Polscy siatkarze kontynuują świetną passę w Lidze Narodów. W sobotę 18 lipca późnym wieczorem Polska pokonała 3:1 Francję. Zaczęło się od seta wygranego przez rywali, jednak później inicjatywę przejęli podopieczni trenera Nikoli Grbicia i odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo. To dla nich dziewiąty triumf w tej edycji. Do tego zamknęli Francuzom drogę do wielkiego finału.
Polacy byli już pewni awansu. Francuzi potrzebowali zwycięstwa
Przed 11. kolejką fazy zasadniczej Ligi Narodów obie drużyny były w zupełnie innych nastrojach. Polacy dzień wcześniej pokonali 3:0 Brazylijczyków, dzięki czemu zapewnili sobie awans do turnieju finałowego. Do tego kontynuowali swoją zwycięską passę i umocnili się na trzecim miejscu w tabeli. Francuzi z kolei byli poza TOP 10 i w przypadku porażki z biało-czerwonymi tracili szansę na awans do finałów Ligi Narodów, co byłoby dla nich sporym rozczarowaniem. To zapowiadało wielkie emocje.
Przegrany set i przebudzenie. Kolejne ważne zwycięstwo Polaków
Spotkanie w Chicago rozpoczęło się lepiej dla Francuzów. W premierowej odsłonie to oni dominowali na boisku. Polacy długo nie mogli złapać właściwego rytmu i szybko zaczęli odnotowywać pokaźne straty. Rywale odskoczyli i w pewnym momencie było to już 10 punktów różnicy. Polacy pierwszego seta przegrali 17:25. Po nim jednak zareagowali doskonale. W dalszej części meczu niemal nie pozwalali sobie na chwilę sportowej słabości.
Druga partia miała inny przebieg i od początku była wyrównana. Obie drużyny wychodziły na prowadzenie 1-2 punktami. W końcówce Francuzi wyszli już na 20:16 i zanosiło się na kolejnego seta dla nich. Wtedy jednak Polacy wygrali sześć punktów z rzędu i wyszli na prowadzenie, a partię zamknęli 25:22. To napędziło ich do jeszcze lepszej gry. W całym trzecim secie Francuzi nie prowadzili już ani razu. Kontrolę mieli Polacy, którzy wygrali 25:21 i wyszli na 2:1 w setach. Czwarta partia to już pełna dominacja polskich siatkarzy. Nie pozwalali rywalom praktycznie na nic i od razu zaczęli budować wyraźną przewagę. Skończyło się efektownym 25:18, wygraną 3:1 i pożegnaniem Francuzów z nadziejami na turniej finałowy. Najwięcej punktów dla reprezentacji Polski zdobyli: Bartłomiej Bołądź (18), Wilfredo Leon (13) i Kamil Semeniuk (13).
Francja – Polska 1:3 (25:17, 22:25, 21:25, 18:25)
Na zakończenie turnieju w Chicago mecz z Amerykanami
Przed Polakami ostatni mecz w tej fazie rozgrywek. W nocy z 19 na 20 lipca o 3:00 czasu polskiego zmierzą się z Amerykanami, którzy są podrażnieni po nieoczekiwanej porażce z Bułgarami. Po starciu z Francuzami nasi siatkarze wskoczyli na drugie miejsce w tabeli i jeżeli wygrają, to je utrzymają. W przypadku porażki mogą wylądować na czwartej pozycji i utrudnić sobie walkę w turnieju finałowym. Gracze Nikoli Grbicia z pewnością zagrają o pełną pulę.




















































