Maciej Różański już w ten weekend zawalczy na gali Bellator 281. Debiut Polaka

Strona głównaSporty walkiMMAMaciej Różański już w ten weekend zawalczy na gali Bellator 281. Debiut...

Niespełna tydzień temu w organizacji Bellator zadebiutować zdołał Piotr Niedzielski. Tym razem czeka nas kolejny debiut Polaka w barwach amerykańskiego giganta. Na gali Bellator 281, która odbędzie się 13 maja w Londynie, wystąpi Maciej Różański. Jego przeciwnikiem będzie Anglik Lee Chadwick.

Pójść w ślady Niedzielskiego

Maciej Różański (13-3) z pewnością chciałby pójść w ślady Piotra Niedzielskiego, który zwyciężył w swoim inauguracyjnym występie w Bellatorze. Zawodnik na co dzień trenujący w szczecińskim Berserker’s Team jest obecnie na fali wznoszącej. Na ten moment może pochwalić się passą trzech zwycięstw z rzędu, z czego dwa z nich kończył przez poddanie. Różański jest zresztą specjalistą od duszeń i dźwigni – aż dziewięć z 13 swoich triumfów odnosił właśnie w ten sposób. Polak nie będzie miał jednak łatwego zadania, gdyż naprzeciwko niego w oktagonie stanie doświadczony Lee Chadwick (27-1-15), który w federacji zza oceanu występuje od lutego 2019 roku.

Kto jest faworytem?

Faworytem bez wątpienia jest Maciej Różański, który wydaje się być zawodnikiem lepszym od swojego najbliższego przeciwnika na każdej płaszczyźnie. Za Anglikiem przemawia w zasadzie wyłącznie doświadczenie. Kurs na wygraną Polaka według zakładów bukmacherskich STS wynosi 1,45. Zwycięstwo Chadwicka oznaczone jest z kolei stawką równą 2,60.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Lewandowski odchodzi z Bayernu. Jakie rekordy pobił polski król Bundeslidze?

Robert Lewandowski przez lata był jedną z największych gwiazd niemieckiej Bundesligi. Polak był najlepiej opłacanym piłkarzem rozgrywek oraz wielokrotnym królem strzelców, raz za razem...

Mecz Legia – Celtic na zakończenie kariery Artura Boruca

Legia Warszawa i Celtic FC to dwa najważniejsze kluby dla Artura Boruca. Na zakończenie jego sportowej kariery zostanie pomiędzy nimi rozegrany mecz towarzyski. Pożegnanie króla Artur...