportami walki zawdzięcza karate, w którym zresztą odnosił międzynarodowe sukcesy. Zawodnik w przeszłości był bowiem dwukrotnie medalistą Mistrzostw Europy w karate kyokushin. Jego przygoda z mieszanymi sztukami walki rozpoczęła się w 2013 roku (miał wówczas 25 lat), a dla UFC pierwszy występ zaliczył w lutym 2018 roku. Kontrakt z federacją Dany White’a zapewniły mu dobre występy w azjatyckiej organizacji ONE Championship. Prachnio na co dzień mieszka i trenuje w Holandii. Co ciekawe, żadnej walki w formule MMA w swojej karierze nie odbył w Polsce.

Łukasz Brzeski (waga ciężka)

Sytuacja zawodnika z Krakowa i jego angażu w UFC jest aktualnie niejasna. Brzeski bowiem wystąpił na gali Dana White’s Contender Series, w której wywalczył sobie kontrakt z najlepszą organizacją MMA na świecie. W organizmie Polaka po walce wykryto jednak doping, co spowodowało, że starcie uznano za nieodbyte. Dodatkowo zawodnik został zawieszony na 9 miesięcy przez komisję sportową z Nevady. W takich okolicznościach niejasna jest jego przyszłość w świecie mieszanych sztuk walki w Stanach Zjednoczonych.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Najlepsi polscy piłkarze w historii mistrzostw świata

Reprezentacja Polski 8 razy w historii grała na mistrzostwach świata. Niektóre z tych imprez przeszły nad Wisłą do legendy, o innych kibice woleliby zapomnieć....

Polscy piłkarze w Premier League. Angielska moda na biało-czerwonych

Aż ośmiu polskich zawodników mamy aktualnie w Premier League. Nigdy nie mieliśmy tak licznej, polskiej kolonii w rozgrywkach angielskiej elity. Tamtejsze kluby przekonały się...