Iga Świątek rozegrała fantastyczny mecz i błyskawicznie wygrała 6:1, 6:1 z Australijką Mayą Joint na otwarcie ćwierćfinału United Cup 2026. Wiceliderka światowego rankingu nie dała rywalce żadnych szans. Całe spotkanie zakończyło się w niespełna godzinę. Polka dominowała w każdym elemencie tenisowego rzemiosła i na przestrzeni meczu straciła tylko dwa gemy. Polacy prowadzą 1:0 i są coraz bliżej awansu do półfinału.
Polacy chcą powtórzyć wynik sprzed roku
Polscy tenisiści udali się do Australii z nadziejami na dobry wynik w rozgrywkach United Cup 2026. Turniej rozgrywany jest dopiero po raz czwarty w historii. Przed rokiem biało-czerwonym poszło znakomicie. Dotarli do wielkiego finału, gdzie ostatecznie musieli uznać wyższość Amerykanów. W tym roku również celują wysoko, co potwierdzają dwa świetne mecze w fazie grupowej. Tam bez straty punktu pokonali kolejno 3:0 Niemców i 3:0 Holendrów. W ćwierćfinale poziom trudności wzrasta, jednak Iga Świątek udanie rozpoczęła rywalizację z Australią.
Jednostronne widowisko i błyskawiczne zwycięstwo
Iga Świątek (2. WTA) otwierała mecz z Australią pojedynkiem z Mayą Joint (32. WTA). Mierzyły się ze sobą po raz drugi. Pierwsze spotkanie miało miejsce we wrześniu 2025 roku w Seulu i tam Polka wygrała w dwóch setach. W Sydney rywalka mogła liczyć na żywiołowy doping swoich kibiców, jednak to Iga Świątek pozostawała faworytką.
Spotkanie od początku do końca układało się po myśli polskiej mistrzyni. Choć mecz rozpoczął się od gema wygranego przez Joint przy własnym serwisie, to jednak później byliśmy świadkami absolutnej dominacji. Iga Świątek błyskawicznie wygrała sześć gier z rzędu i premierową odsłonę zakończyła efektownym 6:1. W drugim secie wyrównany znów był tylko początek. Od stanu 1:1 Iga Świątek miała już wszystko pod pełną kontrolą. Ponownie szybko i sprawnie wygrała 6:1, a całe spotkanie zakończyło się w niespełna godzinę. To był absolutny pokaz siły najlepszej naszej tenisistki.
Maya Joint (Australia) – Iga Świątek (Polska) 1:6, 1:6
Polacy prowadzą 1:0. Czas na Hurkacza
Po kobiecym singlu Polacy prowadzą 1:0 i wykonali ważny krok w kierunku awansu do półfinału United Cup. Teraz przed nami rywalizacja mężczyzn. Hubert Hurkacz (83. ATP) zmierzy się z szóstą rakietą świata Alexem De Minaurem (6. ATP). Historia bezpośrednich pojedynków przemawia za rywalem, jednak Polaka stać na sprawienie niespodzianki. Zwycięstwo oznaczałoby awans biało-czerwonych do półfinału. Jeżeli Hubert Hurkacz przegra, to decydujący będzie mikst.


























