Jagiellonia Białystok wygrała 2:1 z Rangers FC w Szkocji na otwarcie dwumeczu w III rundzie eliminacji Ligi Europy. Wszystkie bramki padły w pierwszej połowie. Zaczęło się niefortunnie, bo od gola samobójczego Guilherme Montoyi. Już w 13. minucie Jagiellonia doprowadziła do wyrównania, a gol zapisano jako trafienie do własnej bramki Emmanuela Fernandeza. Wynik na 2:1 w 21. minucie ustalił Kajetan Szmyt i Jagiellonia jest o krok bliżej awansu do IV rundy eliminacji.
Białostoczanie rozpoczęli rywalizację w europejskich pucharach
Gracze Jagiellonii Białystok rywalizację w europejskich pucharach rozpoczęli 6 sierpnia od pierwszego spotkania ze szkockimi Rangersami w ramach III rundy eliminacji Ligi Europy. Białostoczanie stanęli przed trudnym wyzwaniem, pierwszy raz w swojej historii mierząc się z rywalem z Wysp Brytyjskich. To Rangersi są faworytami tego dwumeczu, jednak podopieczni Adriana Siemieńca chcą sprawić niespodziankę i nawiązać do historycznych występów w Lidze Konferencji w sezonie 2024/2025.
Wielkie emocje na początku meczu. Jagiellonia ze skromną zaliczką przed rewanżem
Od pierwszych minut spotkania Jagiellonia – Rangers nie brakowało emocji. Piłkarze zafundowali kibicom piłkarskie fajerwerki. Zaczęło się już w czwartej minucie, gdy niefortunnie do własnej bramki trafił Guilherme Montoia i było 0:1. Na szczęście szybko stracony gol nie zdeprymował gospodarzy. Od razu po nim ruszyli do ataków, chcąc realizować plan taktyczny na to spotkanie. Już w 13. minucie było 1:1. Kajetan Szmyt dograł w pole karne, a tam piłka odbiła się jeszcze od Emmanuela Fernandeza i mieliśmy remis. W 21. minucie Kajetan Szmyt znów dał o sobie znać. Tym razem umiejętnie dobił piłkę po strzale Nika Preleca i Jagiellonia wyszła na 2:1. Taki wynik utrzymał się do przerwy.
Po zmianie stron nie brakowało sytuacji strzeleckich z obu stron. Rangersi stworzyli sobie kilka groźnych sytuacji, jednak albo byli nieskuteczni, albo dobrze w bramce gospodarzy spisywał się Sławomir Abramowicz. Konkretów nie brakowało także w Jagiellonii. Stworzyła sobie ona kilka sytuacji, a jedną z najlepszych zmarnował doświadczony Jesus Imaz. Do końca meczu nie oglądaliśmy już żadnej bramki i gospodarze utrzymali prowadzenie 2:1, co oznacza skromną zaliczkę przed rewanżem w Glasgow.
Jagiellonia Białystok – Rangers 2:1 (2:1)
Jagiellonia jedzie do Szkocji z wiarą w awans
Wynik pierwszego spotkania sprawia, że to Jagiellonia jest bliżej awansu do IV rundy eliminacji Ligi Europy i zagwarantowania sobie gry minimum w fazie ligowej Ligi Konferencji. Do tego potrzebują remisu lub zwycięstwa na wyjeździe. W przypadku porażki jedną bramką dojdzie do dogrywki, a każdy inny wynik sprawi, że to Rangersi przejdą dalej. Pierwszy mecz udowodnił jednak, że Jagiellonię stać na pokonanie rywala tej klasy. Rewanż odbędzie się w czwartek 13 sierpnia w Glasgow. Pierwszy gwizdek sędziego o 20:30.



























