Polska efektownie wygrała 3:0 z Bułgarią na otwarcie turnieju fazy zasadniczej Ligi Narodów w siatkówce mężczyzn. Biało-czerwoni odnieśli bezdyskusyjne zwycięstwo i w ani jednej partii nie dali rywalom osiągnąć granicy 20 punktów. Zagrali kapitalnie i wykonali kolejny krok w kierunku awansu do turnieju finałowego. Przed nimi krótka przerwa i w kolejnym spotkaniu zmierzą się z Brazylijczykami.
Polacy pojechali do Chicago po zwycięstwa z potentatami
Po 2 z 3 turniejów fazy zasadniczej Ligi Narodów siatkarzy Polacy mieli bilans 6:2 i zajmowali miejsce w czołówce. To dawało nadzieję na dobre wyniki w Chicago, gdzie biało-czerwoni chcą przypieczętować awans do turnieju finałowego i zająć jak najwyższe miejsce w tej fazie, co da im teoretycznie łatwiejszą drogę do medalu. Warto przypomnieć, że bronią złota wywalczonego w Lidze Narodów przed rokiem. W Chicago mają zaplanowane spotkania z czterema potentatami. Już w pierwszym spotkaniu po drugiej stronie stanęli Bułgarzy, czyli wicemistrzowie świata z 2025 roku.
Wielki mecz podopiecznych Nikoli Grbicia
Nikola Grbić na turniej w Stanach Zjednoczonych wziął bardzo mocną kadrę. Nie chciał ryzykować. Widać, że Ligę Narodów traktuje poważnie i ponownie chce powalczyć o medal. Spotkanie z Bułgarią rozpoczęliśmy w ustawieniu Bartłomiej Bołądź, Szymon Jakubiszak, Wilfredo Leon, Tomasz Fornal, Bartłomiej Lemański, Marcin Komenda i Jakub Popiwczak (libero).
Mecz od początku toczył się pod dyktando polskich siatkarzy. Grali niemal perfekcyjnie i nie dawali Bułgarom zbyt wielu szans na nawiązanie równorzędnej walki. W premierowej odsłonie Bułgarzy prowadzili tylko do stanu 3:2. Później inicjatywę przejęli Polacy, którzy szybko wypracowali kilka punktów przewagi. Końcówkę rozegrali spokojnie i wygrali partię 25:19. Drugi set miał bardzo podobny przebieg, a rywale ostatni raz prowadzili w nim przy stanie 7:6. Później od A do Z dominowali biało-czerwoni, efektownie wygrywając 25:17.
Niemal identycznie wyglądała trzecia partia zakończona takim samym wynikiem. Polacy w około 1,5 godziny odnieśli efektowne zwycięstwo 3:0 z wicemistrzami świata Bułgarami. Najwięcej punktów dla reprezentacji Polski zdobyli Bartłomiej Bołądź (14), Tomasz Fornal (10), Bartłomiej Lemański (10) i Wilfredo Leon (10).
Bułgaria – Polska 0:3 (19:25, 17:25, 17:25)
Czas na starcie z Brazylijczykami
Przed Polakami krótka przerwy. Do rywalizacji wrócą w nocy z 17 na 18 lipca czasu polskiego. O godzinie 3:00 w nocy zmierzą się z Brazylijczykami, którzy muszą walczyć o każdy punkt, aby awansować do czołowej ósemki rozgrywek i zameldować się w turnieju finałowym. Później Polaków czekają jeszcze mecze z Francuzami i Amerykanami. Zmierzą się z najlepszymi drużynami świata, co będzie ważnym sprawdzianem przed turniejem finałowym i walką o medale.


































































































