Polska przegrała 1:3 z Turcją w pierwszym meczu turnieju Ligi Narodów siatkarek w Osace. Spotkanie mogło potoczyć się inaczej, jednak biało-czerwone nie wykorzystały dwóch piłek setowych w premierowej odsłonie. Po wygraniu drugiego seta doprowadziły do wyrównania, jednak dwie kolejne partie padły łupem Turczynek. Dla Polek to trzecia porażka w tej edycji rozgrywek. W czwartek 9 lipca zmierzą się z Amerykankami.
Polki liczą na kolejny awans do turnieju finałowego
Po 2 z 3 turniejów fazy zasadniczej Ligi Narodów Polki miały na koncie sześć zwycięstw i dwie porażki, co dawało im 17 punktów i czwarte miejsce w tabeli. Do awansu do turnieju finałowego potrzebują jednak dobrej gry w ostatnich zawodach w Osace. Podopiecznym Stefano Lavariniego przepustkę do finału powinny zapewnić co najmniej dwa zwycięstwa. Będzie o to trudno, ponieważ nasze zawodniczki zmierzą się z mocnymi przeciwniczkami, co potwierdziło już spotkanie z Turczynkami.
Szkoda niewykorzystanych szans. Bolesna porażka Polek
Na otwarcie turnieju w Osace zmierzyły się dwa zespoły z takim samym bilansem zwycięstw i porażek, co zwiastowało spore emocje i wyrównaną grę. Faworytkami bukmacherów były jednak Turczynki. Trener reprezentacji Polski Stefano Lavarini postawił na mocny skład i na boisko wyszły: Julita Piasecka, Katarzyna Wenerska, Anna Obiała, Maja Koput, Magdalena Stysiak, Monika Lampkowska, Aleksandra Szczygłowska (libero).
Pierwsza partia była wyrównana i żadna z drużyn nie była w stanie wypracować większej przewagi. Decydowała gra na przewagi. Polki miały dwie piłki setowe, jednak ich nie wykorzystały i to Turczynki zamknęły seta 27:25. To podrażniło polskie siatkarki, które w drugiej partii zagrały zdecydowanie lepiej. Odskoczyły na kilka punktów i pewnie wygrały 25:20, doprowadzając do wyrównania w setach.
Niestety od początku trzeciej partii biało-czerwone miały problemy. Szybko straciły kilka punktów i na dystansie nie były w stanie tego odrobić. Zawodniczki z Turcji zagrały odpowiedzialnie i skutecznie, wygrywając 25:19. Czwarty set miał bardzo podobny przebieg. Choć trener Polek robił zmiany i próbował odmienić grę zespołu, to jednak ponownie Turczynki wygrały 25:19 i cały mecz 3:1.
Turcja – Polska 3:1 (27:25, 20:25, 25:19, 25:19)
W czwartek 9 lipca mecz z Amerykankami
Polki nie mogą długo rozpamiętywać porażki z Turczynkami, bo już w czwartek 9 lipca o godzinie 6:00 rano zmierzą się z Amerykankami, czyli liderkami tabeli. Ponownie nie będą faworytkami. Później czekają je jeszcze starcia z Brazylijkami i Japonkami. Walka o awans do turnieju finałowego Ligi Narodów będzie toczyć się do ostatniego spotkania i Polki potrzebują zwycięstw. Z pewnością chcą nawiązać do sukcesów z ostatnich lat, gdy trzykrotnie z rzędu kończyły rozgrywki z brązowymi medalami.


























































