Na mistrzostwach świata w piłce nożnej co cztery lata historia pisze się na nowo, a faworyci często muszą ustąpić miejsca nieoczekiwanym bohaterom. To właśnie „czarne konie” turnieju sprawiają, że futbol staje się nieprzewidywalny i pełen emocji. W naszym zestawieniu przypominamy pięć reprezentacji, które zaskoczyły świat, eliminowały gigantów i osiągały historyczne wyniki. Sprawdź, kto znalazł się w naszym rankingu TOP 5.
Ranking 5 największych Czarnych Koni na mistrzostwach świata w piłce nożnej
W turniejach mistrzostw świata nie brakowało drużyn, na które nikt nie stawiał, a te eliminowały z rywalizacji faworytów i walczyły o najwyższe cele. Choć Czarny Koń nigdy nie sięgnął po złoto, to jednak kończyło się medalami i występami, które zapisały się w historii futbolu. Sprawdź, jakie reprezentacje piłkarskie naszym zdaniem sprawiały na mundialach największe niespodzianki. Czas na nasze TOP 5 Czarnych Koni. Te historie warto regularnie przypominać.
100 zł zakład bez ryzyka
Bonus dla czytelników
Bonus do aktywacji w wysokości 100 zł za zakład bez ryzyka na 100 PLN Kod: STS100
Pokaż warunki promocji
- założyć internetowe konto do zawierania zakładów wzajemnych z kodem STS100
- dokonać wpłaty pierwszego depozytu i dokonać zawarcia pierwszego zakładu SOLO lub AKO z oferty przedmeczowej, lub live
- jeden uczestnik może otrzymać tylko jeden zwrot w ramach akcji
- uczestnik może wziąć udział tylko w jednej akcji Zakład Bez Ryzyka
Warto zapoznać się z regulaminem akcji.
1. Polska (1974)
Choć w 1974 roku jechali na mistrzostwa świata w Niemczech jako złoci medaliści igrzysk olimpijskich, to jednak nikt na poważnie nie zaliczał ich do kandydatów do medalu mundialu. Do tego trafili do silnej grupy D, gdzie ich rywalami były Argentyna, Włochy i Haiti. O ile ostatni zespół był outsiderem, o tyle Argentyńczycy i Włosi byli faworytami do medalu i mieli spokojnie wygrać z Polakami. Biało-czerwoni sprawili sensację, wygrywając trzy mecze grupowe i z pierwszego miejsca awansowali do kolejnej fazy turnieju.
W drugiej rundzie Polacy znów spisywali się bardzo dobrze. Wygrali ze Szwedami i Jugosławią. W meczu o awans do finału mistrzostw świata rywalizowali z Niemcami. To był pamiętny mecz na wodzie. Stadion we Frankfurcie nie nadawał się do gry, jednak rozegrano to spotkanie. Niemcy szczęśliwie wygrali 1:0 po golu Gerda Mullera i Polakom pozostała gra w małym finale. W nim pokonali 1:0 Brazylię po golu Grzegorza Lato, który sięgnął po koronę króla strzelców. Biało-czerwoni wywalczyli trzecie miejsce na mundialu, zgarniając srebrne medale.
2. Maroko (2022)
Numer dwa w naszym zestawieniu to reprezentacja Maroka z 2022 roku z mistrzostw świata w Katarze. Drużyna ta nieoczekiwanie dotarła do wielkiej czwórki mundialu. Dokonała tego jako pierwszy afrykański i arabski zespół w historii. Tego już nikt mu nie odbierze. Już w fazie grupowej Marokańczycy sprawili niespodzianki. Zremisowali z Chorwacją i wygrali 2:0 z Belgami oraz 2:1 z Kanadą, zajmując pierwsze miejsce w grupie. Ten ostatni mecz sprawił, że to oni awansowali do fazy pucharowej, a z turniejem pożegnali się faworyzowani Belgowie.
