STS KOD PROMOCYJNY

Sensacyjna porażka Igi Świątek w Toronto

Autor: Łukasz Głębocki
Strona głównaTenisSensacyjna porażka Igi Świątek w Toronto

Iga Świątek sensacyjnie odpadła w III rundzie turnieju National Bank Open WTA 1000 w Toronto. Choć Polka była zdecydowaną faworytką w starciu z Beatriz Haddad Maią z Brazylii, to jednak przegrała w trzech wyrównanych setach. Tym samym jej bilans zwycięstw na kortach twardych w tym sezonie zatrzymał się na jednym. Niestety liderka rankingu WTA tym razem nie potrafiła zdominować rywalki. Dla Brazylijki jest to największy sukces w karierze w turnieju rangi WTA 1000. 

Nieoczekiwane problemy w pierwszym secie

Zdecydowaną faworytką tego meczu była Iga Świątek (1. WTA). Kurs na jej zwycięstwo w zakładach bukmacherskich STS wynosił 1.15. Dla porównania kurs na wygraną Brazylijki to 6.15. Na korcie jednak kompletnie nie było tego widać. Od początku meczu liderka rankingu miała problemy przy własnym serwisie. Już w piątym gemie dała się przełamać, a w jeszcze dwóch musiała bronić breakpointów. Z drugiej strony na przestrzeni całej pierwszej partii, Iga Świątek nie miała ani jednej okazji do odebrania serwisu rywalce. Beatriz Haddad Maia kontrolowała przebieg gry i zakończyła seta 6:4. 

Powrót do gry w drugim secie

Drugi set rozpoczął się od morderczego gema. Trwał kilkanaście minut, a Polka obroniła w nim aż pięć breakpointów. Ostatecznie wytrzymała tę próbę nerwów. W kolejnych gemach to Iga Świątek była stroną dominującą i miała kilka okazji na przełamanie rywalki. Skorzystała z nich dopiero w szóstym gemie, gdy wyszła na prowadzenie 4:2. Wywalczonej przewagi już nie oddała i zakończyła partię pewnym zwycięstwem 6:3. Wydawało się, że wszystko wraca na dobre tory. 

Rozpędzona Polka w pierwszym gemie trzeciego seta przełamała Beatriz Haddad Maię, jednak chwilę później mieliśmy przełamanie zwrotne. Kilka gemów później przewagę zyskała Brazylijka, jednak Iga Świątek również szybko powrócił do równowagi. Decydujące piłki dla losów meczu rozgrywały się w 12. gemie. Wówczas Beatriz Haddad Maia wykorzystała swoją czwartą piłkę meczową i przełamała Igę Świątek. Jej sensacyjne zwycięstwo nad liderką rankingu stało się faktem i po raz pierwszy w karierze awansowała do ćwierćfinału turnieju rangi WTA 1000. 

Beatriz Haddad Maia (Brazylia) – Iga Świątek (Polska, 1) 6:4, 3:6, 7:5

Łukasz Głębocki
Łukasz Głębocki
Od dziecka pasjonował mnie sport i nieprzerwanie trwa to do dziś. Przygodę z piłką nożną przerwały mi jednak urazy. Przez kilka lat pracowałem w piłkarskich gabinetach. Jestem absolwentem m.in. kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna i o sporcie mogę pisać, a także mówić godzinami.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Polacy w Bundeslidze 22/23. Jak poradziła sobie liga bez Lewandowskiego?

Jeszcze do niedawna w Niemczech panowała jedna z najliczniejszych, polskich kolonii. Biało-czerwoni chętnie wybierają Niemcy jako kierunek swojej kariery, a nasi zachodni sąsiedzi z...

Polacy w Premier League. Jak biało-czerwoni grali lidze angielskiej 23/24?

Premier League jest uważana za najbardziej elitarne rozgrywki ligowe na świecie. Znajduje się tam kilku zawodników reprezentujących biało-czerwone barwy narodowe, jednak niewielu z nich...