Hubert Hurkacz rozegrał kolejny kapitalny mecz w United Cup 2026 i w dwóch setach pokonał Amerykanina Taylora Fritza. Obie partie zakończyły się tie-breakami, które były prawdziwym popisem polskiego tenisisty. Wgrywał je kolejno do 1 i do 2, dzięki czemu w pięknym stylu pokonał dziewiątą rakietę świata. Polacy po pierwszym singlu prowadzą z Amerykanami 1:0 i są bliżej finału United Cup 2026. Czas na Igę Świątek.
Wielki rewanż za zeszłoroczny finał
Tegoroczny półfinał United Cup reklamowano jako wielki rewanż za finał z 2025 roku, gdy to Amerykanie okazali się lepsi. Polacy mają sporo do udowodnienia i chcą pokonać faworyzowanych rywali. Wówczas zarówno Hubert Hurkacz, jak i Iga Świątek przegrali swoje mecze singlowe z Taylorem Fritzem i Coco Gauff i było po sprawie. Kibice biało-czerwonych liczyli na to, że tym razem będzie odwrotnie.
Skuteczny Hubert Hurkacz pokonał Fritza
Półfinałową rywalizację rozpoczynali mężczyźni. Hubert Hurkacz (83. ATP) mierzył się z Taylorem Fritzem (9. ATP) i nie był faworytem do zwycięstwa. Rywal ma ugruntowaną pozycję w TOP 10 najlepszych tenisistów świata. Z drugiej strony to Polak wygrał ostatni bezpośredni pojedynek, który miał miejsce w maju 2025 roku w Genewie, co dawało nadzieje na dobry wynik. Spotkali się dwaj świetnie serwujący gracze i spodziewaliśmy się wyrównanego starcia. Tak też było.
Od początku meczu obaj postawili na jakość własnego podania. Bez większych problemów wygrywali swoje gemy serwisowe. Jako jedyny w pierwszym secie breakpointy miał Taylor Fritz. Na szczęście Polak obronił dwie piłki na przełamanie. Doszło do tie-breaka, a w nim dominował Hubert Hurkacz. Efektownie wygrał 7:1. Drugi set miał bardzo podobny przebieg. Tym razem jednak jedynego breakpointa miał Polak. Amerykanin się obronił i znów był tie-break. Hubert Hurkacz udowodnił, że jest prawdziwym specjalistą od tych gier i wygrał do 2, dzięki czemu w dwóch setach pokonał Fritza i wyprowadził Polskę na prowadzenie 1:0.
Taylor Fritz (USA) – Hubert Hurkacz (Polska) 6:7(1), 6:7(2)
Iga Świątek może zapewnić awans do finału
Jako drugie na kort wyjdą panie. Polskę reprezentować będzie Iga Świątek (2. WTA), którą czeka trudny bój z Coco Gauff (4. WTA). Jeżeli Polka wygra, to zapewni biało-czerwonym awans do wielkiego finału. W przypadku porażki decydujący będzie mikst, który zakończy rywalizację. Polka ma sporo do udowodnienia, ponieważ to Gauff wygrała trzy ostatnie bezpośrednie pojedynki i nie straciła w nich seta. Jak będzie tym razem? W wielkim finale czekają już Szwajcarzy.


























