Meksyk wygrał 2:0 z Republiką Południowej Afryki w meczu otwarcia mistrzostw świata 2026 w piłce nożnej. Gospodarze na legendarnym Estadio Azteca w Mexico City byli zdecydowanie lepsi i odnieśli zasłużone zwycięstwo. Pierwszego gola turnieju strzelił Julian Quinones. Spotkanie było bardzo gorące i sędzia pokazał aż trzy czerwone kartki, w tym dwie dla reprezentacji z Afryki.
Piękna ceremonia otwarcia Mundialu 2026
Pierwsze spotkanie tegorocznego mundialu poprzedziła ceremonia otwarcia. Nawiązywała ona do meksykańskiej kultury, a na murawie nie zabrakło gwiazd. Największą z nich była Shakira, która wspólnie z Burna Boyem zaśpiewała piosenkę mistrzostw świata. Ponadto przed publicznością zaprezentowali się m.in. legendarny meksykański zespół Mana, Danny Ocean czy Belinda. Występy te na długo zapadną w pamięci kibiców. W tym roku jednak czekają nas trzy ceremonie otwarcia i kolejne odbędą się w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, które są współgospodarzami imprezy.
Meksyk po raz szósty w meczu otwarcia
Co ciekawe, Meksyk to drużyna, która najczęściej bierze udział w meczach otwarcia mistrzostw świata. Właśnie zrobiła to po raz ósmy w swojej historii, jednak kibice mieli prawo czuć obawy. Do tej pory Meksykanie nie wygrali żadnego z meczów otwarcia mundiali. W końcu przełamali złą passę i zrobili to w pięknym stylu.
Czytaj więcej o piłce nożnej:
- Holandia – Polska 3:1. Porażka na zakończenie fazy grupowej eliminacji
- Piast Gliwice obronił tytuł mistrza Polski w futsalu. Eurobus Przemyśl pokonany
- Ranking najlepszych piłkarzy świata
Jednostronne widowisko i pewne zwycięstwo Meksyku
Zgodnie z oczekiwaniami ekspertów od pierwszych minut na boisku przeważali Meksykanie. Grali składnie i kreowali sobie sytuacje strzeleckie. Wspierali ich kibice, którzy tłumnie wypełnili stadion Estadio Azteca. Na pierwszego gola czekali do dziewiątej minuty. Wówczas gracze RPA nieporadnie wyprowadzili piłkę z defensywy. Przejął ją Julian Quinones i mocnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Do końca pierwszej połowy wynik się nie zmienił, choć bramkarz reprezentacji RPA Ronwen Williams popisał się kilkoma świetnymi interwencjami.
Po zmianie stron Meksykanie kontynuowali dobrą grę. Zadanie ułatwili im rywale. Już w 49. minucie z boiska z czerwoną kartką wyleciał Yaya Sithole, który tuż przed polem karnym powalił na murawę Briana Gutierreza, który wychodził w sytuacji sam na sam z bramkarzem. W 67. minucie Meksyk podwyższył prowadzenie. Z bocznej strefy boiska dośrodkował Roberto Alvarado i strzałem głową bramkarza pokonał doświadczony napastnik Raul Jimenez. Gra się uspokoiła. Meksyk pewnie zmierzał po trzy punkty i utrzymał ten wynik do ostatniego gwizdka sędziego. Gracze RPA kończyli to spotkanie w dziewiątkę, po tym, jak w 84. minucie czerwoną kartkę za uderzenie rywala otrzymał Themba Zwane. W doliczonym czasie gry z boiska wyleciał Meksykanin Cesar Montes, powstrzymując kontratak rywali.
Meksyk – RPA 2:0 (1:0)


































































































