PGE Projekt Warszawa przegrał na wyjeździe 2:3 z Montpellier HSC w drugiej kolejce grupy E siatkarskiej Ligi Mistrzów. Choć warszawianie byli zdecydowanymi faworytami, to jednak od początku spotkania mieli spore problemy i gonili wynik. Na dystansie skuteczniejsi byli Francuzi, którzy wygrali w tie-breaku. Na postawę siatkarzy Projektu wpływ mogły mieć kłopoty z podróżą i kilkugodzinne opóźnienie lotu.
Projekt Warszawa chciał pójść za ciosem
Siatkarze Projektu Warszawa lecieli do Francji po drugie zwycięstwo w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Chcieli pójść za ciosem po tym, jak w pierwszej kolejce grupy E pewnie pokonali 3:0 belgijskie Haasrode Leuven. Spotkanie to odbyło się 11 grudnia 2025 roku. Po blisko miesiącu przerwy Projekt wrócił do rywalizacji w Europie i czekało go kolejne wyzwanie. Tym razem wyjazdowe starcie z Montpellier HSC, które poprzedziły trudności z dostaniem się do Francji i opóźniony lot. Eksperci obawiali się, że wpłynie to na dyspozycję siatkarzy z Warszawy.
Problemy od samego początku i porażka w tie-breaku
Niestety od pierwszych piłek gracze Projektu mieli wyraźne problemy ze złapaniem swojego rytmu gry. Francuzi zaczęli bardzo mądrze i trzymali dystans. Od połowy premierowej odsłony to gospodarze byli stroną przeważającą. Wypracowali kilka punktów przewagi i to wystarczyło do zwycięstwa 25:21. Drugi set długo układał się podobnie. Ekipa z Montpellier prowadziła już 18:16. Wtedy do głosu doszli Warszawianie. Zdobyli kilka punktów z rzędu i skutecznie rozegrali końcówkę, wygrywając 25:22.
Trzeci set to już jednak przewaga Francuzów. Gospodarze podrażnieni porażką w drugiej partii tym razem nie chcieli zostawić nic przypadkowi. Prowadzili od początku do końca, najwięcej różnicą pięciu punktów. W końcówce Projekt doprowadził do wyrównania, jednak decydujące słowo należało do rywali, którzy wygrali 27:25. W czwartej partii role się odwróciły i tym razem lepsi byli podopieczni Tommi Tiilikainena. Projekt wygrał 25:22 i doszło do tie-breaka. Ten jednak rozgrywany był pod dyktando Montpellier. Gospodarze wytrzymali presję i wygrali 15:12, notując sensacyjne zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Warszawianie mogą żałować straconej szansy. Najwięcej punktów dla nich zdobyli: Linus Weber (18), Kevin Tillie (13) i Bartosz Bednorz (12).
Montpellier HSC – PGE Projekt Warszawa 3:2 (25:21, 22:25, 27:25, 22:25, 15:12)
W trzeciej kolejce poziom trudności wzrasta
Do rywalizacji w Lidze Mistrzów Projekt Warszawa powróci dopiero 21 stycznia. Wówczas czeka go jeszcze trudniejsze zadanie. Przed własną publicznością zmierzy się z Lube Civitanova z Włoch. Zespół ten pewnie prowadzi w tabeli grupy D z kompletem punktów. Do tej pory nie stracił nawet seta i to on wydaje się faworytem do triumfu w Warszawie. Czy siatkarze PGE Projektu będą w stanie przeciwstawić się mocnemu rywalowi?


























































