Bartosz Zmarzlik został wicemistrzem świata na żużlu. Tym samym jego seria zatrzymała się na czterech tytułach mistrzowskich z rzędu. W tym roku musiał uznać wyższość Brytyjczyka Roberta Lamberta, który w drugiej połowie sezonu był najskuteczniejszy. Podium uzupełnił Australijczyk Brady Kurtz. Tegoroczny cykl kończyło Grand Prix Polski w Toruniu. Trzecie miejsce w zawodach zajął Patryk Dudek.
Po sprincie liderem był Zmarzlik
Po 9 z 10 rund cyklu Speedway Grand Prix liderem był Brytyjczyk Robert Lambert. Nieco zmieniło się to tuż przed decydującym Grand Prix Polski w Toruniu. W sprincie drugie miejsce zajął Bartosz Zmarzlik, dzięki czemu wrócił na pozycję lidera, mając dwa punkty przewagi nad Lambertem. W walce o tytuł liczył się jeszcze Brady Kurtz, a różnice między nimi były minimalne. Jeden punkt mógł zdecydować o losie mistrzostwa.
Robert Lambert mistrzem. Zmarzlik ze srebrem
Zawody rozgrywane na Moto Arenie w Toruniu od początku trzymały w napięciu. Faworyci regularnie punktowali, jednak najlepszy był Robert Lambert. To on zajął pierwsze miejsce w rundzie zasadniczej, mając 14 punktów. Obok niego bezpośrednio do finału awansował Patryk Dudek (12 pkt). Trzecie miejsce zajął Bartosz Zmarzlik i oglądaliśmy go w pierwszym z półfinałów. Na etapie rundy zasadniczej ze zmaganiami pożegnali się Kacper Woryna, Dominik Kubera i Maksymilian Pawełczak.
Bartosz Zmarzlik pewnie wygrał swój półfinał. Chwilę później tego samego dokonał Brady Kurtz i obaj dołączyli do grona finalistów. O losach tytułu decydował ostatni bieg. Już dawno nie mieliśmy takiego scenariusza, gdzie w grze pozostawało trzech żużlowców. Wszystkich pogodził Robert Lambert, który od razu wyskoczył do przodu i utrzymał prowadzenie do końca. Za jego plecami dojechał Brady Kurtz, a trzecie miejsce w GP Polski zajął Patryk Dudek. Niestety czwarte miejsce zajął Bartosz Zmarzlik, co oznaczało, że stracił tytuł mistrza świata. Gdyby dojechał trzeci, oglądalibyśmy dodatkowy bieg pomiędzy nim a Lambertem, który został nowym mistrzem świata na żużlu.
Dziewiąty raz z rzędu na podium
Choć złota seria Bartosza Zmarzlika została przerwana, to wciąż pozostaje w ścisłej światowej czołówce. Po raz dziewiąty z rzędu znalazł się w czołowej dwójce cyklu Speedway Grand Prix. Ma na koncie sześć tytułów mistrzowskich, które zdobywał w latach 2019, 2020 oraz od 2022 do 2025. Przed rokiem stoczył zaciętą walkę z Kurtzem. Tym razem musiał uznać wyższość Lamberta. O kolejny tytuł powalczy w przyszłym sezonie i znów powinien należeć do grona faworytów.
Trzech Polaków w przyszłorocznym cyklu
Już teraz wiemy, że w przyszłorocznym cyklu SGP zobaczymy co najmniej trzech Polaków. Ze względu na miejsca w TOP 7 utrzymanie w cyklu zapewnili sobie Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek. Do tego ósmy Kacper Woryna zapewnił sobie awans z GP Challenge i po raz drugi z rzędu będzie w stałej obsadzie Speedway Grand Prix.


































