Skazywany na pożarcie Raków Częstochowa wygrał na wyjeździe 1:0 ze szwedzkim Hammarby i zagra w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Decydującego gola w doliczonym czasie gry pierwszej połowy strzelił Stratos Svarnas. Częstochowianie umiejętnie się bronili i dowieźli skromne zwycięstwo do końca spotkania. O awans do fazy ligowej rozgrywek powalczą z chorwackim Hajdukiem Split.
W pierwszym meczu nie oglądaliśmy bramek
Pierwsze spotkanie tego dwumeczu rozegrano przed tygodniem w Częstochowie. Tam po wyrównanym starciu było 0:0, choć obie drużyny miały swoje okazje. Wówczas gra toczyła się głównie w środku pola, jednak większą kulturę gry widać było po graczach Hammarby. Nie bez powodu to oni byli faworytami tego dwumeczu, który chcieli rozstrzygnąć przed własną publicznością, wykorzystując żywiołowy doping i lepszą znajomość boiska ze sztuczną nawierzchnią. Raków jechał do Szwecji jako drużyna skazywana na porażkę, jednak się nie poddał.
Gol do szatni rozstrzygnął losy dwumeczu
Zgodnie z oczekiwaniami w rewanżu od pierwszej minuty to Szwedzi próbowali przejąć inicjatywę i dłużej utrzymywali się przy piłce. Nie wynikały z tego jednak groźne sytuacje strzeleckie. Obrona Rakowa dobrze radziła sobie z atakami rywali, a bramkarz Kacper Trelowski imponował spokojem na przedpolu i nie miał zbyt wiele pracy. Zanosiło się na 0:0, jednak w doliczonym czasie gry padł niespodziewany gol. Z rzutu wolnego dośrodkował Oliwier Kwiatkowski, tam piłkę zgrał Oskar Repka i z najbliższej odległości do siatki wepchnął ją Stratos Svarnas, wyprowadzając Raków na prowadzenie 1:0.
Po przerwie do Częstochowian uśmiechnęło się szczęście. Błąd popełnił dobrze grający Amin Boudri i brutalnie sfaulował jednego z graczy Rakowa. Sędzia doskonale to widział i nie wahał się ani chwili. Gracz Hammarby wyleciał z boiska z czerwoną kartką i do końca meczu Raków grał w liczebnej przewadze. Mimo to dał się zepchnąć do defensywy i zamiast kontrolować grę, rozpaczliwie się bronił. W wielu sytuacjach fantastycznie interweniował Trelowski. Z drugiej strony kontrataki Rakowa kończyły się niedokładnymi zagraniami i Medaliki nie potrafiły zamknąć tego meczu. Do ostatnich sekund były nerwy, jednak udało się utrzymać cenne 1:0.
Hammarby – Raków 0:1 (0:1)
Hajduk Split rywalem w decydującej rundzie eliminacji
Przed Rakowem decydujący dwumecz w europejskich pucharach. W IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji zmierzy się z chorwackim Hajdukiem Split. Zwycięzca tego dwumeczu zagra w fazie ligowej europejskiego pucharu. Przegrany zespół pożegna się z marzeniami i skupi tylko na krajowych rozgrywkach. Stawka jest bardzo wysoka i podopieczni Dawida Kroczka chcą pójść za ciosem. Dwumecz z Hammarby udowodnił, że są w stanie pokonać mocnych rywali. Pierwsze spotkanie z Hajdukiem odbędzie się 20 sierpnia w Chorwacji, a rewanż tydzień później pod Jasną Górą.



















































