Polska po dramatycznym boju pokonała 3:2 reprezentację USA w 10. kolejce Ligi Narodów siatkarek. Biało-czerwone udanie zareagowały na porażkę z Turczynkami i przeciwstawiły się liderkom tabeli. Odniosły siódme zwycięstwo i zbliżyły się do awansu do turnieju finałowego. Nie mają zbyt wiele czasu na odpoczynek, bo już 10 lipca zagrają z Brazylijkami. Czy pokonają kolejne faworytki?
Polki chciały wrócić na zwycięską ścieżkę
Siatkarki reprezentacji Polski do meczu z Amerykankami podchodziły po porażce 1:3 z Turczynkami i meczu, w którym nie wykorzystały kilku okazji do przejęcia inicjatywy. Trener Stefano Lavarini musiał szybko zareagować, aby gra naszych zawodniczek wróciła na właściwe tory. Zadanie nie było łatwe, ponieważ w drugim meczu w japońskiej Osace biało-czerwone grały z Amerykankami, które z bilansem 8:1 prowadziły w tabeli.
Wielkie emocje i pięciosetowy thriller dla Polek
Spotkanie USA – Polska obfitowało w emocje i zwroty akcji. Obie drużyny miały swoje momenty i losy starcia ważyły się do ostatniej akcji. W premierowej odsłonie Amerykanki szybko przejęły inicjatywę. Od stanu 11:11 odskoczyły na 3-4 punkty przewagi, którą utrzymały do końca, wygrywając 25:20. Polki znakomicie zareagowały na porażkę w pierwszym secie. Rozegrały popisową partię, wychodząc na prowadzenie 12:2. Na dystansie rywalki odrobiły kilka punktów, jednak to biało-czerwone bez większych problemów zwyciężyły 25:20.
Trzeci set był bardzo wyrównany. Inicjatywę miały Polki, jednak ich przewaga była niewielka. Oscylowała w granicach 1-4 punktów. W końcówce Amerykanki doprowadziły do wyrównania i zrobiło się 22:22. Skuteczna końcówka dała naszym siatkarkom wygraną 25:23 i wyjście na 2:1 w setach. Polki dobrze też zaczęły czwartą partię, prowadząc 10:5. Niestety Amerykanki odzyskały równowagę i zaczęły grać kapitalnie. Bez większych problemów zwyciężyły 25:18. O losach tego meczu decydował tie-break. W nim nasze siatkarki przegrywały już 4:7 i były w trudnej sytuacji. Odwróciły losy piątego seta. Końcówka należała do nich. Podopieczne Stefano Lavariniego wygrały 15:12 i całe spotkanie 3:2. Pokonały faworytki i zbliżyły się do awansu.
USA – Polska 2:3 (25:20, 20:25, 23:25, 25:18, 12:15)
W piątek 10 lipca starcie z Brazylijkami
Polki muszą się szybko zregenerować, ponieważ już w piątek 10 lipca zagrają z Brazylijkami, które mają bilans 8:1 i w tym sezonie grają świetnie. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 12:00 czasu polskiego. Polki przegrały dwa ostatnie starcia z Brazylijkami, w tym w 2025 roku w Lidze Narodów oraz w 2024 roku w fazie grupowej igrzysk olimpijskich. Wcześniej jednak wygrały 3:2 w meczu o brązowy medal Ligi Narodów 2024. W Osace liczą na powtórkę.


























































