Nie tak ten mecz wyobrażali sobie kibice. Legia Warszawa przegrała na wyjeździe 1:2 z ormiańskim Noah, będąc zespołem słabszym. Legioniści stracili kolejne punkty w Lidze Konferencji UEFA i niemal przekreślili swoje szanse na awans do fazy pucharowej. Tylko cud może ich uratować. Choć zaczęło się dobrze, bo od prowadzenia 1:0, to jednak na pełnym dystansie meczu nie udało się tego utrzymać.
Legia jechała do Armenii po trzy punkty
Legia Warszawa leciała do Armenii jako faworyt do wygrania i zgarnięcia trzech punktów. Do tego Legioniści nie mogli pozwolić sobie już na żadną wpadkę, ponieważ przegrali 3 z 4 wcześniejszych spotkań w Lidze Konferencji UEFA. Po ostatniej porażce ze Spartą Praga znaleźli się na musiku i musieli wygrać, aby zachować realne szanse na awans do fazy pucharowej. Do tego warszawianie nie wygrali żadnego z dziewięciu ostatnich meczów o stawkę i liczyła na przełamanie, będące pierwszym triumfem pod wodzą Inakiego Astiza.
Katastrofa Legii. Nie tak to miało wyglądać
Spotkanie w Armenii zaczęło się dobrze dla Legii. Już w trzeciej minucie goście wyszli na prowadzenie. Mileta Rajović wykorzystał błąd obrońców Noah, minął bramkarz rywali i wpakował piłkę do pustej bramki. Lepiej być nie mogło. Legia miała kolejne sytuacje, jednak tego nie wykorzystała. Z czasem do głosu doszli gospodarze, którzy przejęli inicjatywę. W pierwszej połowie zawodnicy Noah wykreowali kilka sytuacji. Na szczęście byli nieskuteczni. Do tego dobrze spisywał się Kacper Tobiasz i do przerwy to warszawianie prowadzili jedną bramką.
Niestety po zmianie stron nie udało się utrzymać tej skromnej zaliczki. W 57. minucie Legioniści się zagapili. Prawą stroną w pole karne wpadł Nardin Mulahusejnoviić i dograł piłkę na przedpole, a tam pewnym strzałem do wyrównania doprowadził Matheus Aias. Po tym golu gospodarze ruszyli. Napierali na Legię, choć ta długo dobrze się broniła. Niestety w 84. minucie fatalny błąd popełnili Steve Kapuadi i Arkadiusz Reca. Do piłki dobiegł Mulahusejnoviić i dał prowadzenie swojej drużynie. Ormianie do końca meczu utrzymali prowadzenie i odnieśli niespodziewane zwycięstwo, zbliżając się do historycznego awansu do fazy pucharowej Ligi Konferencji UEFA. Legia znalazła się w dramatycznej sytuacji.
Noah – Legia Warszawa 2:1 (0:1)
Legia gra już tylko o honor
Wiele wskazuje na to, że 18 grudnia Legia zagra już tylko o honor i zwycięskie pożegnanie z Ligą Konferencji UEFA. Wówczas przed własną publicznością podejmie Lincoln z Gibraltaru i będzie zdecydowanym faworytem. Nawet wysokie zwycięstwo może nie dać awansu. Wiele zależy od wyników innych spotkań, jednak nie wygląda to dobrze. Przed piłkarzami i kibicami Legii trudna przerwa zimowa.






























































