W 1/8 finału reprezentacja Maroka sprawiła sensację. Po rzutach karnych wyeliminowała faworyzowanych Hiszpanów, którzy liczyli na walkę o medal. Później Maroko poszło za ciosem i w ćwierćfinale pokonało 1:0 Portugalię, meldując się w półfinale. Tam jednak mocniejsza była Francja, a w pojedynku o brąz zespół z północy Afryki musiał uznać wyższość Chorwatów, kończąc mundial na czwartym miejscu. To i tak największy sukces w historii afrykańskiego futbolu.
3. Chorwacja (1998)
Podium najlepszych czarnych koni w historii mistrzostw świata zamykają Chorwaci ze swoim występem na mundialu w 1998 roku we Francji. Choć w zespole tym nie brakowało świetnych graczy, to jednak mało kto dawał im szansę na dojście do strefy medalowej. W tym turnieju jednak wszystko zagrało. W fazie grupowej Chorwacja przegrała tylko z Argentyną i awansowała do strefy medalowej. Świetnie spisywali się m.in. Davor Suker czy Robert Prosinecki.
W 1/8 finału Chorwacji pokonali 1:0 Rumunów, co nie było jeszcze zaskoczeniem. Największa sensacja miała miejsce w ćwierćfinale rozgrywanym w Lyonie. Tam Chorwaci w pięknym stylu wygrali aż 3:0 z Niemcami, eliminując faworytów. Awansowali do najlepszej czwórki. W półfinale prowadzili 1:0 z Francuzami, jednak przegrali 1:2 po dwóch golach Liliama Thurama. Pozostała im walka o brąz. W małym finale spotkali się z faworyzowanymi Holendrami. Wygrali 2:1, zdobywając brązowy medal i sprawiając ogromną radość kibicom z Bałkanów.
4. Korea Południowa (2002)
Tuż za podium naszego zestawienia znalazła się Korea Południowa prowadzona przez Guusa Hiddinka na mistrzostwach świata w 2002 roku. Jako gospodarz spisała się znakomicie, choć w kilku meczach pomagali jej sędziowie, o czym trzeba pamiętać. To jeden z mundiali, na którym nie brakowało kontrowersji. Koreańczyków doskonale pamiętają Polacy, ponieważ to z nimi przegraliśmy mecz otwarcia mundialu 0:2. Później Azjaci w grupie zremisowali z Amerykanami i wygrali z Portugalczykami.
W fazie pucharowej Koreańczycy wyeliminowali kilku faworytów. W 1/8 finału okazali się lepsi od Włochów. W ćwierćfinale po rzutach karnych wyeliminowali Hiszpanów. Oba mecze pamiętane są ze względu na błędy sędziowskie i decyzje, które krzywdziły rywali Koreańczyków. Dotyczyło to braku podyktowanych rzutów karnych, niezasłużonych kartek czy nieuznanych goli. Dzięki temu Azjaci znaleźli się w czołowej czwórce. W półfinale przegrali 0:1 z Niemcami, a w małym finale 2:3 z Turkami.
5. Turcja (2002)
Nasze TOP 5 zamykają Turcy, którzy w 2002 roku również spisywali się kapitalnie. Przed turniejem nikt na nich nie stawiał. Ze sporymi problemami przebrnęli przez fazę pucharową. Zdobyli w niej tylko cztery punkty i lepszym bilansem bramek wyprzedzili Kostarykę. W fazie grupowej przegrali z Brazylią, z którą w półfinale mierzyli się ponownie. Do tego pewnie pokonali Chińczyków i zremisowali z Kostaryką.
W 1/8 finału Turcy trafili na gospodarzy Japończyków. Wygrali z nimi 1:0 po golu Umita Davali, co otworzyło im drogę do ćwierćfinału. Tam rywalizowali z Senegalem. Spotkanie długo nie przynosiło rozstrzygnięcia. Decydującego gola w dogrywce strzelił Ilhan Mansiz. W półfinale Turcy przegrali 0:1 z Brazylijczykami po meczu, w którym nie brakowało emocji. Mały finał to już zwycięstwo 3:2 z Koreą Południową i historyczny medal Turków na mistrzostwach świata. To historia, która przez tamtejszych kibiców wspominana jest do dziś.






































