Polska przegrała po dogrywce 94:96 z Niemcami w meczu eliminacji do mistrzostw świata w koszykówce mężczyzn. Spotkanie rozegrano w Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu i od początku trzymało w napięciu. Polacy w heroicznym stylu odrobili kilkanaście punktów straty i doprowadzili do dogrywki. W niej jednak o dwa punkty lepsi byli aktualni mistrzowie świata. Nie obyło się bez kontrowersji, ponieważ w trzeciej kwarcie zdyskwalifikowano Jordana Loyda.
Wielki mecz z aktualnymi mistrzami świata
Polacy do niedzielnego meczu z Niemcami przystępowali jako jedyna niepokonana drużyna w grupie K eliminacji mistrzostw świata w koszykówce. Przed kilkoma dniami w Rydze bez problemów pokonali Izrael. Teraz przed własną publicznością podejmowali aktualnych mistrzów świata. Choć nie byli faworytami, to jednak chcieli sprawić niespodziankę i przypieczętować awans do turnieju mistrzowskiego.
Spotkanie rozpoczęło się fatalnie dla biało-czerwonych. Mieli problemy ze skutecznością w pierwszej kwarcie, co wykorzystywali Niemcy. Rywale czuli się bardzo pewnie i nasi koszykarze przegrali premierową kwartę 15:28. W drugiej kwarcie różnica wynosiła już 16 punktów. Polacy nieco ją zmniejszyli i na przerwę schodzili przy wyniku 31:41. Nasi zawodnicy walczyli i z każdą minutą grali coraz lepiej, co zapowiadało walkę po drugiej połowie.
Niestety trzecia kwarta niewiele zmieniła. Choć trener Igor Milicić dokonywał zmian i testował nowe ustawienie, to jednak rywale wciąż znajdowali na to sposób. Po trzech kwartach Polacy przegrywali 58:70 i byli w trudnej sytuacji. Do tego w trzeciej kwarcie doszło do kontrowersji. Za dwa faule techniczne z boiska wyrzucono Jordana Loyda, czyli jednego z liderów naszej reprezentacji. Po celnym rzucie Loyd wykonał naturalny gest radości, jednak sędziowie zinterpretowali to jako niesportowe zachowanie. To dodatkowo zmotywowało Polaków. Czwartą kwartę rozegrali kapitalnie. W dramatycznych okolicznościach odrobili 12 punktów straty i doprowadzili do dogrywki.
W dodatkowym czasie naszym zawodnikom zabrakło już pary. Niemcy szybko odskoczyli na kilka punktów, co dało im względny spokój. Choć biało-czerwoni walczyli i doprowadzili do remisu 94:94, to jednak dwa kolejne punkty rzucili rywale. Po dramatycznej końcówce wygrali Niemcy. Najwięcej punktów dla reprezentacji Polski rzucili: Mateusz Ponitka (20), Igor Milicić Jr. (18) i Jordan Loyd (16).
Polska – Niemcy d. 94:96 (15:28, 16:13, 27:29, 25:13, d. 11:13)
Polacy wciąż blisko awansu
Dla naszych zawodników to dopiero pierwsza porażka w tym cyklu eliminacji do mistrzostw świata. Spadli na trzecie miejsce w grupie K, jednak mają trzy punkty przewagi nad czwartą Łotwą i lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Do awansu na mistrzostwa świata potrzebują już tylko jednego zwycięstwa lub jednej porażki Łotyszy w czterech ostatnich kolejkach. Kolejne spotkanie biało-czerwoni rozegrają dopiero 27 listopada, gdy w PreZero Arenie w Gliwicach podejmą Chorwatów.


























































