Z Michniewiczem czy bez? Kto poprowadzi reprezentację w el. EURO 2024?

Strona głównaPiłka nożnaReprezentacja PolskiZ Michniewiczem czy bez? Kto poprowadzi reprezentację w el. EURO 2024?

Mundial w Katarze dla reprezentacji Polski to już historia, a jakiekolwiek miłe wspomnienia związane z biało-czerwonymi zostały przyćmione przez awanturę o kasę, a raczej o premię od premiera. Trener Czesław Michniewicz zdaje się mieć więcej przeciwników niż zwolenników, ale za dużo o piłkarskich aspektach selekcjonera się teraz nie mówi.

Typowe polskie piekiełko. Nie minęła doba od odpadnięcia reprezentacji Polski z 1/8 finału mistrzostw świata po porażce z Francją 1:3, a już mówi się tylko i wyłącznie o obiecanych przez premiera Mateusza Morawieckiego 30 mln zł premii, o kłótniach dotyczących podziału tej sumy i tego czy wszystko odbyło się za plecami Cezarego Kuleszy, prezesa PZPN. I na nic się zdały zapewnienia, że na kolacji pożegnalnej w Katarze między sztabem a piłkarzami panowała przyjazna atmosfera, czy też tłumaczenia rządu, że premia zostanie jednak przeznaczona na cele szkolenia dzieci. Każda kolejna wypowiedź tylko bardziej irytuje i dolewa oliwy do ognia.

Konflikt Kuleszy i Michniewicza?

Gdzieś tam w tle majaczy tylko wątek Czesława Michniewicza i sprawy fundamentalnej, czy pozostanie on selekcjonerem reprezentacji Polski. Wiemy jedno, że wbrew pierwszym newsom, nie ma w kontrakcie klauzuli automatycznie przedłużającej jego kontrakt. Decyzja będzie należała do władz PZPN i prezesa Cezarego Kuleszy. A ten,według najnowszych doniesień… jest mocno podrażniony i poróżniony ze szkoleniowcem. I nie chodzi tylko o styl gry i pomysł czy styl gry reprezentacji. Nie, nie, to byłby zbyt… „normalne”. Podobno Kuleszy nie podobało się, że Michniewicz pozwolił zamieszać niektórym rodzinom piłkarzy w katarskim hotelu i często podczas zgrupowania zawodnicy przebywali z najbliższymi.

Kto trenerem kadry w el. EURO 2024?

Czyli nie ma miejsca na piłkarskie analizy, co poprawić, co zmienić itd, ale jest typowa polska kłótnia o kasę i władzę. Tak jak tuż po wyborze nowego selekcjonera, tak i teraz naród kibicowski i dziennikarski jest podzielony.

Z Michniewiczem czy bez? Kto poprowadzi reprezentację w el. EURO 2024?
Przegląd Sportowy z 1 lutego 2022

Kibice mogę typować

Co ciekawe, w zakładach bukmacherskich STS gracze mogą typować, czy Michniewicz będzie selekcjonerem w pierwszym meczu kwalifikacji EURO 2024. Jak na razie, to aż 72% wkładów jest na to, że tak się stanie, a 28% że nie. Trzeba przyznać, że to dość zaskakujące wyniki. Zobaczymy jak w najbliższych dniach te dane będą się kształtowały.

Przejdźmy jednak do meritum, czyli spraw stricte sportowych, odrzucając animozje, kłótnie itd. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że taka narracja sprawia, że Czesław Michniewicz raczej nie zostanie dłużej na stanowisku selekcjonera (choć zwroty akcji są możliwe). Rozważmy czysto piłkarskie jednak za i przeciw.

Michniewicz wywiązuje się z zadań

Czesław Michniewicz do zadaniowiec, który mimo braku czasu, zrealizował wszystkie postawione przed nim zadania. Pokonał Szwecję w barażach MŚ, nie przegrał meczu otwarcia, wyszedł z grupy C i powalczył z mistrzami świata w 1/8. Pod tym względem nie zawodzi. Jeśli więc trzymamy się sztywno tabelek i wyliczeń, to jest to idealny kandydat, który świetnie rozpracowuje przeciwników i odpowiednio przygotowuje się do zadań.

Nie ma czasu na rewolucję

W 2023 roku rozegrane zostaną eliminacje mistrzostw Europy. Pierwsze mecze reprezentacja Polski rozegra już w marcu. Wyobraźmy sobie nowego selekcjonera, dodatkowo z zagranicy, który ma tylko kilka treningów by poukładać zespół, przekazać im swoją wiedzę i filozofię i wypracować plan. W dodatku na początku gramy na wyjeździe z najtrudniejszym przeciwnikiem w grupie, czyli z Czechami.

No ta drużyna ma potencjał

Pomimo krytycznych wypowiedzi Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego, Michniewicz trafił do zespołu, który grał dokładnie to, czego oczekiwał. Wszyscy się poświęcili, ale potem wyrazili swoje zdanie. Mecz Polska – Francja pokazał, że biało-czerwoni pod wodzą Michniewicza mogą grać ładniej i nie muszą się bać faworytów.

To nie styl „czesioball”

Ale prawda jest też taka, że selekcjoner zaciągnął hamulec ręczny w meczach grupowych i o mały włos nic to nie dało. Zespół cierpiał, kibice też. Piłkarze nie czerpią radości i nie chcą tak grać, a ze zdaniem Roberta Lewandowskiego muszą się liczyć wszyscy, w tym Cezary Kulesza. Bez „Lewego” trudno wciąż wyobrazić sobie biało-czerwonych.

Czas na rewolucję idealny

Eliminacje Euro 2024 muszą być spacerkiem dla reprezentacji Polski. Nie dość, że skład grupy jest na papierze bardzo łatwy, to jeszcze dwie drużyny uzyskują bezpośredni awans. Jeśli więc wprowadzać nowy styl, wymieniać kilka ogniw, odmładzać zespół, to właśnie teraz. Na ME Polska i tak powinna się dostać, a pierwszy poważny sprawdzian będzie za 1,5 roku, a główny test, czyli kolejny Mundial, w 2026 roku. Nowy selekcjoner musi mieć czas i ogromny kredyt zaufania. To główne argumenty i niezależnie od podjętej decyzji, mamy nadzieję, że zostanie ona podjęta po dogłębnej analizie, a nie pod wpływem emocji i nerwów, bo tych w ostatnich dniach było o wiele za dużo!

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Fernando Santos nowym selekcjonerem Polski! Prezentacja we wtorek

Wtorek, 24 stycznia, godzina 13:00, Stadion Narodowy w Warszawie. To wtedy oficjalnie poznamy nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Wczoraj na jak wyszło, że będzie...

Polskie kluby koszykarskie znów chcą grać w Europie. Co daje rywalizacja w pucharach?

Tegoroczny sezon koszykarski jest wyjątkowy. Po raz pierwszy od lat większa grupa polskich drużyn przystąpiła do gry w europejskich pucharach. Choć wiedzie im się...