Robert Lewandowski strzelił gola i zanotował asystę w szalonym meczu Toronto FC – Chicago Fire zakończonym remisem 4:4. Strażacy z Chicago prowadzili do drugiej minuty doliczonego czasu gry, jednak dali sobie wyrwać zwycięstwo. Polak ponownie należał do najlepszych graczy na boisku. To dla niego piąty gol w rozgrywkach Major League Soccer. W kolejnym meczu stanie naprzeciwko Lionela Messiego z Interu Miami.
Mecz pełen zwrotów akcji i błysków Lewandowskiego
Dla Roberta Lewandowskiego spotkanie wyjazdowe z Toronto FC było szansą na kontynuowanie dobrej passy. W poprzedniej kolejce przeciwko Seattle Sounders strzelił gola i miał asystę, zostając bohaterem Chicago Fire. Przeciwko Toronto znów pokazał klasę, jednak ponownie trochę zabrakło do zwycięstwa i skończyło się remisem.
To był szalony mecz. Jako pierwsi na prowadzenie wyszli gracze Chicago Fire, gdy w 13. minucie na listę strzelców wpisał się Maren Haile-Selassie. Jeszcze przed przerwą gospodarze odpowiedzieli i wyszli na prowadzenie po dublecie Josha Sargenta. Tuż po zmianie stron było 2:2, gdy do własnej siatki trafił Walker Zimmerman. Niedługo później Sargent skompletował hat-tricka i znów to gracze z Toronto wyszli na prowadzenie. W 58. minucie Robert Lewandowski powalczył o piłkę z bramkarzem rywali i zgrał ją głową do nadbiegającego Haile-Selassie, który wyrównał stan rywalizacji na 3:3.
Robert Lewandowski się nie zatrzymywał i w 63. minucie wyprowadził Chicago Fire na prowadzenie. Wykorzystał podanie od Philipa Zinckernagela i przytomne przepuszczenie piłki między nogami przez Haile-Selassie. Polski napastnik znalazł się około pięć metrów przed bramką i pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Niestety nie udało się utrzymać tego prowadzenia. W 92. minucie wynik na 4:4 ustalił Derrick Etienne.
Toronto FC – Chicago Fire 4:4 (2:1)
Czas na starcie z Leo Messim
Robert Lewandowski ma na koncie pięć goli w MLS i liczy na kolejne w starciu przeciwko Interowi Miami. Będzie to bezpośredni pojedynek dwóch znakomitych strzelców, jednych z najlepszych napastników w historii piłki nożnej i wielkich postaci Barcelony. Po drugiej stronie stanie Lionel Messi, a w kadrze Interu Miami znajduje się też Luis Suarez. Spotkanie Chicago Fire – Inter Miami odbędzie się w nocy czasu polskiego z 9 na 10 września o 2:30. Chicago Fire zajmuje trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej i do ekipy z Miami traci pięć punktów, co dodatkowo podnosi stawkę tego starcia.

























































