Niestety Polska przegrała 2:3 na Strawberry Arenie w Solnie i nie zagra na mistrzostwach świata 2026 w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W finale ścieżki barażowej biało-czerwoni dwukrotnie gonili wynik, jednak w końcówce dali się zaskoczyć. Po raz pierwszy od 12 lat zabraknie nas na mundialu, choć podopieczni Jana Urbana mieli niezwykle trudne zadanie. Walczyli nie tylko z piłkarzami przeciwnika, ale też z sędzią tego spotkania.
Dwukrotnie goniliśmy wynik. To nie wystarczyło
Po pokonaniu 2:1 Albanii awansowaliśmy do finału ścieżki barażowej o awans na mistrzostwa świata 2026. W nim mierzyliśmy się na wyjeździe ze Szwedami i wiedzieliśmy, że o dobry wynik będzie trudno. Nieoczekiwanie jednak od pierwszych minut to Polacy byli stroną utrzymującą się przy piłce i kreującą kolejne okazje. Niestety w 19. minucie daliśmy się zaskoczyć i Szwedów na prowadzenie wyprowadził Anthony Elanga. Od tego momentu dominacja Polaków rosła. Stworzyli kilka dogodnych sytuacji, jednak świetnie interweniował bramkarz. Swego w 33. minucie dopiął Nicola Zalewski, który strzałem z dystansu doprowadził do wyrównania. Na przerwę jednak to Szwedzi schodzili przy prowadzeniu 2:1. Sędzia odgwizdał rzut wolny, który na stadionie widział tylko on. W 44. minucie dośrodkowanie na bramkę zamienił Gustaf Lagerbielke.
Po zmianie stron Polacy od razu ruszyli do odrabiania strat. Znów kreowali sytuacje i już w 55. minucie do wyrównania doprowadził Karol Świderski. Wykorzystał dogranie Nicoli Zalewskiego i z bliska wpakował piłkę do siatki. Później Polacy mieli kolejne okazje, jednak znakomicie spisywał się bramkarz Kristoffer Nordfeldt. Trener Jan Urban dokonywał zmian, jednak tym razem dużo gorsze wejście zanotował Oskar Pietuszewski. Ponadto z minuty na minutę mniej pewnie spisywała się polska obrona. To zemściło się w 88. minucie, gdy gola na wagę awansu dla Szwedów strzelił Viktor Gyokeres. Polakom zabrakło czasu, by odpowiedzieć i nie jadą na mundial.
Szwecja – Polska 3:2 (2:1)
Mundial obejrzymy z kanapy
Niestety mistrzostwa świata polscy piłkarze obejrzą na kanapie, podziwiając m.in. Szwedów. Ci trafili do grupy F, gdzie zagrają z Holandią, Japonią i Tunezją. Niedługo poznamy też dalsze losy Jana Urbana w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Przy braku awansu pojawiają się też pytania na temat dalszej przygody z kadrą najbardziej doświadczonych graczy, w tym przede wszystkim Roberta Lewandowskiego i Kamila Grosickiego. Kluczowe będą najbliższe tygodnie. Na razie pozostaje smutek po odpadnięciu z walki o mundial.














































