Znani piłkarze z polskimi korzeniami. Rozsiani po całym świecie (cz. 3)

Strona głównaPiłka nożnaZnani piłkarze z polskimi korzeniami. Rozsiani po całym świecie (cz. 3)

Niemcy i Francja to kraje, w których żyje i grało lub nadal gra wielu piłkarzy polskiego pochodzenia. Jako że polscy przodkowie, szukając lepszego życia, dotarli na różne kontynenty, niemal wszędzie znajdziemy takich zawodników. Oto najbardziej znani piłkarze z różnych państw świata.

Postanowiliśmy wyszukać najciekawszych piłkarzy, którzy cokolwiek mają z polską. Niektóre nazwiska mogą… szokować. 

Wielka Brytania od zawsze była azylem dla polskich obywateli. Było tak w czasach rozbiorów, wojny, czy komunizmu. Obecnie Wyspy Brytyjskie są miejsce, gdzie wielu rodaków chce rozpocząć nowe, lepsze pod względem ekonomicznym, życie. Stąd więc liczba adeptów futbolu z polskimi korzeniami, czyli rodzinami, nie maleje. Phil Jagielka, który właściwie nazywa się Filip Nikodem, rozegrał 40 meczów dla reprezentacji Anglii. Jego dziadkowie przybyli z Polski, ale on sam urodził się w Manchesterze i interesowała go wyłącznie gra dla „Synów Albionu”. Najwięcej meczów, bo ponad 300 rozegrał dla Evertonu.

Kumpel Messiego z reprezentacji

Argentyna miała i ma wielu fantastycznych piłkarzy, choć i tak dla wielu pierwszym skojarzeniem będzie oczywiście Leo Messi. Ale wraz z nim w reprezentacji byli i są tacy gracze, jak Kun Aguero, czy Paulo Dybala. Ten drugi przez lata chyba nie był kojarzony z Polską. Gwiazdor Serie A i Juventusu w 2012 roku starał się o obywatelstwo jednego z krajów członkowskich Unii Europejskiej. Była szansa, że będzie to polski paszport, bowiem dziadek Bolesław był Polakiem, który przed II wojną światową wyemigrował do Argentyny. Paulo miał też włoskich przodków i podjął oczekiwaną decyzję, wybierając włoski paszport. Swego czasu dwaj dziennikarze: Mateusz Święcicki i Filip Kapica nakręcili film dokumentalny o Dybali, którym zainteresowały się media m.in. we Włoszech. Sam piłkarz przyznawał, że pod względem charakteru czuje się bardziej Polakiem niż Włochem i jest jak jego dziadek. 

Z Polski do Brazylii

Wspomniany Mateusz Święcicki nakręcił też kapitalny materiał z Brazylii, który dotyczył przodków Filipe Luisa Kasmirskiego. Ten boczny obrońca to reprezentant „Canarinhos” oraz były mistrz Hiszpanii z Atletico Madryt. Dziadek piłkarza pod koniec XIX wieku przybył do Brazylii, gdzie osiedlił się na skraju dżungli w Santa Catarina. Prawdopodobnie rodzina nazywała się Kaźmirski lub Kaźmierski. Podobno kiedyś interesowała się nim reprezentacja Polski. Filipe Lusi zdobył m.in. mistrzostwo Hiszpanii i stał się podstawowym reprezentantem Brazylii, ale chętnie poznał historię swoich przodków.

To tylko plotki

Skoro już jesteśmy a Ameryce Południowej, to znów zaglądamy do Argentyny. W Buenos Aires na świat w 1974 roku przyszedł Diego Fernando Klimowicz. Nazwisko już sugeruje nam konotacje z Polską i faktycznie jego dziadek urodził się w Polsce, choć na terenie obecnej Ukrainy. Piłkarzowi proponowano powołanie do kadry biało-czerwonych, ale ten odmówił. Napastnik grał m.in. w Hiszpanii i Niemczech, a najlepiej szło mu w VfL Wolfsburg z Bundesligi.

Jeszcze ciekawsza historia dotyczy innego argentyńskiego napastnika. Hernan Crespo jest znany miłośnikom futbolu, zwłaszcza Serie A. 75-krotny reprezentant kraju grał w wielu świetnych klubach. Nazywany był „El Polaco”, czyli Polak, co już samo w sobie skłaniało do refleksji na temat jego korzeni. – „Jako dziecko miałem bardzo jasne włosy i moja ciocia mówiła na mnie „Polak”. Cała rodzina zaczęła tak na mnie mówić. I tak zostało. Przy tym pseudonimie chodziło tylko o kwestię związaną z wyglądem” – wyjaśnił Crespo w programie „The Legends” w stacji Canal+ Sport. Tym samym wszystkie spekulacje wrzucając do kosza… Bywa i tak!

Kanadyjska legenda

Kanada stoi raczej innymi sportami drużynowymi niż piłką nożną, ale Tomasz Radzinski stał się legendą futbolu w tym kraju z Ameryki Północnej. Jako nastolatek trenował w Cuiavii Inowrocław, ale w wieku 15 lat opuścił Polskę. Najpierw z rodziną osiedlił się w Niemczech, by po dwóch latach wyjechać do Kanady. Jako piłkarz trafił do ligi belgijskiej, gdzie się pokazał i zwrócił na siebie uwagę grającego w Premier League Evertonu.  Anglicy wyłożyli na stół 4,5 mln funtów, przez co Radzinski stał się najdroższym piłkarzem w historii kanadyjskiego futbolu. W reprezentacji „Klonowego liścia” rozegrał 45 meczów i zdobył 10 bramek. Jak widać Polacy i piłkarze z polskimi korzeniami są dosłownie wszędzie. Czasem trzeba tylko głębiej poszukać. 

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Niesamowita pogoń Hurkacza i awans do ćwierćfinału w Montrealu

Hubert Hurkacz w dobrym stylu odwrócił losy pojedynku z Hiszpanem Albertem Ramosem i awansował do ćwierćfinału turnieju ATP 1000 w Montrealu. Polak ma za...

Pięciu Polaków w konkursie w Planicy. Koniec sezonu dla Pawła Wąska

W czwartek w słoweńskiej Planicy odbyły się ostatnie kwalifikacje do konkursu indywidualnego w obecnym sezonie Pucharu Świata. Jeszcze przed startem wycofał się z nich...