Hubert Hurkacz nie wykorzystał swojej szansy i nie awansował do ćwierćfinału turnieju Rolex Shanghai Masters rangi ATP Masters 1000. Polak przegrał w trzech setach z Hiszpanem Alejandro Davidovichem Fokiną, choć spotkanie rozpoczął od seta wygranego 6:1. Później jednak do głosu doszedł rywal. Spotkanie rozstrzygnęło się w tie-breaku. Co ciekawe, to dopiero pierwsza porażka Hurkacza w historii występów w tym turnieju.
W 1/8 finału czekała nas powtórka z finału w Chengdu
Mecz 1/8 finału w Szanghaju był rewanżem za niedawny finał turnieju ATP 250 w Chengdu. Wówczas lepszy był Alejandro Davidovich Fokina (26. ATP). Tym razem Hubert Hurkacz (34. ATP) chciał mu się przeciwstawić i kontynuować swoją wyjątkową serię w Szanghaju. Przed tegoroczną edycją Hurkacz wystąpił w Szanghaju tylko raz – w 2023 roku, gdy wygrał cały turniej. Wtedy w wielkim finale pokonał reprezentanta Rosji, Andrieja Rublowa. Po trzech latach Hurkacz wrócił do Rolex Shanghai Masters, jednak Jego seria zakończyła się na dziewięciu zwycięstwach z rzędu.
Świetny początek nie wystarczył. Hiszpan znów wypunktował Hurkacza
Polak wszedł w nie znakomicie i w premierowej odsłonie nie dał rywalowi większych szans. Hubert Hurkacz niepodzielnie dominował na korcie i szybko wyszedł na 5:0 z przewagą dwóch przełamań. Było blisko wyniku 6:0, jednak w szóstym gemie Davidovich Fokina obronił jeszcze piłkę setową. Chwilę później Polak przy własnym podaniu dopełnił formalności i skończyło się 6:1.
Niestety w drugim secie rywal wyglądał już zdecydowanie lepiej. Hiszpan przestał popełniać proste błędy i w jego grze widać było rosnącą pewność siebie. To szybko przyniosło efekt, bo już w czwartym gemie zyskał przewagę przełamania. Po chwili Davidovich Fokina wyszedł na prowadzenie 4:1. Polak dzielnie walczył i odrobił straty, jednak ostatnie słowo w tej partii należało do rywala. Z perspektywy Hurkacza skończyło się 3:6. O losach awansu decydował trzeci set.
Od początku trzeciej odsłony widać było, że obaj tenisiści skupiają się przede wszystkim na utrzymaniu własnego podania. Lepiej wyglądał Polak, który przez cały set Hurkacz nie musiał bronić break pointów. Sam jednak nie wykorzystał czterech break pointów i doszło do tie-breaka. Niestety w nim skuteczniejszy był Hiszpan, choć znów nie brakowało emocji. Skończyło się 6:8, co oznacza pożegnanie Huberta Hurkacza z turniejem Rolex Shanghai Masters 2026. Awans był naprawdę blisko.
Hubert Hurkacz – Alejandro Davidovich Fokina 6:1, 3:6, 6:7 (6-8)
Polak wraca do Europy
Po serii turniejów w Azji Hubert Hurkacz wraca do Europy. Znalazł się na liście zawodników zgłoszonych do turnieju Grand Prix Auvergne-Rhone-Alpes rangi ATP 250 w Lyonie, który odbędzie się w dniach 19–25 października. Później czekają go jeszcze występy w Swiss Indoors Basel rangi ATP 500 w Bazylei oraz Rolex Paris Masters rangi ATP 1000 w Paryżu. Hubert Hurkacz może liczyć na awans o kilka pozycji w zestawieniu ATP. W rankingu na żywo plasuje się na 30. miejscu.







































































































