Polska stoczyła niezwykle zacięty bój i minimalnie pokonała 66:64 Izrael w drugiej kolejce grupy D na tegorocznych mistrzostwach Europy w koszykówce mężczyzn. Dla biało-czerwonych to cenne zwycięstwo, które przybliża ich do awansu do 1/8 finału. Po dwóch kolejkach mają komplet zwycięstw i zajmują drugie miejsce w tabeli. W niedzielę zagrają z Islandią. Jeżeli wygrają, to zapewnią sobie upragniony awans.
Wytrzymali próbę nerwów. Cenne zwycięstwo z Izraelem
W czwartek Polacy zaszokowali koszykarski świat i niespodziewanie wygrali 105:95 z faworyzowaną Słowenią. To sprawiło, że ożyły nadzieje na awans do fazy pucharowej EuroBasketu 2025. Znakomite otwarcie natchnęło podopiecznych Igora Milicica do dobrej gry. W drugiej kolejce mierzyli się z Izraelem, który na koncie miał pewne zwycięstwo nad Islandią.
Mecz w katowickim Spodku rozpoczął się dobrze dla Polaków. To oni od razu odskoczyli na kilka punktów przewagi. Pierwszą kwartę zamknęli wynikiem 19:14 i wyglądało to przynajmniej przyzwoicie. Druga kwarta to kontynuacja bardzo dobrej gry biało-czerwonych. Cały czas kontrolowali widowisko i nie dawali rywalom się zbliżyć. Dołożyli kilka punktów i na przerwę schodzili przy wyniku 37:26. Mieli wszystko w swoich rękach.
Niestety po przerwie gra Polaków się załamała. Rywale zaczęli odrabiać straty. Już w trzeciej kwarcie to Izrael wyszedł na prowadzenie. Ten fragmenty gry wygrał 25:11 i miał trzy oczka przewagi. Podopieczni Igora Milicica musieli wrócić do swojej dobrej gry. W czwartej kwarcie odrobili straty i gra toczyła się punkt za punkt. Decydujące było ostatnie kilkadziesiąt sekund. Rywale trafili za trzy i prowadzili już 64:62. Końcówka należała jednak do Polaków. To oni rzucili cztery punkty i istnym thrillerze wygrali ten mecz 66:64. Po ostatnim gwizdku katowicki Spodek eksplodował z radości. Najwięcej punktów dla reprezentacji Polski rzucili: Jordan Loyd (27), Mateusz Poinitka (16) i Dominik Olejniczak (8).
Polska – Izrael 66:64 (19:14, 18:12, 11:25, 18:13)
W niedzielę mecz z Islandią. Awans jest na wyciągnięcie ręki
Przed rozpoczęciem EuroBasketu mało kto liczył na to, że Polacy tak udanie wejdą w turniej. Po dwóch kolejkach mają dwa zwycięstwa i zajmują drugie miejsce w swojej grupie. W niedzielę 31 sierpnia w Katowicach zagrają z Islandią, która przegrała dwa pierwsze spotkania. Do tego biało-czerwoni wygrali wszystkie cztery mecze z tym rywalem w ostatniej dekadzie, w tym ten towarzyski rozegrany na początku sierpnia. Wtedy było 92:90. Liczymy na to, że ponownie okażą się górą. Jeżeli tak się stanie, to awansują do 1/8 finału mistrzostw Europy, mając do rozegrania jeszcze dwa mecze grupowe. Spotkanie Polska – Islandia w niedzielę o 20:30.