Industria Kielce przegrała 27:30 z SC Magdeburg w 4. kolejce grupy F Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych. Spotkanie rozegrano w hali GETEC Arena w Niemczech i od początku trzymało w napięciu. Kielczanie zaskoczyli faworyta i w pierwszej połowie długo prowadzili. Niestety rywale jeszcze przed przerwą odrobili straty, a po zmianie stron zbudowali kilkubramkową przewagę, co zapewniło im zwycięstwo. Industria utrzymała drugie miejsce w tabeli.
Okazja do rewanżu po domowej porażce 30:35
Spotkanie w Magdeburgu rozegrano 14 października. Kielczanie zyskali okazję do szybkiego rewanżu po tym, jak przed tygodniem u siebie przegrali 30:35. Wówczas Niemcy niemal od razu zyskali przewagę i kontrolowali to spotkanie do samego końca. Podopieczni trenera Krzysztofa Lijewskiego doznali pierwszej porażki w rozgrywkach Ligi Mistrzów, jednak nie przekreśla to ich szans na awans. Liczyli na to, że w Magdeburgu zrewanżują się wielkiemu faworytowi.
Pierwsza połowa rozbudziła nadzieje. Później lepszy był Magdeburg
Spotkanie w Niemczech rozpoczęło się fantastycznie dla mistrzów Polski. Szczypiorniści Industrii zagrali skutecznie w ataku oraz odpowiedzialnie w obronie, dzięki czemu odskoczyli na kilka bramek. Szybko zrobiło się 4:1 dla Kielczan i zapachniało niespodzianką. Później Industria prowadziła jeszcze 13:10, jednak w ostatnich minutach pierwszej odsłony coś w jej grze się zacięło. To umiejętnie wykorzystali gospodarze, którzy nie tylko odrobili straty, ale jeszcze przed przerwą wyszli na skromne prowadzenie 14:13.
W pierwszych minutach po zmianie stron Kielczanie utrzymywali dystans do Magdeburga, jednak z biegiem czasu gospodarze zaczęli zyskiwać przewagę. Odskoczyli już na cztery gole i na tablicy wyników było 23:19. To dało Niemcom względny spokój. Mistrzowie Polski nie dawali za wygraną i ambitnie walczyli do ostatniej syreny. Nie byli jednak w stanie zniwelować strat i to Magdeburg wygrał 30:27. Szkoda momentu przestoju przed przerwą. Gdyby nie on, mogliśmy być świadkami sensacji. Najwięcej bramek dla Industrii Kielce rzucili Dylan Nahi (6) i Theo Monar (5).
SC Magdeburg – Industria Kielce 30:27 (14:13)
Kielczanie wciąż na prostej drodze do awansu
Pomimo dwóch porażek z Magdeburgiem Industria Kielce utrzymała drugie miejsce w tabeli i jest na prostej drodze do awansu. Tak naprawdę potrzebuje do niego tylko jednego zwycięstwa w dwóch ostatnich kolejkach. Wszystko za sprawą wyników w rywalizacji HC Kriens-Luzern – Kolstad Handball. Oba zespoły wygrały po razie, dzięki czemu Industria ma dwa punkty przewagi nad tymi drużynami. Pierwsze miejsce w grupie zajmie Magdeburg, jednak Kielczanie walczą o drugą pozycję, która także daje awans. W grupie F zagrają jeszcze na wyjeździe z HC Kriens-Luzern (21.10) oraz z Kolstad Handball (28.10).






































































































