Polacy w UFC, czyli kto reprezentuje biało-czerwone barwy w największej organizacji MMA na świecie

Strona głównaSporty walkiMMAPolacy w UFC, czyli kto reprezentuje biało-czerwone barwy w największej organizacji MMA...

Zarówno w przeszłości, jak i teraz Polacy utożsamiani są z porządną marką w świecie mieszanych sztuk walki. Od czasu debiutu w UFC pierwszego reprezentanta naszego kraju, Tomasza Drwala, w federacji zdołało wystąpić już ponad 20 biało-czerwonych. Obecnie grono to liczy aż ośmiu zawodników oraz jedną zawodniczkę. Sprawdź kto aktualnie reprezentuje nasze barwy narodowe pod sztandarem amerykańskiego giganta ze świata MMA.

Karolina Kowalkiewicz (waga słomkowa)

Pochodząca z Łodzi zawodniczka profesjonalną przygodę z MMA zaczynała w tym samym roku co legenda żeńskiego MMA, Joanna Jędrzejczyk, a więc w 2012 roku. Debiut dla UFC zaliczyła natomiast w 2015 roku i od początku obowiązywania kontraktu pokazała się z bardzo dobrej strony. Kowalkiewicz wygrała swoje trzy pierwsze pojedynki w amerykańskiej federacji, czym zasłużyła sobie na walkę o pas. Szansę na mistrzowski tytuł dostała w 2016 roku i walczyła wówczas z… Joanną Jędrzejczyk. To starcie przegrała jednakże przez jednogłośną decyzję – tym samym odnosząc pierwszą porażkę w karierze. Od tego czasu reprezentantka naszego kraju wchodziła do oktagonu UFC ośmiokrotnie, z czego tylko dwa razy wyszła z niego zwycięsko. Łodzianka ostatnio jednak odniosła dwa zwycięstwa z rzędu, co może zaowocować głośnymi pojedynkami w przyszłości.

Jan Błachowicz (waga półciężka)

Zestawienie polskich reprezentantów za oceanem po prostu trzeba zacząć od “Cieszyńskiego Księcia”. Pełna wzlotów i upadków kariera (w pewnym momencie znajdował się nawet na skraju rozwiązaniu kontraktu z UFC) zaprowadziła go finalnie do mistrzowskiego pasa, który zdobył nokautując Dominika Reyesa we wrześniu 2020 roku. Niespełna pół roku później po raz kolejny udowodnił swoją wielkość i zszokował kibiców mieszanych sztuk walki na całym świecie. W marcu 2021 roku, podczas pierwszej obrony tytułu mistrza, zadał pierwszą w karierze porażkę Israelowi Adesanyi, który przez wielu sympatyków MMA uważany jest za jednego z najlepszych zawodników tej dyscypliny sportu w historii. Błachowicz następnie jednak stracił trofeum w walce z Gloverem Teixeirą, w październiku 2021 roku. Cieszynianin ostatnio miał okazję, aby wrócić na tron dywizji półciężkiej UFC, jednak nie wykorzystał jej. W starciu z Magomedem Ankalaevem sędziowie bowiem orzekli remis, wskutek czego ani Polak, ani Rosjanin nie wywalczyli pasa.

Mateusz Gamrot (waga lekka)

Były dwukrotny mistrz KSW jest obecnie najlepiej prosperującym polskim fighterem w UFC. Co ciekawe, debiutancki występ dla organizacji był jego pierwszą i jedyną do tej pory porażką w karierze. Wówczas, w październiku 2020 roku, lepszy od Polaka okazał się Guram Kutateladze. Wynik tego pojedynku był jednak pełen kontrowersji. Z pewnością wydarzenie to stanowiło dla Gamrota cenną lekcję na przyszłość, z której wyciągnął wnioski w sposób wzorowy. Od tego czasu pochodzący z Bielska-Białej zawodnik odniósł pod sztandarem UFC cztery zwycięstwa. Dwukrotnie przyznano mu przy tym bonus za występ wieczoru, raz za walkę wieczoru, a jego poddanie przez kimurę w walce z Jeremym Stephensem było najszybszym tego typu zakończeniem pojedynku w historii organizacji. Obserwując karierę tego zawodnika należy bez wątpienia patrzeć optymistycznie w przyszłość. Pochwał nie szczędzą mu także koledzy z American Top Team, którzy doceniają Polaka za pracowitość i umiejętności. Śmiało można powiedzieć, że “Gamer” zmierza wielkimi krokami do wywalczenia walki o pas kategorii lekkiej w niedalekiej przyszłości. Nazwisko Polaka staje się coraz bardziej rozpoznawalne w świecie wielkiego MMA. Obecnie znajduje się w pierwszej dziesiątce swojej dywizji, a swoją ostatnią walkę stoczył z Beneilem Dariushem.

