Szczypiornistki Zagłębia Lubin to prawdziwe dominatorki. Zespół ten właśnie sięgnął po piąte mistrzostwo Polski z rzędu. Zrobił to na kilka kolejek przed końcem. Po 26 meczach drużyna z Lubina ma na koncie już 72 punkty i już wie, że nie da się dogonić. Podopieczne Bożeny Karkut od pierwszej kolejki zmierzały do osiągnięcia założonego celu, jakim był piąty tytuł z rzędu. W tym sezonie przegrały tylko dwa mecze i znów sięgnęły po złoto.
Mistrzostwo wywalczone ze znaczną przewagą
Ten sezon w wykonaniu Zagłębia Lubin jest bardzo dobry. Zespół ten wygrał 24 z 26 dotychczasowych meczów w Superlidze. Lubinianki pewnie pokonywały kolejne przeszkody i systematycznie budowały przewagę nad swoimi rywalkami. W sobotę 3 maja efektownie wygrały 39:27 z Piotrcovią Piotrków Trybunalski. To sprawiło, że obrończynie tytułu były już o włos od kolejnego mistrzostwa. Wystarczyło, że MKS Lublin straci punktów w pojedynku z KPR Gminy Kobierzyce.
Spotkanie w Kobierzycach toczyło się pod dyktando gospodyń. Wygrały 28:21. To sprawiło, że w Lubinie mogła zacząć się feta. Szczypiornistki Zagłębia sięgnęły po piąte mistrzostwo Polski z rzędu i potwierdziły dominację na krajowym podwórku. W tym sezonie ligowym przegrały do tej pory tylko dwa razy. Co ciekawe obie porażki miały miejsce w starciach z MKS Lublin, czyli zespołem, który jest już o krok od wicemistrzostwa kraju. Choć lublinianki miały patent na mistrzynie Polski, to jednak na przestrzeni całego sezonu, gdy liczy się regularność, to jednak Zagłębie Lubin było lepsze. To kolejny sukces ekipy prowadzonej przez Bożenę Karkut.
Od lat nie mają sobie równych
Piłkarki ręczne Zagłębia Lubin od kilku lat nie mają sobie równych na krajowym podwórku. Z powodzeniem grają w polskiej lidze i regularnie sięgają po mistrzostwo. Tytuł wywalczony w sezonie 2024/2025 to piąte mistrzostwo z rzędu, a szóste w historii klubu z Lubina. Miedziowe pod wodzą Bożeny Karkut wyglądają bardzo dobrze i solidnie prezentują się też na arenie europejskiej. Zagłębie Lubin ma jeszcze o co grać w tym sezonie. Wszystko dlatego, że 17 maja rozegra półfinał Pucharu Polski z Piotrcovią. Mistrzynie Polski są faworytkami do zgarnięcia kolejnego trofeum.