STS KOD PROMOCYJNY

Polacy w Serie A. Jak statystyki biało-czerwonych w calcio?

Autor: Łukasz Głębocki
Strona głównaPiłka nożnaPiłkarze za granicąPolacy w Serie A. Jak statystyki biało-czerwonych w calcio?

We Włoszech niezmiennie występuje najliczniejsza kolonia polskich piłkarzy za granicą. Powietrze w Italii najwidoczniej sprzyja biało-czerwonym i w tym sezonie zobaczymy kilka, nowych twarzy na boiskach Serie A. 

Wojciech Szczęsny (Juventus)

Bramkarz reprezentacji Polski pozostaje pod Piemontem. Latem łączono go z transferem i odejściem z Juve, ale ostatecznie zostaje w szeregach wielokrotnego mistrza Włoch i przez kolejne miesiące będziemy oglądać „Szczenę” między słupkami bramki Juve.

Piotr Zieliński (Napoli)

Niewiele brakowało, a Piotr Zieliński opuściłby Napoli. Faktem było bardzo duże zainteresowanie ze strony Saudyjczyków, ale potężne pieniądze nie zdołały przekupić wiernego Wezuwiuszowi piłkarza. Zieliński zdecydował się na dalszą grę w Napoli i niebawem podpisze nowy kontrakt z aktualnym pracodawcą. 

Arkadiusz Milik (Juventus)

Przez dłuższy czas trwała saga związana z jego przyszłością, ale Juventus ostatecznie wykupił go z Marsylii i napastnik podpisał długoterminowy kontrakt ze Starą Damą. Milik początek sezonu spędził na ławce i póki co ustępuje Vlahoviciowi i Chiesie. Piłkarz ze Śląska zamierza jednak odważnie walczyć o wyjściową jedenastkę. 


Czytaj także: Polscy piłkarze w ligach zagranicznych. Jak radzili sobie biało-czerwoni w sezonie 22/23?


Nicola Zalewski (AS Roma)

Zalewski kolejny już sezon z rzędu cieszy się sporym zaufaniem w oczach Jose Mourinho. Portugalczyk bardzo chętnie stawia na młodego Polaka i widzi w nim uniwersalny element na lewą stronę boiska. Zalewski zaliczył niezły okres przygotowawczy i w kolejnym sezonie na pewno będziemy go często oglądać w barwach rzymskiego zespołu. 

Mateusz Wieteska (Cagliari)

Wieteska zdecydował się na transfer i przeszedł z Clermont do Cagliari. We Francji wiodło mu się całkiem nieźle i teraz dobrą dyspozycję będzie chciał przenieść na boiska Serie A. 

Sebastian Walukiewicz (Empoli)

Latem Empoli zdecydowało, że wykupi Walukiewicza z Cagliari za raptem milion euro. Polski obrońca rozpoczął sezon z kontuzją, później rozpoczął na ławce rezerwowych i zagrał pełne spotkanie przeciwko Juventusowi. Z Empoli dochodzą sygnały, że Walukiewicz ma być pewnym punktem środkowego bloku obronnego drużyny. 


Czytaj także:


Bartosz Bereszyński (Empoli)

Bereszyński pozostał w Serie A mimo spadku Sampdorii do Serie B. Przypomnijmy, że w rundzie wiosennej minionego sezonu grał w barwach Napoli, ale mistrz Włoch nie chciał go jednak wykupić na stałe. „Bereś” ma odmienić prawą stronę boiska w Empoli i znów błyszczeć w Serie A. 

Iwo Kaczmarski (Empoli)

19-latek przed rokiem trafił do Empoli z Rakowa Częstochowa. Na swoją szansę w kadrze seniorskiej wciąż czeka i póki co występuje na szczeblu młodzieżowym we Włoszech.

Łukasz Skorupski (Bologna)

Zgodnie z przewidywaniami, Skorupski kolejny sezon z rzędu będzie strzegł dostępu do bramki zespołu z Bolonii. 32-latek od 2018 roku występuje w tej drużynie i bardzo mocno zaznaczył swoją obecność we włoskim futbolu. 

Karol Linetty (Torino)

Latem krążyły pogłoski o jego przenosinach do innego zespołu we Włoszech, ale ostatecznie Torino nie wypuściła Polaka z rąk. Linetty wciąż będzie pełnił rolę swoistego zadaniowca w środku pola turyńskiej drużyny i często powinniśmy go oglądać na boiskach włoskiej ligi. 

