Polska przegrała 0:2 z Ukrainą w meczu towarzyskim rozgrywanym na stadionie Tarczyński Arena we Wrocławiu. Podopieczni Jana Urbana rozegrali słabe spotkanie i mieli tylko momenty, w których ich gra mogła się podobać. To nie wystarczyło do tego, aby nawiązać wyrównaną walkę z rywalami. Jedynym plusem były debiuty kilku nowych graczy. Jan Urban musi wyciągnąć wnioski i liczymy na to, że starcie z Nigerią będzie wyglądało zdecydowanie lepiej.
Szczególne upamiętnienie Jacka Magiery
Tuż przed meczem z Ukrainą oficjalnie pożegnano tragicznie zmarłego Jacka Magierę, czyli asystenta Jana Urbana w reprezentacji Polski i trenera, który ze Śląskiem Wrocław został wicemistrzem Polski. Jacek Magiera zmarł 10 kwietnia 2026 roku, mając zaledwie 49 lat. We Wrocławiu zamiast minuty ciszy mieliśmy minutę braw ku pamięci szkoleniowca.
Liderzy zagrali od pierwszej minuty
Zgodnie z zapowiedziami Jan Urban od pierwszych minut meczu z Ukrainą postawił na wielu liderów reprezentacji Polski. W ten sposób docenił kibiców, którzy tłumnie wypełnili stadion we Wrocławiu. W wyjściowej jedenastce pojawili się m.in. Robert Lewandowski, Piotr Zieliński, Nicola Zalewski, Sebastian Szymański czy Jakub Kiwior. Do bramki po dłuższej przerwie wrócił Marcin Bułka.
Podstawowy skład Polaków na mecz towarzyski z Ukrainą:
- Bułka – Wiśniewski, Kędziora, Kiwior – Pyrka, Zieliński, Piotrowski, Zalewski, Szymański – Pietuszewski, Lewandowski
Nieudane spotkanie. Były tylko przebłyski
Spotkanie Polska – Ukraina rozpoczęło się obiecująco. Biało-czerwoni wydawali się mieć znaczną przewagę w posiadaniu piłki i w kreowaniu sytuacji. Doskonałą okazję zmarnował Oskar Pietuszewski, który wyszedł sam na sam z Trubinem, jednak nie pokonał bramkarza. Do tego z dystansu niewiele pomylił się Sebastian Szymański. W odpowiedzi zaatakowali goście. Piłkę w środku pola stracił Jakub Piotrowski. W dobrej sytuacji znalazł się Roman Jaremczuk i precyzyjnym strzałem z dystansu pokonał Marcina Bułkę. Tuż przed przerwą znów daliśmy się zaskoczyć. Tym razem z bliskiej odległości trafił Andrij Jarmołenko i było 0:2.
W przerwie meczu na boisku pojawiły się nowe twarze. Już w 46. minucie zameldowali się Oskar Wójcik, Bartosz Kapustka, Jakub Kamiński, Karol Świderski i Mateusz Żukowski. W tym gronie było dwóch debiutantów. Jan Urban szukał sposobu na odmienienie stylu gry i dodanie energii swoim podopiecznym. Na murawę weszli jeszcze Norbert Wojtuszek i Filip Rózga. Niewiele to dało. Polacy nie stworzyli dogodnych sytuacji. Z drugiej strony Ukraińcy też grali w sennym tempie. Szansę na zmniejszenie strat miał Karol Świderski, jednak jego strzał świetnie obronił Anatolij Trubin. Nic więcej się nie wydarzyło i Polacy w kiepskim stylu przegrali 0:2.
Polska – Ukraina 0:2 (0:2)
W środę mecz z Nigerią
W środę 3 czerwca na Stadionie Narodowym w Warszawie czeka nas kolejne spotkanie towarzyskie. Polacy zagrają z Nigeryjczykami. Dla kadrowiczów będzie to ostatni mecz przed udaniem się na wakacje. Niestety pod koniec marca przegraliśmy 2:3 ze Szwedami w decydującym meczu barażowym i zabraknie nas na mundialu. Liczymy na to, że reprezentanci wynagrodzą to kibicom i w Warszawie zagrają zdecydowanie lepiej, niż we Wrocławiu.






































