Raków Częstochowa bezbramkowo zremisował u siebie ze szwedzkim Hammarby w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Konferencji. To oznacza, że losy awansu rozstrzygną się w rewanżu w Szwecji, który odbędzie się 13 sierpnia. Pierwsze spotkanie było wyrównane i nie brakowało okazji z żadnej ze stron. Za tydzień Medaliki staną przed trudnym zadaniem, jeżeli chcą pozostać w grze o fazę ligową Ligi Konferencji.
Raków liczył na domowe zwycięstwo nad Hammarby
W poprzedniej rundzie eliminacji Ligi Konferencji Raków dość pewnie pokonał w dwumeczu maltańską Vallettę, choć w pierwszym spotkaniu nie brakowało emocji i małych problemów. Do tego Medaliki słabo weszły w sezon ligowy, przegrywając dwa pierwsze mecze Ekstraklasy. Pod Jasną Górą pojawiły się znaki zapytania, czy zespół zdoła awansować do fazy ligowej europejskich pucharów, gdzie do podniesienia z boiska są miliony euro. Gracze Rakowa potrzebowali dobrego otwarcia i domowego zwycięstwa przeciwko Hammarby, które trafiło do eliminacji Ligi Konferencji po porażce z Anderlechtem w eliminacjach Ligi Europy.
Bezbramkowy remis w Częstochowie. Raków miał dobre momenty
Spotkanie w Częstochowie od początku było wyrównane. Gracze Rakowa stanęli przed trudnym zadaniem. Zespół Hammarby znakomicie spisywał się zarówno w obronie, jak i w kreacji. To Szwedzi sprawiali lepsze wrażenie, jednak brakowało im konkretów. Dzięki temu nie zagrozili poważniej bramce strzeżonej przez Kacpra Trelowskiego. Lepsze okazje strzeleckie mieli gracze Rakowa, jednak ich nie wykorzystali i do przerwy było 0:0.
Po zmianie stron Raków miał problemy z dobrym wejściem w mecz. Znaczną przewagę zyskali goście, którzy coraz śmielej poczynali sobie pod bramką Częstochowian. Dopiero po kilkunastu minutach gospodarze odzyskali wigor i stopniowo starali się przejąć kontrolę nad przebiegiem gry. W końcówce spotkania Raków stworzył sobie kilka groźnych sytuacji, jednak nie zdołał strzelić gola. Blisko byli m.in. Oskar Repka, Michael Ameyaw i Patryk Makuch. Raz piłka wpadła do siatki po stałym fragmencie gry, jednak sędzia szybko odgwizdał przewinienie Mahira Emreliego, który nieprzepisowo wyblokował bramkarza Hammarby. Spotkanie zakończyło się remisem 0:0 i piłkarze obu zespołów mogą czuć niedosyt.
Raków – Hammarby 0:0 (0:0)
Losy awansu rozstrzygną się w Szwecji
Bezbramkowy remis w pierwszym meczu sprawia, że awans pozostaje sprawą otwartą. Oba zespoły mają swoje atuty. Faworytami do zwycięstwa wydają się jednak gracze Hammarby, którzy chcą wykorzystać lepszą znajomość boiska z syntetyczną trawą oraz żywiołowy doping około 30 tysięcy swoich kibiców. Zawodnicy Rakowa prowadzeni przez Dawida Kroczka staną przed bardzo trudnym zadaniem. Muszą zagrać najlepszy mecz od wielu miesięcy, aby myśleć o awansie do kolejnej rundy i nie pożegnać się już teraz z europejskimi pucharami. Rewanż odbędzie się w czwartek 13 sierpnia, a pierwszy gwizdek sędziego zaplanowano na 19:00.



















































