Polska przegrała 0:1 w wyjazdowym starciu z Bośnią i Hercegowiną w czwartej kolejce grupy 4. dywizji B Ligi Narodów. Prowadzeni przez Jana Urbana piłkarze dłużej utrzymywali się przy piłce, jednak nie przełożyło się to na konkrety. W pierwszej połowie biało-czerwoni nie wykorzystali kilku okazji. W drugiej odsłonie nie oddali żadnego strzału i przegrali po jedenastce podyktowanej za faul Jana Bednarka. Porażka niemal przekreśla szansę na awans do dywizji A.
Polacy jechali podbudowani wynikiem z Rumunią
Polacy jechali do Zenicy podbudowani efektownym zwycięstwem 6:0 z Rumunią na PGE Narodowym w Warszawie. Po kilku dniach chcieli zagrać na podobnym poziomie na Bałkanach, co miało dać im trzy punkty. Pierwsze spotkanie tych drużyn rozegrano dwa tygodnie temu i zakończyło się bezbramkowym remisem. Za Polakami przemawiała również historia, ponieważ nie przegrali żadnego z sześciu dotychczasowych spotkań z Bośniakami, wygrywając dwa z nich. Tym razem jednak musieli radzić sobie bez Roberta Lewandowskiego, który pauzował za żółte kartki. Zastąpił go Mateusz Żukowski.
Nie udało się pokonać bośniackiego bramkarza
Spotkanie od początku toczyło się w nieco sennej atmosferze. Brakowało składnych akcji i gry na jeden kontakt, na co wpływ miał fatalny stan murawy. Piłka co jakiś czas odskakiwała zawodnikom i płatała im figle. W pierwszej odsłonie biało-czerwoni byli stroną aktywniejszą. Goście stworzyli tylko jedną dobrą okazję, gdy po niefortunnej interwencji Jakuba Kiwiora wykazać się musiał Marcin Bułka. W odpowiedzi na to kilka dobrych okazji stworzyli sobie Polacy. Bramkarz rywali umiejętnie obronił strzał sprzed pola karnego Wiktora Nowaka. Później doskonałej okazji nie wykorzystał Sebastian Szymański, którego uderzenie z linii bramkowej wybili obrońcy. Do przerwy było 0:0.
Wydawało się, że po zmianie stron Polacy będą kontynuowali dobrą grę. Tak się jednak nie stało. Z każdą kolejną minutą gaśli. Choć nadal mieli przewagę w posiadaniu piłki, to jednak bardziej konkretni byli gospodarze. Już w 48. minucie mogło być 1:0. Piłkę do siatki skierował Haris Tabaković, jednak sędzia Jeremie Pignard anulował trafienie po analizie VAR, choć zdaniem wielu ekspertów gol mógł zostać uznany. Później przed rzutem karnym za faul popełniony przez Żukowskiego uratował nas spalony rywali. Wydawało się, że spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem. Niestety w 82. minucie faul w polu karnym popełnił Jan Bednarek. Powalił na murawę napastnika i tym razem VAR dobrze to wychwycił. Gospodarze dostali rzut karny, który na gola zamienił Ivan Basić. Do końca meczu Polacy nie byli w stanie odpowiedzieć. W drugiej połowie nie oddali ani jednego strzału.
Bośnia i Hercegowina – Polska 1:0 (0:0)
Skomplikowana sytuacja Polaków przed finiszem Ligi Narodów
Jesteśmy po 4 z 6 meczów fazy grupowej Ligi Narodów. Polacy mają na koncie tylko cztery punkty i zajmują trzecie miejsce w grupie. Niemal stracili szansę na włączenie się do walki o awans do dywizji A. Do prowadzących Szwedów tracą sześć punktów, a do Bośniaków dwa. Z tymi drugimi mają gorszy bilans meczów bezpośrednich. Ze Szwedami przegraliśmy na wyjeździe 1:3 i 17 listopada czeka nas starcie domowe we Wrocławiu. Wcześniej 14 listopada zagramy w Bukareszcie z Rumunami. Ważne, aby nie zająć ostatniego miejsca w grupie i nie wylądować w dywizji C, co byłoby dla polskiego futbolu katastrofą.











![Polska [K]](https://gotowinasport.sts.pl/wp-content/uploads/2026/08/logo-57259-1787040995.png)








































































































