Za nami ostatni mecz Polaków na mistrzostwach Europy 2024. Na stadionie w Dortmundzie biało-czerwoni po walce zremisowali 1:1 z Francuzami, czyli aktualnymi wicemistrzami Europy. Tym samym Polacy żegnają się z turniejem z dorobkiem jednego punktu. Francuzi stracili punkty i skończyli grupę D na czwartym miejscu, czym skomplikowali sobie drogę do ewentualnego finału. Honorowe trafienie dla Polski z rzutu karnego zanotował kapitan Robert Lewandowski.
Polacy nie przestraszyli się Francuzów
Do wtorkowego meczu obie drużyny przystępowały w odmiennych nastrojach. Francuzi byli już pewni awansu do 1/8 finału. Polacy z kolei jako pierwsi pożegnali się z mistrzostwami Europy. Szansę zaprzepaścili, przegrywając 1:3 z Austriakami. Wcześniej po walce przegrali 1:2 z Holendrami. Na zakończenie rywalizacji w grupie D rywalizowaliśmy z wicemistrzami świata Francuzami. To Trójkolorowi byli zdecydowanymi faworytami. Jakiekolwiek punkty naszej kadry należałoby rozpatrywać w kategorii sensacji.
Zgodnie z oczekiwaniami mecz prowadzony był pod dyktando Francuzów. Nasi zawodnicy jednak doskonale spisywali się w obronie. Tam, gdzie zawodzili obrońcy, w bramce kapitalnie spisywał się Łukasz Skorupski. Do przerwy było 0:0. Worek z bramkami rozwiązał się w drugiej połowie. Kilka minut po wznowieniu gry w polu karnym Jakub Kiwior nie poradził sobie z Ousmane Dembele i sfaulował. Jedenastkę na bramkę zamienił Kylian Mbappe. Wydawało się, że Francuzi pójdą za ciosem. Przeważali, jednak ostatni cios zadali Polacy. Karol Świderski wbiegł w pole karne i został sfaulowany. Do piłki podszedł Robert Lewandowski. Pierwszy jego strzał obronił Mike Maignan. Bramkarz Francuzów zbyt szybko wyszedł z linii bramkowej i Lewandowski otrzymał kolejną szansę. Tym razem się nie pomylił i doprowadził do remisu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1. Najlepszym graczem meczu wybrano Łukasza Skorupskiego.
Francja – Polska 1:1 (0:0)
Honorowe pożegnanie
Niestety turniej w Niemczech nie ułożył się po myśli podopiecznych Michała Probierza. Dwie porażki sprawiły, że szybko pożegnali się z nadziejami na awans do fazy pucharowej. Na zakończenie fazy grupowej pokazali jednak charakter. Będąc w tragicznej sytuacji, zdołali się podnieść i zremisowali z wicemistrzami świata. Liczymy na to, że to dobry prognostyk na przyszłość.