Legia Warszawa wygrała 4:1 z Lincoln z Gibraltaru na pożegnanie z rozgrywkami Ligi Konferencji UEFA. Legioniści już wcześniej stracili szanse na awans do fazy pucharowej. Odnieśli jednak pierwsze zwycięstwo pod wodzą trenera Inakiego Astiza i przełamali historyczną serię 11. spotkań z rzędu o stawkę bez zwycięstwa. Tym samym dali choć odrobinę radości swoim kibicom przed przerwą świąteczną.
Legia grała już tylko o honorowe pożegnanie
Fatalna dyspozycja Legii Warszawa w ostatnich tygodniach sprawiła, że zespół ten po 5 z 6 kolejek fazy ligowej Ligi Konferencji UEFA stracił szansę na awans. Czarę goryczy przelała wyjazdowa porażka z ormiańskim Noah. Choć Legia prowadziła 1:0, to jednak przegrała 1:2 i ziścił się najgorszy możliwy scenariusz. Tym samym w czwartek 18 grudnia przed własną publicznością warszawianie walczyli już tylko o godne pożegnanie z rozgrywkami i odniesienie zwycięstwa z gibraltarskim Lincoln.
Jednostronne widowisko na korzyść Legii
Zdecydowanym faworytem do zwycięstwa była Legia, która w Europie znaczy zdecydowanie więcej od Lincoln. Z drugiej strony dotychczasowe wyniki nie napawały optymizmem. Na boisku było jednak widać różnicę jakości. Na pierwszego gola czekaliśmy do 21. minuty. Przed polem karnym do piłki dogranej przez Bartka Kapustkę dopadł Antonio Colak i płaskim strzałem pokonał bramkarza rywali. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od słupka i wylądowała w siatce. Gospodarze prowadzili 1:0 i taki wynik utrzymał się do przerwy przy statystyce strzałów 14:1 dla Legii.
Po zmianie stron rozwiązał się worek z bramkami. W 62. minucie było już 2:0. Kacper Urbański zagrał prostopadłe podanie do Bartosza Kapustki, a ten wbiegł w pole karne i strzałem z ostrego kąta pokonał rywala. Niespełna 10 minut później było już 3:0. Jakub Żewłakow dograł w pole karne, a tam strzałem głową bramkarza pokonał Mileta Rajović. W 83. minucie na 4:0 trafił Vahan Bichakhchyan. Goście walczyli do końca i w samej końcówce stać ich było na honorowe trafienie. Jego autorem był Tjay De Barr. Legia wygrała 4:1 i pożegnała się z Ligą Konferencji UEFA.
Legia Warszawa – Lincoln 4:1 (1:0)
Legia rozpocznie 2026 rok z nowym trenerem
Nie jest tajemnicą, że w 2026 rok Legia Warszawa wejdzie już z nowym trenerem. Po kilkutygodniowej sadze zostanie nim Marek Papszun, którego prezentacja ma odbyć się w najbliższych dniach. Kibice liczą na to, że nowy trener odmieni grę zespołu znajdującego się w strefie spadkowej Ekstraklasy. Przed nim bardzo trudne zadanie. Warszawianom pozostała już tylko walka w lidze polskiej.






























































































