Maks Kaśnikowski bez straty seta pokonał Michaela Bassema Sobhy’ego w drugim pojedynku singlowym meczu o awans do Grupy Światowej I Pucharu Davisa. Polski tenisista od początku do końca miał inicjatywę w tym spotkaniu i zakończył je wynikiem 6:1, 7:6(7). Dzięki temu biało-czerwoni po pierwszym dniu rywalizacji prowadzą 2:0 i są już o krok od wywalczenia awansu. W niedzielę 8 lutego wystarczy wygrać tylko jedno starcie.
Po meczu Filara prowadziliśmy 1:0
Spotkanie Egipt – Polska rozgrywane w Kairze po naszej stronie rozpoczął Karol Filar (624. ATP). Jego rywalem był nieco wyżej notowany Fares Zakaria (530. ATP). Spotkanie jednak od początku do końca prowadzone było pod dyktando polskiego tenisisty. W dwóch setach stracił tylko dwa gemy. Mecz kończył serią 10. z rzędu wygranych gemów, dzięki czemu błyskawicznie było 6:2, 6:0. Polacy wyszli na prowadzenie i wykonali pierwszy krok w kierunku awansu.
Maks Kaśnikowski potwierdził polską dominację
Jako drugi na kort z naszej strony wyszedł Maks Kaśnikowski (416. ATP). Jego rywalem był Michael Bassem Sobhy (690. ATP). Oczywiście to polski tenisista był zdecydowanym faworytem, choć mecz rozgrywano w Kairze i to rywal mógł liczyć na doping własnych kibiców. Premierowa odsłona rozpoczęła się od przełamania na korzyść Egipcjanina. Później jednak przewagę przejął Kaśnikowski. Szybko odrobił straty. Później poszedł za ciosem. Wygrał sześć gemów z rzędu i pierwszego seta zakończył wynikiem 6:1.
Zdecydowanie więcej emocji było w drugim secie. Reprezentant gospodarzy znacznie poprawił jakość podania, dzięki czemu pozostawał w grze. W trzecim gemie to Kaśnikowski przełamał i zbudował niewielką przewagę. Wydawało się, że to wystarczy. Nieoczekiwanie jednak w 10. gemie Bassem Sobhy odrobił straty i zrobiło się 5:5. Doszło do tie-breaka. W nim to Egipcjanin miał piłkę setową. Na szczęście Kaśnikowski wytrzymał presję, odrobił straty i wygrał tie-breaka 9:7, wyprowadzając Polskę na prowadzenie 2:0.
Michael Bassem Sobhy (Egipt) – Maks Kaśnikowski (Polska) 1:6, 6:7(7)
W niedzielę dokończenie rywalizacji
W niedzielę dokończony zostanie mecze Egipt – Polska. Biało-czerwoni potrzebują już tylko jednego zwycięstwa w meczu singlowym lub deblowym, aby przypieczętować awans. Zmagania rozpoczną debliści. Po polskiej stronie na korcie prawdopodobnie pojawią się Jan Zieliński i Karol Drzewiecki i będą faworytami. Jeżeli wygrają, to biało-czerwoni będą mieć zapewniony awans do kolejnego etapu rozgrywek.


































































