Marcin Tybura (waga ciężka)

Pochodzący z Uniejowa zawodnik jest naszym reprezentantem w świecie MMA za oceanem w wadze ciężkiej. Należy podkreślić, że Tybura plasuje się w pierwsze dziesiątce rankingu UFC swojej kategorii wagowej. Z najlepszą organizacją mieszanych sztuk walki na świecie związany jest od kwietnia 2016 roku. Od tego czasu miewał lepsze i gorsze momenty w UFC – jego bilans w tej federacji to 10 wygranych i 6 przegranych. Ostatnio wyszedł zwycięsko z pojedynku z niepokonanym Alexanderem Romanovem.

Michał Oleksiejczuk (waga średnia)

Pod sztandarem UFC walczy od października 2017 roku, zaś pierwszy zawodowy pojedynek w płaszczyźnie MMA stoczył w 2014 roku. Podpisanie kontraktu z największą organizacją mieszanych sztuk walki na świecie zajęło mu zatem tylko 3 lata w zawodowstwie. Jego przygoda w UFC zaczęła się jednak od niemałego falstartu – debiutanckie starcie co prawda wygrał, lecz uznano je później za nieodbyte z powodu pozytywnego wyniku testu antydopingowego uzyskanego przez Oleksiejczuka. Pewien czas temu „Huzar” podjął decyzję o zmianie kategorii półciężkiej na średnią. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. W nowej dla siebie dywizji Polak odniósł już dwa triumfy, z czego zarówno jeden, jak i drugi już w pierwszej rundzie. Ostatnio stoczył pojedynek z Cody’m Brundage’m, a jego dyspozycję organizacja UFC nagrodziła bonusem za występ wieczoru.

Marcin Prachnio (waga półciężka)

34-latek pierwszą styczność ze sportami walki zawdzięcza karate, w którym zresztą odnosił międzynarodowe sukcesy. Zawodnik w przeszłości był bowiem dwukrotnie medalistą Mistrzostw Europy w karate kyokushin. Jego przygoda z mieszanymi sztukami walki rozpoczęła się w 2013 roku (miał wówczas 25 lat), a dla UFC pierwszy występ zaliczył w lutym 2018 roku. Kontrakt z federacją Dany White’a zapewniły mu dobre występy w azjatyckiej organizacji ONE Championship. Prachnio na co dzień mieszka i trenuje w Holandii. Co ciekawe, żadnej walki w formule MMA w swojej karierze nie odbył w Polsce.

Łukasz Brzeski (waga ciężka)

Sytuacja zawodnika z Krakowa i jego angażu w UFC była w pewnym momencie niejasna. Brzeski bowiem wystąpił na gali Dana White’s Contender Series, w której wywalczył sobie kontrakt z najlepszą organizacją MMA na świecie. W organizmie Polaka po walce wykryto jednak doping, co spowodowało, że starcie uznano za nieodbyte. Dodatkowo zawodnik został zawieszony na 9 miesięcy przez komisję sportową z Nevady. Finalnie jednak debiut w amerykańskim gigancie ma już za sobą – po kontrowersyjnej decyzji sędziów doznał porażki z Martinem Budayem. Następna jego walka pod egidą organizacji UFC odbędzie się w marcu 2023 roku.

Michał Figlak (waga lekka)

Michał Figlak w UFC zadebiutował we wrześniu, podczas historycznej gali w Paryżu. Angaż w tej federacji zapewnił sobie wskutek bardzo dobrych występów w brytyjskim Cage Warriors. Polak swój inauguracyjny pojedynek jednak przegrał i tym samym odniósł pierwszą porażkę w karierze. Biorąc pod uwagę młody wiek i potencjał Figlaka, możemy się spodziewać, że w przyszłości będzie jeszcze o nim głośno. Swoją najbliższą batalię stoczy na gali UFC w Londynie, która będzie mieć miejsce już 18 marca.

Mateusz Rębecki (waga lekka)

Były mistrz FEN kontrakt z UFC wywalczył sobie wskutek fenomelanego występu na Dana White’s Contender Series. „Chińczyk” pojedynek o kontrakt z amerykańskim gigantem skończył już w pierwszej rundzie, poddając swojego rywala duszeniem zza pleców. Debiut w samej organizacji także okazał się dla niego udany. Wygrał on bowiem z Nickiem Fiore w dominujący sposób, wskutek jednogłośnej decyzji sędziowskiej.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Gdzie grają na najwyższym poziomie? Oto wyniki rankingu „Sporty drużynowe – najlepsze miasta w Polsce”!

Polacy lubią sportowe emocje i rozgrywki na najwyższym poziomie. Postanowiliśmy przyjrzeć się najpopularniejszym dyscyplinom drużynowym w Polsce i sprawdzić, w których polskich miasta gra...

Religijny inżynier z nałogiem. Kim jest Fernando Santos?

Zatrudnienie na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski Fernando Santosa obiło się szerokim echem. W świecie futbolu to doskonale znane nazwisko, które fachem trenera zajmuje się...