Polska przegrała aż 0:4 z Ukrainą w meczu o awans do turnieju finałowego Billie Jean King Cup w tenisie ziemnym kobiet. Niestety biało-czerwone nie były w stanie przeciwstawić się wyżej notowanym rywalkom. Nie wygrały ani jednego pojedynczego meczu w Gliwicach i straciły szansę na awans do turnieju finałowego, który we wrześniu odbędzie się w chińskim Shenzhen.
Polki radziły sobie bez dwóch najwyżej notowanych tenisistek
Jeszcze przed rozpoczęciem meczu w PreZero Arenie Gliwice wiedzieliśmy, że o dobry wynik będzie trudno. Polki musiały radzić sobie bez dwóch najwyżej notowanych tenisistek, czyli Igi Świątek (4. WTA) i Magdaleny Fręch (39. WTA). Pod ich nieobecność liderką miała być Magda Linette (55. WTA). Dla porównania w reprezentacji Ukrainy zagrały największe gwiazdy, w tym Elina Svitolina (7. WTA) i Marta Kostjuk (27. WTA).
Magda Linette – Marta Kostjuk 4:6, 0:6
Rywalizację rozpoczęła nasza liderka, czyli Magda Linette. Jej przeciwniczką była Marta Kostjuk. To Ukrainka była faworytką, ponieważ wygrała trzy wcześniejsze bezpośrednie mecze. Niestety swoją wyższość potwierdziła również w Gliwicach. Magda Linette od początku miała spore problemy ze stylem gry swojej rywalki. Na przestrzeni całego meczu ani razu nie przełamała. Pierwsza odsłona była jeszcze wyrównana i do stanu 4:5 obie wygrywały swoje podanie. Wtedy Polka dała się zaskoczyć i skończyło się 4:6. Drugi set to już totalna dominacja ze strony Ukrainki. Błyskawicznie wygrała do zera i wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie.
Katarzyna Kawa – Elina Svitolina 2:6, 1:6
Jako druga w naszej reprezentacji na korcie pojawiła się Katarzyna Kawa (160. WTA). Doświadczona Polka stanęła przed ogromnym wyzwaniem, ponieważ po drugiej stronie kortu stanęła siódma rakieta świata Elina Svitolina. Początek był obiecujący, jednak z każdą kolejną chwilą rywalka zyskiwała przewagę. Na przestrzeni całego spotkania Polka wygrała zaledwie trzy gemy i nie była w stanie przeciwstawić się mocno i celnie uderzającej Ukraince. Skończyło się 2:6, 1:6 i po pierwszym dniu rywalizacji biało-czerwone przegrywały 0:2, będąc w bardzo trudnej sytuacji.
Czytaj więcej o tenisie ziemnym:
- Aktualny ATP Ranking: pozycje najlepszych tenisistów na świecie
- Aktualny ranking WTA. Najlepsze tenisistki świata
- Magdalena Fręch z porażką w finale debla w Charleston
Maja Chwalińska i Martyna Kubka dzielnie walczyły w deblu
Drugi dzień zmagań otworzył pojedynek deblowy. Skazywane na pożarcie Maja Chwalińska i Martyna Kubka zmierzyły się z siostrami Ludmiłą Kiczenok i Nadią Kiczenok. Spotkanie było wyrównane i trzymało w napięciu od pierwszej do ostatniej piłki. Pierwszą partię to Ukrainki wygrały 7:5. O losach drugiej decydował tie-break, w którym lepsze okazały się Polki, wygrywając 7:4. Niestety trzeci set to lepsza gra sióstr Kiczenok. Wygrały 6:3, dzięki czemu zapewniły Ukrainkom triumf w całej rywalizacji i awans do finałów Billie Jean King Cup 2026.
Linda Klimovicowa – Oleksandra Oliynykova 4:6, 1:6
Na koniec tej rywalizacji rozegrano jeden mecz singlowy. Swoją szansę od Dawida Celta otrzymała Linda Klimovicowa (154. WTA). Reprezentantka Polski walczyła z Oleksandrą Oliynykovą i nie była faworytką. Potwierdził to przebieg meczu na korcie. Od początku dominowała Ukrainka, która dość pewnie wygrała 6:4, 6:1. To oznacza, że Polki przegrały ten mecz aż 0:4 i nie nawiązały walki.
Kiedy finały Billie Jean King Cup 2026?
Turniej finałowy Billie Jean King Cup 2026 odbędzie się w dniach 21-27 września w chińskim Shenzhen. Niestety w gronie zakwalifikowanych reprezentacji zabraknie Polski. O sukces powalczą Ukrainki, które przed rokiem odpadły w półfinale.



























