Maja Chwalińska przegrała 6:1, 4:6, 2:6 z Kanadyjką Leylah Fernandez w półfinale turnieju WTA 500 Singapore Tennis Open. Polka kapitalnie weszła w to spotkanie i premierową odsłonę wygrała 6:1. Później jednak coś w jej grze się zacięło, a rywalka napędzała się z każdym kolejnym wygranym gemem i to ona zagra w finale. Maja Chwalińska nie wykorzystała szansy na pierwszy finał turnieju WTA 500 w swojej karierze.
Świetny początek to za mało. Chwalińska poza finałem w Singapurze
Maja Chwalińska (25. WTA) do półfinału przystępowała po tym, jak w ćwierćfinale pokonała obrończynię tytułu Belgijkę Elise Mertens (19. WTA). Polka świetnie rozpoczęła półfinałowy mecz z Leylah Fernandez (31. WTA) w turnieju Singapore Tennis Open rangi WTA 500. Wydawało się, że pewnie zmierza po zwycięstwo, jednak rywalka zanotowała fenomenalny powrót. Pierwsza partia potrwała zaledwie 30 minut. Polka niepodzielnie dominowała na korcie i efektownie wygrała 6:1, nie dając rywalce zbyt wielu szans.
Nieoczekiwanie jednak w drugiej partii coś w grze Mai Chwalińskiej się zacięło, co umiejętnie wykorzystała Fernandez. To Kanadyjka drugiego seta rozpoczęła od przełamania. Szybko zyskała cenną przewagę. Polka doprowadziła do wyrównania przy stanie 3:3 i gra się wyrównała. Decydujący dla losów tej partii był dziewiąty gem, w którym Fernandez przełamała ponownie i chwilę później wygrała 6:4. To podłamało Maję Chwalińską, która w trzecim secie nie była w stanie nawiązać wyrównanej walki z Kanadyjką. Bardziej ograna na tym poziomie Leylah Fernandez wygrała 6:2 i stanie przed szansą na wywalczenie szóstego tytułu WTA w swojej karierze. Jej rywalką będzie Australijka Talia Gibson (63. WTA).
Leylah Fernandez (Kanada, 6) – Maja Chwalińska (Polska, 5) 1:6, 6:4, 6:2
Ile zarobiła Maja Chwalińska w Singapurze?
Za dotarcie do półfinału WTA 500 Singapore Tennis Open Maja Chwalińska zainkasuje gwarantowaną premię finansową w wysokości 66 003 dolarów, czyli ponad 250 000 złotych. Może też liczyć na awans w rankingu WTA. W najnowszym notowaniu będzie plasowała się na 21. miejscu, czyli wyrówna najlepszy wynik w swojej dotychczasowej karierze, który osiągnęła w czerwcu po sensacyjnym finale Roland Garros.
Kiedy Maja Chwalińska wróci do gry?
Maja Chwalińska nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek. Pozostanie w Azji i już na przełomie września i października weźmie udział w prestiżowym WTA 1000 China Open w Pekinie. Ze względu na zostawienie rozpocznie zmagania dopiero od II rundy. Oficjalne losowanie turniejowej drabinki zaplanowano na poniedziałek, 28 września. W turnieju zobaczymy też Igę Świątek, Magdalenę Fręch i Magdę Linette.

































