Lech Poznań wygrał 1:0 z Klaksvik z Wysp Owczych w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Europy. Zawodnicy mistrza Polski długo męczyli się z niżej notowanym rywalem, a decydującego gola dopiero w końcówce strzelił Yannick Agnero. Jednobramkowa zaliczka nie daje dużego komfortu przed rewanżem na Wyspach Owczych, gdzie Klaksvik spróbuje sprawić niespodziankę. Faworytami do awansu pozostają zawodnicy Lecha Poznań.
Kolejorz musi pozbierać się po porażce z Aarhus
Domowe spotkanie z Klaksvik było dla Kolejorza powrotem do rywalizacji w europejskich pucharach po tym, jak w dwumeczu odpadł z duńskim Aarhus pomimo wyjazdowej wygranej 4:1. Zawodnicy mistrza Polski musieli szybko pozbierać się, aby pozostać w grze o awans do fazy ligowej Ligi Europy, co również oznacza prestiż i szansę na zgarnięcie milionów euro premii od UEFA. Jeszcze przed starciem z ekipą z Wysp Owczych Lech wygrał na wyjeździe z Wieczystą, co było dobrym prognostykiem.
Męczarnie i tylko jednobramkowe zwycięstwo z Klaksvik
Oczywiście zdecydowanymi faworytami do zwycięstwa w tym meczu byli gracze Lecha Poznań. Przemawiały za nimi atut własnego boiska, większe doświadczenie w europejskich pucharach oraz mocniejsza kadra. Mało kto spodziewał się innego wyniku niż wysokie zwycięstwo mistrza Polski. Tym razem zespół poprowadził Andreas Hagen, który zastąpił zawieszonego przez UEFA Nielsa Frederiksena. Choć piłkarze Lecha Poznań od początku zyskali optyczną przewagę, to jednak długo w ich grze brakowało konkretów. Stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, jednak zabrakło im skuteczności i do przerwy było 0:0.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmieniał. Grę prowadził Kolejorz, jednak długo męczył się z dobrze zorganizowaną defensywą Klaksvik. Zespół z Wysp Owczych pokazał charakter i udowodnił, że jest w stanie przeciwstawić się wyżej notowanemu rywalowi. W 68. minucie Klaksvik stanęło przed szansą, gdy Arni Frederiksberg po uderzeniu z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. Decydujący moment tego meczu miał miejsce w 81. minucie. Wprowadzony na boisko Yannick Agnero wykorzystał dogranie od Mikaela Ishaka i wpakował piłkę do siatki. Lech wyszedł na prowadzenie 1:0 i takim wynikiem zakończyło się to spotkanie. Mogło być gorzej, jednak kilka minut po strzelonym golu świetną interwencją popisał się Mateusz Lis, ratując zespół przed utratą gola na 1:1.
Lech Poznań – Klaksvik 1:0 (0:0)
Lech nie może zlekceważyć rywala na wyjeździe
Skromna wygrana u siebie sprawia, że Lech nie może zlekceważyć Klaksvik na wyjeździe. Poznaniacy muszą dać z siebie wszystko i powalczyć o zwycięstwo, aby nie doszło do nerwowej sytuacji i drżenia o awans. Kolejorz poleci na Wyspy Owcze jako zdecydowany faworyt, jednak musi udowodnić to na boisku. Wyeliminowanie tego rywala zapewni Lechowi co najmniej grę w fazie ligowej Ligi Konferencji. Rewanż odbędzie się w czwartek 13 sierpnia, a pierwszy gwizdek sędziego o 19:30.



























