Maja Chwalińska szybko i pewnie wygrała z wyżej notowaną Elise Mertens w ćwierćfinale turnieju Singapore Tennis Open rangi WTA 500. Spotkanie zakończyło się triumfem Polki 6:2, 6:2. Belgijka momentami była bezradna na korcie, co znakomicie wykorzystała Chwalińska, meldując się w pierwszym półfinale turnieju WTA 500 w swojej karierze. O finał zagra z Mirrą Andriejewą lub Leylah Fernandez.
W ćwierćfinale oglądaliśmy rewanż za Roland Garros
Los sprawił, że w ćwierćfinale turnieju w Singapurze oglądaliśmy rewanż za II rundę tegorocznego Roland Garros, w którym Maja Chwalińska (25. WTA) doszła do wielkiego finału. Zmagania w Azji rozpoczęła od zwycięstwa nad Słowaczką Rebeką Sramkową (146. WTA). Później efektownie pokonała 6:0, 6:1 Ołeksandrę Olijnykową (47. WTA) i w meczu o półfinał jej rywalką była wyżej notowana Belgijka Elise Mertens (19. WTA). To ona była faworytką bukmacherów.
Kolejny świetny mecz Chwalińskiej
Od początku turnieju w Singapurze Maja Chwalińska jest w dobrej formie i ponownie to udowodniła. Od startu meczu z Mertens to Polka była stroną dyktującą warunki gry. Pierwsze gemy były jeszcze wyrównane i do stanu 3:2 dla Chwalińskiej obie zawodniczki zgodnie wygrywały gemy przy własnym serwisie. W szóstym gemie Polka wywalczyła przełamanie, które dało jej względny spokój. Poszła za ciosem i premierową odsłonę wygrała 6:2.
Druga partia zaczęła się od prowadzenia Mai Chwalińskiej 3:0. Wtedy Belgijka poprosiła o przerwę medyczną. Z jednej strony chciała wybić Polkę z rytmu, a z drugiej uskarżała się na problemy z prawym ramieniem. Wyszła na kort, aby kontynuować grę, jednak do końca spotkania to Polka miała wszystko pod kontrolą. Pewnie wygrywała swoje gemy serwisowe. Dołożyła do tego drugie przełamanie w secie i zamknęła go wynikiem 6:2. Całe spotkanie wygrała 2:0 i jest już w półfinale turnieju WTA 500 w Singapurze.
Elise Mertens (Belgia, 4) – Maja Chwalińska (Polska, 5) 2:6, 2:6
Z kim Polka zagra w półfinale?
O awans do wielkiego finału Maja Chwalińska powalczy ze zwyciężczynią meczu pomiędzy najwyżej rozstawioną Rosjanką Mirrą Andriejewą (5. WTA) a rozstawioną z szóstką Kanadyjką Leylah Fernandez (31. WTA). Jeżeli dojdzie do meczu z Rosjanką, to będzie to okazja do rewanżu za przegrany finał Roland Garros 2026. Dobry występ w Singapurze sprawi, że Polka awansuje w rankingu WTA. W wirtualnym zestawieniu jest na 21. pozycji, co byłoby wyrównaniem najlepszego wyniku w jej karierze. Jeżeli zagra w finale, awansuje do TOP 20.











































