Polska przegrała 2:3 z Japonią w 12. kolejce fazy zasadniczej Ligi Narodów w siatkówce kobiet. To spore rozczarowanie, ponieważ biało-czerwonych zabraknie w turnieju finałowym. Do rozgrywek przystępowały jako trzykrotne brązowe medalistki z rzędu. Sensacyjnie nie znalazły się w czołowej ósemce, przegrywając pięć spotkań. Turniej w Makau obejrzą z poziomu kanapy.
Polki potrzebowały zwycięstwa z Japonią
Po 11 meczach fazy zasadniczej Polki miały bilans 7-4 w Lidze Narodów i były w trudnym położeniu. Potrzebowały zwycięstwa z Japonkami, aby zachować miejsce w czołowej ósemce i zapewnić sobie awans do turnieju finałowego, który w dniach 22-26 lipca odbędzie się w Makau w Chinach. Biało-czerwone miały swoje nadzieje, ponieważ w trzech ostatnich sezonach kończyły Ligę Narodów z brązowym medalem. W poprzedniej edycji w małym finale pokonały 3:1 Japonki, co było dobrym prognostykiem przed starciem w Osace.
Prowadziły 2:0. Skończyło się bolesnym 2:3
Podopieczne Stefano Lavarini wiedziały, że nie mogą pozwolić sobie na żaden błąd. Musiały zagrać na maksimum swoich możliwości i dążyć do zwycięstwa. Zaczęło się obiecująco. Nasze siatkarki od początku narzuciły swój styl gry i odskoczyły na kilka punktów. Wypracowały bezpieczną przewagę, dzięki czemu końcówkę rozegrały spokojnie, wygrywając 25:20. Drugi set miał nieco inny przebieg. Jako pierwsze prowadziły Japonki. Polki szybko odzyskały równowagę i zanotowały kilka serii punktowych. Wyszły na 19:11 i poszły za ciosem, partię zamykając efektownym 25:14. Prowadziły 2:0 w setach i były o włos od awansu do turnieju finałowego.
Niestety od trzeciego seta gra podopiecznych Stefano Lavariniego wyglądała zdecydowanie gorzej. To Japonki przejęły inicjatywę i wyglądały bardzo dobrze. Od stanu 10:10 odskoczyły na kilka punktów. Polki przegrały tego seta 19:25. Czwarta partia już od początku do końca toczyła się pod dyktando ekipy z Azji. Polki prowadziły w niej tylko raz 2:1. Później goniły wynik, jednak skończyło się 21:25. O losach tego spotkania i awansu do finałów Ligi Narodów decydował tie-break. Gra była wyrównana. Polki miały swoje okazje. Było 13:13, jednak kolejne dwa punkty zdobyły Japonki i to one pozostaną w grze o medale. Polki przedwcześnie pożegnały się z turniejem. Najwięcej punktów w starciu z Japonkami zdobyły Magdalena Stysiak (27), Monika Lampkowska (14) i Maja Koput (12).
Japonia – Polska 3:2 (25:20, 25:14, 19:25, 21:25, 13:15)
Turniej finałowy bez Polek
Niestety Polki nie zagrają w turnieju finałowym Ligi Narodów. Rozgrywki kończą na ósmym miejscu, jednak kosztem ich w finałach zagrają dziewiąte Chinki jako gospodynie turnieju. Szkoda straconej szansy. Biało-czerwonym zabrakło jednego zwycięstwa. Szkoda spotkań przegranych w pięciu setach z Kanadyjkami i Chinkami.
Czas na mistrzostwa Europy
Przed Polkami kilka tygodni odpoczynku, a następnie przygotowań do najważniejszego turnieju w tym sezonie. Mowa o mistrzostwach Europy, które odbędą się w dniach 21 sierpnia – 6 września w Turcji, Czechach, Szwecji i Azerbejdżanie. Biało-czerwone trafiły do grupy A, która mecze rozgrywać będzie w Stambule. Tam ich rywalkami będą: Turcja, Łotwa, Niemcy, Słowenia i Węgry. W 2023 roku Polki odpadły w ćwierćfinale po porażce z przyszłymi mistrzyniami Turczynkami. Liczymy na to, że w tym roku pójdzie im jeszcze lepiej.


























































