STS KOD PROMOCYJNY

Polacy wysoko wygrali z Łotyszami na zakończenie el. Mistrzostw Europy w piłce ręcznej

Autor: Łukasz Głębocki
Strona głównaPiłka ręcznaReprezentacje Polski w piłce ręcznejPolacy wysoko wygrali z Łotyszami na zakończenie el. Mistrzostw Europy w piłce...

Szczypiorniści reprezentacji Polski bez większych problemów poradzili sobie z Łotyszami w ostatnim meczu eliminacji do Mistrzostw Europy. Spotkanie w Ostrowie Wielkopolskim zakończyło się wysoką wygraną biało-czerwonych 31:14. Polacy już wcześniej byli pewni awansu na turniej. Kadra pod wodzą Marcina Lijewskiego rozegrała drugi mecz i zanotowała drugie zwycięstwo. Najwięcej bramek rzucił Arkadiusz Moryto (6). 

Mecz rozstrzygnięty jeszcze w pierwszej połowie

Po ostatnim meczu we Włoszech mogliśmy mieć pewne powody do niepokoju, jednak tym razem biało-czerwoni szybko je rozwiali. Spotkanie w Ostrowie Wielkopolskim od początku do końca prowadzone było pod dyktando podopiecznych Marcina Lijewskiego i praktycznie rozstrzygnęło się już przed przerwą. Polacy grali pewnie w obronie i skutecznie w ataku, dzięki czemu z minuty na minutę powiększali swoją przewagę. Do przerwy skończyło się na siedmiu bramkach różnicy, a oba zespoły schodziły do szatni przy wyniku 16:9. 

Potwierdzenie dominacji po zmianie stron 

Polacy po przerwie nie odpuszczali i potwierdzili swoją dominację. Na boisku oglądaliśmy różnicę kilku klas, a wynik ani przez moment nie był zagrożony. Z każdą kolejną minutą Polacy powiększali swoją przewagę i szybko wyszli na prowadzenie 24:11. Łącznie w całej drugiej połowie rywale rzucili tylko pięć bramek. Polacy zachowali dotychczasową skuteczność i mecz zakończył się wysokim 31:14. Festiwal strzelecki urządzili sobie m.in.: Arkadiusz Moryto (6), Piotr Jędraszczyk (4) i Szymon Sićko (4). 

Polska – Łotwa 31:14 (16:9)

Dobry prognostyk

To miły akcent na zakończenie eliminacji i dobry prognostyk przed kolejnymi miesiącami pracy Marcina Lijewskiego w roli selekcjonera Polaków. Na ten moment widać, że trener nie boi się iść pod prąd. Efektem tego było wystawienie na środku obrony Kamila Syprzaka, który często był pomijany przez wcześniejszych szkoleniowców.  Przed Marcinem Lijewskim jednak jeszcze długa droga, aby biało-czerwoni byli w stanie nawiązać równorzędną walkę z czołowymi zespołami w Europie.

Łukasz Głębocki
Łukasz Głębocki
Od dziecka pasjonował mnie sport i nieprzerwanie trwa to do dziś. Przygodę z piłką nożną przerwały mi jednak urazy. Przez kilka lat pracowałem w piłkarskich gabinetach. Jestem absolwentem m.in. kierunku Dziennikarstwo i Komunikacja Społeczna i o sporcie mogę pisać, a także mówić godzinami.

Najnowsze

Powiązane

Polecamy

Terminarz PGE Ekstraligi 2024. Kiedy rusza najlepsza żużlowa liga na świecie?

Przed nami kolejne wielkie żużlowe emocje. Poznaliśmy już terminarz PGE Ekstraligi na sezon 2024. Pierwsze starcie nadchodzącego sezonu już 12 kwietnia. Wówczas odbędą się...

Kalendarz turniejów WTA 2024. Kiedy zagra Iga Świątek?

Jak wygląda kalendarz turniejów WTA w 2024? Jakie turnieje tenisowe odbędą się na całym świecie? W których wystąpi Iga Świątek? Sprawdźmy to! Co zrobić, by...