Magdalena Fręch w parze z Węgierką Anną Bondar przegrały w finale turnieju deblowego Credit One Charleston Open 2026 rangi WTA 500. W pojedynku o trofeum w dwóch setach uległy Amerykankom Desirae Krawczyk i Caty McNally. Choć zaczęły dobrze i w premierowej odsłonie prowadziły z przełamaniem 3:1, to jednak całe spotkanie przegrały 3:6, 2:6. Dla Magdaleny Fręch to jeden z najlepszych wyników deblowych w dotychczasowej karierze.
W singlu poszło jej zdecydowanie gorzej
Oczywiście Magdalena Fręch (38. WTA) grała też w singlu, jednak tam poszło jej zdecydowanie gorzej niż w deblu. Już w I rundzie po dwóch wyrównanych setach rozstawiona z 11. Polka musiała uznać wyższość swojej partnerki deblowej Węgierki Anny Bondar (68. WTA). Skończyło się wynikiem 5:7, 3:6 i Polce pozostała rywalizacja w grze podwójnej.
Czytaj więcej o tenisie ziemnym:
- Francisco Roig nowym trenerem Igi Świątek
- Hubert Hurkacz zwolnił trenera. To reakcja na słabe wyniki na początku sezonu
- Elina Switolina – Iga Świątek 6:2, 4:6, 6:4. Polka odpadła w ćwierćfinale Indian Wells
Niespodzianki w drodze do finału
Magdalena Fręch i Anna Bondar powróciły do wspólnej gry w deblu po około czterech latach. Ostatnie spotkanie przed turniejem WTA w Charleston rangi WTA 500 rozegrały jeszcze w 2022 roku w tych samych zawodach. Po czterech latach zdecydowały się na ponowny start i w drodze do wielkiego finału sprawiły kilka niespodzianek. Zaczęło się od pokonania w trzech setach i 11:9 w super tie-breaku Kanadyjki Leylah Fernandez i Francuzki Kristiny Mladenovic. W ćwierćfinale sensacyjnie w trzech setach wyeliminowały parę numer dwa, czyli Amerykankę Nicole Melichar-Martinez i Rosjankę Alexandrę Panovą. Półfinał to jeszcze lepsza gra. Polsko-węgierski duet potrzebował tylko dwóch setów i stracił zaledwie pięć gemów w starciu z rozstawionymi z czwórką Japonką Miyu Kato i Meksykanką Giulianą Olmos.
Przegrany finał z Amerykankami
Obecność Magdaleny Fręch i Anny Bondar w finale turnieju deblowego w Charleston była sporym zaskoczeniem. Po drugiej stronie stanęły Amerykanki Desirae Krawczyk i Caty McNally i to one były faworytkami. Potwierdziły to na korcie. Zaczęło się obiecująco, bo od prowadzenia 3:1 z przełamaniem. Kolejne pięć gemów z rzędu wygrały Amerykanki i to one triumfowały w premierowym secie. Drugi set toczył się już pod dyktando Amerykanek. Efektownie wygrały 6:2 i to one okazały się najlepsze w turnieju Credit One Charleston Open 2026.



























