To był fantastyczny mecz. Polska pokonała 105:95 faworyzowanych Słoweńców na otwarcie rywalizacji w mistrzostwach Europy 2025 w koszykówce. Spotkanie w Katowicach było popisem biało-czerwonych. Momentami gwiazdor NBA Luka Doncić i jego koledzy byli bezradni. Choć podopieczni Igora Milicica byli skazywani na pożarcie, to jednak pokazali charakter. Udanie rozpoczęli turniej. Drugi mecz rozegrają w sobotę 30 sierpnia z Izraelem.
Fenomenalny mecz Polaków i zwycięstwo z mocnym rywalem
Przed rozpoczęciem mistrzostw Europy 2025 w koszykówce polscy kibice nie mieli zbyt wielu powodów do optymizmu. Biało-czerwoni w ostatnich miesiącach notowali przeciętne wyniki. Do tego na koniec fazy przygotowań przegrali dwa pojedynki towarzyskie z Finlandią. Forma wydawała się daleka od ideału. Wydaje się jednak, że Igor Milicić wiedział, co robi.
Na otwarcie turnieju Polacy w Katowicach podejmowali faworyzowanych Słoweńców z liderem Luką Donciciem. Ten nie zawodził i grał naprawdę dobrze, a mecz zakończył z dorobkiem 34. punktów. Na biało-czerwonych to było za mało. Spotkanie rozpoczęło się dobrze dla naszej drużyny. Pierwszą kwartę wygrała 29:25, a kibice oglądali kawał dobrej koszykówki. W drugiej kwarcie Słoweńcy przejęli inicjatywę i odrobili część strat. Na przerwę to Polacy schodzili z prowadzeniem 47:46.
Czytaj więcej o koszykówce:
- Oklahoma City Thunder mistrzem NBA. Indiana Pacers pokonani
- Legia Warszawa mistrzem Polski w koszykówce. Ósmy tytuł w historii
- Aleksander Balcerowski z triumfem w koszykarskiej Lidze Mistrzów
Po zmianie stron było jeszcze lepiej. Dla losów tego meczu decydująca była trzecia kwarta. W niej oglądaliśmy prawdziwy koncert polskich koszykarzy. Zyskali cenną przewagę, wygrywając 33:23. Fantastycznie wyglądali m.in.: Jordan Loyd, Andrzej Pluta Jr. i Mateusz Ponitka. Na koniec trzeciej kwarty Polacy prowadzili 80:69 i zanosiło się na sensację. W ostatnim fragmencie gry nasi zawodnicy wytrzymali presję. Choć Słoweńcy dochodzili na kilka punktów, to jednak decydujące słowo należało do graczy w czerwonych koszulkach. Polacy wygrali 105:95, fantastycznie rozpoczynając mistrzostwa Europy. Najwięcej punktów rzucili: Jordan Loyd (32), Mateusz Ponitka (23) i Andrzej Pluta Jr.(15).
Słowenia – Polska 95:105 (25:29, 21:18, 23:33, 26:25)
W sobotę starcie z Izraelem
Przed Polakami dzień odpoczynku. Do rywalizacji powrócą w sobotę 30 sierpnia. Wówczas o 20:30 w katowickim Spodku zmierza się z reprezentacją Izraela, która rozpoczęła od zwycięstwa 83:71 z Islandią. Sobotnie spotkanie będzie niezwykle ważne. Zwycięzca niemal zapewni sobie awans do 1/8 finału. Polacy staną przed ogromną szansą i mają wszystko w swoich rękach. Jeżeli utrzymają poziom z pojedynku ze Słoweńcami, to mogą dostarczyć kibicom wielu powodów do radości.