Polska po dramatycznym boju pokonała 3:2 Belgię w 1/8 finału mistrzostw świata w siatkówce kobiet. Biało-czerwone stanęły na wysokości zadania i są w najlepszej ósemce globu. Nie było łatwo. To Belgijki jako pierwsze wyszły na prowadzenie, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break. Podopieczne Stefano Lavariniego znów pokazały klasę. W ćwierćfinale zmierzą się z Włoszkami, a stawką tego meczu będzie awans do strefy medalowej.
Polki wzniosły się na wyżyny. Kolejny wielki mecz naszych siatkarek
Reprezentantki Polski w siatkówce wygrały grupę G po tym, jak w pięciu setach pokonały Niemki. Spotkanie o pierwsze miejsce było thrillerem i przedsmakiem tego, co miało czekać na nas w 1/8 finału. W sobotnie popołudnie czasu polskiego Polki mierzyły się z Belgijkami. Ze względu na wyższe miejsce w rankingu FIVB były faworytkami, jednak rywalek nie można było lekceważyć.
Pierwsza partia rozpoczęła się dobrze dla Polek. Wyszły na kilka punktów przewagi i na tablicy wyników było 15:9. Nieoczekiwanie jednak wtedy coś się zacięło. Belgijki nie tylko odrobiły straty, ale też wyszły na prowadzenie i wygrały partię na przewagi 27:25. To podrażniło nasze zawodniczki. Drugi set całkowicie toczył się pod ich dyktando. Polki złapały niezbędny luz i grały coraz skuteczniej. Skończyło się 25:20. Trzecia partia w ich wykonaniu była jeszcze lepsza. Kontynuowały swoją dominację nad Belgijkami i zakończyły ją 25:17.
Wydawało się, że lada chwila zamkną mecz w czterech setach. Tak się jednak nie stało. Belgijki znów nawiązały walkę i czwarty set należał do nich. Biało-czerwone popełniały więcej błędów i skończyło się 22:25. O awansie do najlepszej ósemki globu decydował tie-break. W nim było widać większe doświadczenie i wyższe umiejętności Polek. Pewnie wygrały 15:10 i wywalczyły przepustkę. Najwięcej punktów dla naszej reprezentacji zdobyły: Martyna Łukasik (20), Agnieszka Korneluk (15) i Magdalena Stysiak (15).
Polska – Belgia 3:2 (25:27, 25:20, 25:17, 22:25, 15:10)
W ćwierćfinale czekają Włoszki
Ćwierćfinał zapowiada się bardzo ciekawie. Polki zmierzą się w nim z Włoszkami, czyli mistrzyniami olimpijskimi z Paryża oraz triumfatorkami tegorocznej Ligi Narodów. W tym sezonie drużyny te już ze sobą rywalizowały. W półfinale Ligi Narodów to Włoszki pewnie wygrały 3:0. Tak też było w czerwcu 2024 roku w turnieju finałowym. Trzy wcześniejsze mecze wygrywały jednak Polki, co daje im nadzieje na dobry wynik i awans do strefy medalowej mistrzostw świata w Tajlandii. Włoszki w meczu o stawkę są niepokonane od 1 czerwca 2024 roku. Czy po ponad roku ktoś znajdzie na nie receptę? Mecz Włochy – Polska odbędzie się w środę 3 września o 15:30 czasu polskiego.