Na cztery kolejki przed końcem sezonu Ewa Pajor i jej FC Barcelona zostały mistrzyniami Hiszpanii. Zawodniczki Blaugrany dokonały tego po wyjazdowym zwycięstwie 4:1 z Espanyolem w derbach stolicy Katalonii. Kapitan reprezentacji Polski pełniła rolę rezerwowej, odpoczywając przed półfinałem Ligi Mistrzyń z Bayernem Monachium, który odbędzie się już za kilka dni. Dla Ewy Pajor to drugie mistrzostwo Hiszpanii z rzędu.
Fantastyczny sezon i tytuł na cztery kolejki przed końcem
Kobieca drużyna Barcelony ponownie zdominowała krajowe rozgrywki. W 26. kolejkach Primera Division zgromadziła aż 75 punktów, notując 25 zwycięstw i tylko jedną porażkę. To oznacza, że po triumfie 4:1 nad Espanyolem zespół Ewy Pajor zapewnił sobie mistrzostwo kraju. Na cztery kolejki przed końcem rozgrywek ma aż 16 punktów przewagi nad drugim w tabeli Realem Madryt. Tym razem Ewa Pajor oglądała popisy swoich koleżanek z poziomu ławki rezerwowych, zbierając siły na nadchodzące mecze w Lidze Mistrzyń. Bez niej w ataku Barcelona spokojnie sobie poradziła i może świętować siódme z rzędu, a 11. mistrzostwo Hiszpanii w swojej historii w piłce nożnej kobiet. Dla reprezentantki Polski to drugi tytuł, odkąd dołączyła do Barcelony z Wolfsburga.
Ewa Pajor walczy o koronę królowej strzelczyń
Ostatnie kolejki tego sezonu będą ważne dla Ewy Pajor, która wciąż walczy o koronę królowej strzelczyń ligi hiszpańskiej. Na swoim koncie ma 16 goli i zajmuje drugie miejsce w tej klasyfikacji. O jedno trafienie lepsza jest jej klubowa koleżanka Claudia Pina. To między nimi rozstrzygną się losy korony. W poprzednim sezonie najlepszą strzelczynią ligi hiszpańskiej była Polka, która uzbierała aż 25 goli. W tym roku trudno marzyć o zbliżeniu się do tego wyniku, ale tytuł najskuteczniejszej piłkarki wciąż jest w jej zasięgu.
Przed Barceloną ważne mecze w Lidze Mistrzów
Ewa Pajor odpoczywała w meczu z Espanyolem, ponieważ przed Barceloną niezwykle ważne mecze w Lidze Mistrzyń. Zespół jest już w półfinale, w którym zmierzy się w dwumeczu z Bayernem Monachium. Spotkanie to wzbudza ogromne emocje. Faworytkami do awansu są Katalonki, jednak nie mogą zlekceważyć swoich rywalek. Przed rokiem Barcelona grała w wielkim finale, jednak nie sprostała zadaniu i przegrała 0:1 z Arsenalem. W tym sezonie ekipa Ewy Pajor liczy na triumf w Lidze Mistrzyń, a Polka ma odegrać w nim znaczącą rolę.

























































