Reprezentanci Polski w koszykówce sprawili ogromną sensację i awansowali do półfinału Mistrzostw Europy. Choć przed turniejem nikt na nich nie stawiał, to jednak z meczu na mecz się rozkręcają. W ćwierćfinale w dramatycznych okolicznościach wyeliminowali obrońców tytułu ze Słowenii. Polacy byli outsiderami, jednak pokazali, że stać ich na zwycięstwa z najlepszymi. Bohaterem spotkania był Mateusz Ponitka, który zdobył 26 punktów i zanotował 16 zbiórek i 10 asyst. Polacy do najlepszej czwórki w Europie wracają po 55. latach.
Najlepsza połowa od lat w wykonaniu polskich koszykarzy
Przed meczem trudno było o optymizm. Naprzeciw Polaków stawali Słoweńcy z niesamowitym Luką Donciciem w składzie. To oni byli faworytami, a kurs na ewentualne zwycięstwo Polaków w zakładach STS wynosił 8.50. Tyle w teorii, bo biało-czerwoni rozegrali najlepszą połowę od wielu lat i po dwóch kwartach prowadzili aż 58:39. Już ten wynik był sensacyjny. Podopieczni Igora Milicicia postawili się faworytom i wygrywali pierwsze dwie kwarty kolejno 29:26 i 29:13. Kapitalne zawody rozgrywali m.in. Mateusz Ponitka, Aleksander Balcerowski, Michał Sokołowski i AJ Slaughter.
Thriller z happy endem po przerwie
Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że po przerwie Słoweńcy ruszą na Polaków. Mieli do odrobienia aż 19 punktów i prawie całą różnicę udało im się nadrobić w trzeciej kwarcie. Ta była słaba w wykonaniu polskich koszykarzy, którzy przegrali ją 24:6. Na 10 minut przed końcem prowadzili już tylko jednym punktem i mało kto wierzył w to, że stać ich na postawienie się rozpędzonym Słoweńcom. Tym bardziej że ostatnia kwarta rozpoczęła się od zdecydowanych ataków rywali, którzy szybko wyszli na prowadzenie 73:68. Wówczas oddech złapali biało-czerwoni. To oni doszli do głosu, a prawdziwy popis gry dawał Mateusz Ponitka, czyli bezwzględny MVP tego meczu. To po faulu na nim z boiska wyleciał Luka Doncić.
Na minutę przed końcem Polacy prowadzili 89:80. Słoweńców stać było jeszcze na jeden zryw, ale to reprezentanci Polski wygrali 90:87 i zameldowali się w półfinale Mistrzostw Europy. Po końcowej syrenie trybuny w berlińskiej hali eksplodowały, a wspólnie z zawodnikami cieszyły się tysiące polskich kibiców. Mateusz Ponitka w tym meczu zaliczył klasyczne triple-double. Na swoim koncie zapisał 26 punktów, 16 zbiórek i 10 asyst. Do najskuteczniejszych Polaków należeli jeszcze: AJ Slaughter (16), Michał Sokołowski (16), Jarosław Zyskowski (14) i Aleksander Balcerowski (11). W półfinale w piątek Polacy zagrają z Francuzami, którzy po dogrywce wyeliminowali Włochów.
Słowenia – Polska 87:90 (26:29, 13:29, 24:6, 24:26)