Hubert Idasiak (Napoli)

Idasiak kolejny sezon spędzi w Napoli, ale na występy w pierwszej drużynie raczej nie ma co liczyć. Młodemu zawodnikowi ze Szczecina pozostają występy w primaverze. 

Mateusz Łęgowski (Salernitana)

Latem Paulo Sousa zdecydował się sprowadzić polskiego pomocnika z Pogoni Szczecin. Polski klub zarobił niezłą kasę, a Łęgowski otrzymał okno wystawowe we Włoszech. Jego początki w Salerno są obiecujące. W trzech, pierwszych kolejkach ligowych wystąpił we wszystkich meczach, w tym z Lecce zagrał od pierwszej minuty. 

Paweł Dawidowicz (Hellas Werona)

Ostoją defensywny Hellasu Werona jest Paweł Dawidowicz. Choć Michał Probierz nie ma do niego zaufania, to jednak we Włoszech polski obrońca wyrobił sobie dobrą renomę i zasłużył na opaskę kapitana swojej drużyny. To tylko pokazuje, jak dużym zaufaniem trenera i kolegów się cieszy. W Hellasie Werona występuje od 2019 roku. W tym sezonie jego zespół do końca powinien walczyć o utrzymanie w rozgrywkach Serie A. Nie będzie o to łatwo. 

Karol Świderski (Hellas Werona)

Na przełomie stycznia i lutego 2024 roku do Hellasu Werona dołączył Karol Świderski. Polski napastnik dołączył do Pawła Dawidowicza. W ostatnich latach Karol Świderski występował w Charlotte FC w rozgrywkach MLS w Stanach Zjednoczonych. Tam wypracował sobie markę i zapracował na zainteresowanie zespołów z topowych lig w Europie. Padło na Włochy. Karol Świderski ma już za sobą debiut w nowych barwach. Liczymy na to, że zachowa swoją skuteczność i wciąż będzie ważnym punktem reprezentacji Polski. 

Kacper Urbański (Bologna)

Jednym z polskich odkryć w Serie A jest Kacper Urbański. Niespełna 20-letni pomocnik przebojem wskoczył do pierwszego składu Bolonii i występuje w drużynie z Łukaszem Skorupskim. Zapracował na zaufanie trenera i potwierdza swoje wysokie umiejętności. Bologna to jedno z zaskoczeń obecnego sezonu Serie A. Zespół ten liczy się w walce o awans do europejskich pucharów i z powodzeniem przeciwstawia się mocniejszym kadrowo i bogatszym drużynom. Kacper Urbański do Bolonii dołączył w 2020 roku. Przeniósł się tam z Lechii Gdańsk.

Szymon Żurkowski (Empoli)

Na stare śmieci do Empoli wrócił Szymon Żurkowski. Zawodnik ten powrócił do Serie A po pół roku gry na jej zapleczu w barwach Spezii Calcio. Od początku wszedł na wysoki poziom. W dwóch pierwszych meczach zdobył cztery bramki. Został też autorem pierwszego polskiego hattricka w rozgrywkach Serie A. Pomocnik trafił do drużyny, która do ostatniej kolejki powinna walczyć o pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pomóc w tym mają Polacy: Szymon Żurkowski, Sebastian Walukiewicz i Bartosz Bereszyński. 

ZOBACZ TAKŻE: Serie A: gdzie oglądać ligę włoską?

Łukasz Głębocki
Łukasz Głębocki
Od dziecka pasjonował mnie sport i nieprzerwanie trwa to do dziś. Przygodę z piłką nożną przerwały mi jednak urazy. Przez kilka lat pracowałem w piłkarskich gabinetach. Jestem absolwentem m.in. kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna i o sporcie mogę pisać, a także mówić godzinami.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Top 10 najlepszych polskich bramkarzy w historii piłki nożnej

Kibice wspominają wielu polskich piłkarzy. Najwięcej mówi się oczywiście o tych, którzy strzelają gole, ale na swoją renomę zapracowali sobie również bramkarze. Nie zawsze...

Terminarz PGE Ekstraligi 2024. Kiedy rusza najlepsza żużlowa liga na świecie?

Przed nami kolejne wielkie żużlowe emocje. Poznaliśmy już terminarz PGE Ekstraligi na sezon 2024. Pierwsze starcie nadchodzącego sezonu już 12 kwietnia. Wówczas odbędą się...