Hokeiści GKS Tychy porażką 3:6 z fińskim Tappara Tampere zakończyli swój udział w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Podopieczni trenera Pekki Tirkkonena po pierwszej tercji prowadzili 2:1. Niestety później na lodowisku w Tychach dominowali goście, którzy przejęli inicjatywę i po dwóch tercjach było 2:5. GKS Tychy zakończył fazę ligową Ligi Mistrzów na ostatnim, 24. miejscu.
Tyszanie chcieli zwycięstwem pożegnać się z Ligą Mistrzów
Niestety obecna edycja Hokejowej Ligi Mistrzów nie ułożyła się po myśli zawodników GKS Tychy. W pierwszych pięciu kolejkach doznali pięciu porażek. W tym czasie wywalczyli tylko punkt, gdy w 5. kolejce dopiero po rzutach karnych przegrali z Adler Mannheim. Wcześniejsze cztery spotkania kończyły się porażkami w regulaminowym czasie gry. To oznaczało, że Tyszanie stracili już matematyczne szanse na awans do kolejnej fazy rozgrywek. Pozostało im ostatnie spotkanie. Przed własną publicznością podejmowali Tappara Tampere i pragnęli sprawić sensację.
Świetna pierwsza tercja nie wystarczyła. Wysoka porażka GKS Tychy
Mistrzowie Polski w tym meczu nie mieli nic do stracenia i postawili na ofensywną grę bez większych kompleksów. W pierwszej tercji zdawało to egzamin. Gospodarze już w trzeciej minucie wyszli na prowadzenie, gdy po zagraniu Lukasa Kovara krążek odbił się od łyżwy Szymona Kucharskiego i wpadł do siatki. Sędziowie analizowali tę sytuację, ale nie było celowego ruchu nogą, dlatego bramka została uznana. W 14. minucie było 1:1, gdy błąd Tyszan w obronie wykorzystał Niclas Almari. Tuż przed końcem pierwszej tercji Henri Knuutinen wyprowadził GKS na prowadzenie 2:1, dobijając krążek po strzale Alana Łyszczarczyka.
Niestety po zmianie stron zdecydowanie lepiej spisywali się goście. Finowie uspokoili grę i poprawili swoją skuteczność, co szybko przyniosło rezultaty. Na początku drugiej tercji stan meczu wyrównał utalentowany Benjamin Rautiainen. Do końca tej części gry było już 5:2 dla Finów. Kolejne gole dla gości strzelili Vilho Vanhatalo, Aapeli Rasanen i Dylan Fabre. Goście imponowali przede wszystkim skutecznością w przewadze i w ten sposób zdobyli dwie bramki. Tyszanie znacznie oddalili się od premierowego zwycięstwa w tej edycji Ligi Mistrzów. Trzecia tercja nie przyniosła przełamania. Obie drużyny strzeliły po jednym golu. Dla mistrzów Polski trafił obrońca Lauri Sertti i spotkanie zakończyło się wynikiem 3:6.
GKS Tychy – Tappara Tampere 3:6 (2:1, 0:4, 1:1)
GKS Tychy zajął ostatnie miejsce w tabeli
Niestety GKS Tychy zakończył fazę ligową Hokejowej Ligi Mistrzów z kompletem sześciu porażek i zajął ostatnie, 24. miejsce. Tyszanie pożegnali się z pucharami i mogą skupić się na krajowym podwórku. Kolejne spotkanie rozegrają już 16 października, gdy na wyjeździe zmierzą się z Podhalem Nowy Targ w ramach rozgrywek Tauron Hokej Ligi.







































































































