Górnik Zabrze przegrał u siebie 2:3 z AS Monaco na otwarcie rywalizacji w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Gospodarze dzielnie walczyli, jednak rywale wykorzystali ich błędy i to oni są bliżej awansu do fazy ligowej rozgrywek. Minimalna porażka przed własną publicznością nie przekreśla szans Górników na awans i do Księstwa Monako z pewnością pojadą z nadziejami na sukces. Rewanż już za tydzień.
Górnik był skazywany na pożarcie
Przed rozpoczęciem tego dwumeczu zdecydowanym faworytem do awansu było AS Monaco. Eksperci skazywali Górnika Zabrze na pożarcie, choć drużyna ta przed własną publicznością jest w stanie przeciwstawić się mocniejszym rywalom. Udowodniła to, remisując u siebie z Fenerbahce 1:1. Zgodnie z oczekiwaniami gospodarze skupili się na obronie dostępu do własnej bramki, jednak nie próżnowali też w ofensywie. Ta taktyka mogła przynieść efekt, jednak przed rewanżem to Zabrzanie muszą odrabiać straty.
Minimalna porażka wicemistrza Polski
Czwartkowe spotkanie w Zabrzu przyciągnęło na trybuny tysiące kibiców. Stadion pękał w szwach. Fani chcieli zobaczyć na żywo swoich ulubieńców na tle mocnego europejskiego rywala i na pewno nie są zawiedzeni. Niestety spotkanie rozpoczęło się dla Górnika źle, bo już w 9. minucie to rywale wyszli na prowadzenie. Przeprowadzili prostą akcję. Prostopadłą piłkę w pole karne wykorzystał Mika Biereth i płaskim strzałem pokonał Philippa Schulze’a. Później do ataków ruszyli Górnicy, jednak nie wykorzystali kilku sytuacji. Dobrze radził sobie bramkarz Lukas Hradecky i do przerwy było 0:1.
Po zmianie stron goście szybko podwyższyli prowadzenie i wydawało się, że pewnie wygrają mecz. W 51. minucie meczu Lamine Camara popisał się potężnym uderzeniem zza pola karnego. Górnicy zareagowali fantastycznie. Minęły dwie minuty i było 1:2, gdy po dośrodkowaniu Erika Janzy gola strzelił Erik Prekop. Niestety goście chcieli szybko odpowiedzieć i udało im się to w 58. minucie. Na 1:3 trafił Paris Brunner i Zabrzanie znów mieli dwa gole straty. Do końca meczu ambitnie walczyli o poprawę wyniku. W 74. minucie gola kontaktowego po zamieszaniu w polu karnym strzelił Sondre Liseth i było już 2:3. Górnicy nie byli w stanie trafić ponownie, choć było blisko i mogą żałować niewykorzystanych okazji.
Górnik Zabrze – AS Monaco 2:3 (0:1)
Na rewanż pojadą z wiarą w awans
Domowa porażka z faworyzowanym rywalem stawia Zabrzan w bardzo trudnej sytuacji. Z drugiej strony to tylko jedna bramka straty, dlatego Michal Gasparik i jego podopieczni z pewnością się nie poddadzą. Zabrzanie polecą do Księstwa Monako po to, aby walczyć o odwrócenie losów tej rywalizacji. W przeciwnym razie pożegnają się z marzeniami o grze w fazie ligowej Ligi Konferencji. Rewanż odbędzie się 27 sierpnia w Monako.


























